"Wyspiański" z rekordową frekwencją

/ mnk.pl

  

Już 21 tys. widzów obejrzało wystawę "Wyspiański", otwartą miesiąc temu w Muzeum Narodowym w Krakowie (MNK). Powodem takiej frekwencji jest chyba fakt, że dzieła Wyspiańskiego nie były pokazywane od tak wielu lat -powiedziała PAP kuratorka Magdalena Laskowska.

Wystawę prezentującą pełną kolekcję dzieł Stanisława Wyspiańskiego, otwarto 28 listopada 2017 r. w gmachu Muzeum Narodowego w Krakowie.

Powodem tak dużej frekwencji jest chyba sam Wyspiański i jego dzieła, nie pokazywane tu od tak wielu już lat. Prezentujemy blisko połowę ze wszystkiego, co mamy w naszych zbiorach - to znaczy blisko 500 eksponatów

- mówi współautorka i współkuratorka wystawy w MNK, Magdalena Laskowska.

Jest to cała spuścizna artysty - m.in. jego dekoracje malarskie do kościoła oo. Franciszkanów i pełen zespół kartonów witrażowych do okien kościoła Franciszkanów i katedry oraz grupy jego dzieł malarskich – pejzaże i portrety

- dodała. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Wyspiański: geniusz pędzla i słowa. WYSTAWA

Stanisław Wyspiański - artysta związany z Krakowem, działał jako malarz, rysownik, grafik, a także poeta, dramatopisarz, scenograf i reformator teatru. Jeszcze za swego życia podarował Muzeum pastelowe arcydzieła: projekty witraży do okien katedry krakowskiej. Najliczniejszą grupą dzieł Wyspiańskiego jest zbiór jego rysunków ołówkiem, tuszem, węglem - m.in. szkice z czasów szkolnych, projekty scenograficzne i typograficzne. Na wystawie prezentowane są również prace z innych dziedzin: rzemiosło artystyczne, rzeźba, grafika oraz książka artystyczna.

Żadna z podobnych wystaw nie zgromadziła w Krakowie tylu zwiedzających. Dla przykładu: Wystawa "Turner. Malarz żywiołów" (z roku 2011 – zgromadziła 67 tys. widzów), "Olga Boznańska" (2014/15 r. – 56 tys.), "Skarby korony hiszpańskiej" (2011 r. - 47 tys. widzów) i "Stanley Kubrick" (2014 r. - 43,5 tys.) Największą publiczność w historii Muzeum Narodowego w Krakowie - 141 tys. osób - miała jak dotąd zorganizowana w 2001 r. wystawa "Od Moneta do Gauguina. Impresjoniści i postimpresjoniści z Musee d'Orsay w Paryżu", która trwała niecałe dwa miesiące.

Oprócz szkół, odwiedzających wystawę w tygodniu - w weekendy widać pełny przekrój wiekowy, całe rodziny i indywidualni zwiedzający, wśród których jest sporo turystów. W okresie między świętami, w kolejce do kasy trzeba odstać około pół godziny

– powiedziała PAP Laskowska.

Aby uniknąć długiego stania w kolejkach do kas, organizatorzy zachęcają do zakupu biletów wstępu za pośrednictwem strony: bilety.mnk.pl Wystawa prezentująca pełną kolekcję dzieł Stanisława Wyspiańskiego (1869-1907), zgromadzonych w MNK będzie czynna do 20 stycznia 2019 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Jak miliony trafiły do podmiotów wspierających LGBT i gender?

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W najnowszym programie „Koniec Systemu” Dorota Kania ujawniła, w jaki sposób miliony złotych z Funduszu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem i Pomocy Postpenitencjarnej trafiły w czasie rządów PO-PSL do fundacji i stowarzyszeń zajmujących się m.in. wspieraniem aborcji, LGBT i gender. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa związanego z przyznawaniem dotacji śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Poznaniu.

Według założeń, środki finansowe z Funduszu POPPiPP otrzymywały organizacje podejmujące działania antyprzemocowe, pomagające pokrzywdzonym i ofiarom przestępstw. Najwięcej jednak pieniędzy otrzymały stowarzyszenia i fundacje, które oprócz działań antyprzemocowych intensywnie zajmują się promocją feminizmu, aborcji, LGBT oraz ideologii gender.
Na liście beneficjentów funduszu znalazły się między innymi Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet BABA oraz Fundacja Centrum Praw Kobiet. Pierwsze z nich, od grudnia 2012 do grudnia 2015 roku, otrzymało blisko 1,5 mln złotych, zaś drugie – od marca 2013 do grudnia 2015 – ponad 2 miliony 166 tysięcy złotych. Co ważne, Centrum Praw Kobiet otrzymało jedne z najwyższych dotacji, które zostały przyznane w czasie działalności Funduszu POPPiPP. Ostatnio, posługując się satanistyczną symboliką, na swojej stronie internetowej fundacja zachęca do odwiedzania jej namiotu na festiwalu Poland Rock.

O kulisy całej sprawy Dorota Kania pytała Jana Kanthaka, rzecznika ministerstwa sprawiedliwości.
 
Warto przypomnieć, że poprzednim ministrem sprawiedliwości był pan Krzysztof Kwiatkowski, który obecnie jest szefem NIK-u. Być może to tłumaczy jego bierność. Kiedy Zbigniew Ziobro został ministrem sprawiedliwości przyjrzeliśmy się dokładnie funkcjonowaniu Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Kiedy zobaczyliśmy wszelkie pieniądze, które były przekazywane, to byliśmy w szoku – to była istna stajnia Augiasza. Osobą, która odpowiadała bezpośrednio za fundusz była słynna Marzena K..
- tłumaczył na antenie Telewizji Republika Kanthak.  
 
To jeszcze nie wszystko. Rzecznik resortu sprawiedliwości rzuca nowe światło na przepływ gotówki do podmiotów wspierających środowiska LGBT.

Z dokumentacji wynika, że gabinet polityczny podejmował decyzje na kilka dni przed wyborami. To były polityczne decyzje, widoczne było kupowanie poparcie wśród organizacji jasno opowiadających się po stronie wartości LGBT, konwencji stambulskiej. To jest środowisko obecnego RPO Adama Bodnara czy jego ówczesnej zastępcy Sylwii Spurek. W wyniku przeprowadzonego audytu zostało skierowane zawiadomienie do prokuratury w Poznaniu. My całkowicie odwróciliśmy sens funkcjonowania Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – jego nazwa została przekształcona na Fundusz Sprawiedliwości. My chcemy, żeby on pomagał pokrzywdzonym przestępstwem, a to jest bardzo duża skala, jeśli chodzi o liczby.
- mówił Jan Kanthak.
 
W dalszej części programu rzecznik ministerstwa sprawiedliwości odniósł się do krytyki pod adresem Funduszu Sprawiedliwości. Wskazał również, na rolę, jaką w całym procesie odgrywa były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Krzysztof Kwiatkowski.

Autorem tych zarzutów, z którymi się zupełnie nie zgadzamy jest NIK – poprzedni minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, który teraz pełni tam funkcję zaczyna pewnego rodzaju kampanię wyborczą. Jestem przekonany, że będzie startował do Senatu w nadchodzących wyborach. Co więcej przejął konto twitterowe NIK-u. Warto również pamiętać, że Krzysztof Kwiatkowski ma postawione zarzuty przez prokuraturę. Stąd właśnie wszelkie zarzuty do Funduszu Sprawiedliwości i nie tylko! Nagminnie jesteśmy kontrolowani i badani. To jest wendetta i rozpoczęcie kampanii wyborczej.
- mówił Jan Kanthak.  

Więcej na ten temat w artykule Doroty Kani „Jak miliony dla ofiar przestępstw trafiły do zwolenników LGBT. Śledztwo prokuratury w sprawie dotacji” na łamach najnowszego numeru tygodnika „Gazeta Polska”.
[polecam:https://niezalezna.pl/281129-w-najnowszym-numerze-gp-totalne-mordobicie-co-nas-czeka-w-kampanii-wyborczej]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl