Aż 67 proc. Niemców pierwsze miejsce w niechlubnym plebiscycie przyznało Martinowi Schulzowi, szefowi SPD i byłemu przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego. Niemieckie media wskazują, że do tak słabego wyniku Schulza z pewnością przyczynił się najsłabszy od lat wynik SPD w wyborach parlamentarnych. Zniechęcony porażką Schulz obwieścił wówczas nawet, że nie przystąpi do rozmów koalicyjnych z Angelą Merkel, ale po fiasku innych rozmów, zgodził się jednak na ten pomysł.

Drugie miejsce w plebiscycie na nieudacznika mijającego roku, Niemcy przyznali Horstowi Seehoferzowi, szefowi CSU i ustępującemu premierowi Bawarii. Wskazało na niego 61 proc. naszych zachodnich sąsiadów.

Trzecie miejsce zajęła kanclerz Angela Merkel. Za przegraną uważa ją 53 proc. Niemców. Już dziś informowaliśmy, że według sondaży - niemal co drugi Niemiec życzyłby sobie ustąpienia Merkel z fotela kanclerza przed końcem obecnej kadencji.

Z sondażu wynika, że największym szacunkiem wśród Niemców cieszy się prezydent tego kraju – Frank-Walter Steinmeier. Jego pracę w mijającym roku doceniło 65 proc. obywateli, a zaledwie 19 proc. uznało, że 2017 rok był dla niego nieudany.