Eric Trump, syn prezydenta USA, zachwycony świątecznym gestem Polaków. „To takie miłe!”

/ facebook.com/EricTrump

  

"Właśnie obejrzałem niesamowity materiał na Fox News, w którym Polacy dziękują USA za zagwarantowanie wolności 28 lat temu, a także życzą nam Wesołych Świąt! Tak rzadko ktoś nam dziękuje lub docenia nas za cokolwiek. To było takie miłe!!" – napisał na Twitterze syn prezydenta USA Eric Trump.

Eric Trump, syn Donalda Trumpa i wiceprezes The Trump Organization skomentował w tych słowach świąteczny klip Polskiej Fundacji Narodowej, w którym katolicki ksiądz Jacek Skrobisz, luterański ksiądz Wiesław Żydel, duchowny prawosławny Henryk Paprocki, mufti Janusz Aleksandrowicz i rabin Michael Schudrich - wszyscy z Polski - składają Amerykanom życzenia świąteczne od narodu polskiego wraz z "podziękowaniami za pomoc w odzyskaniu demokracji w Polsce 28 lat temu".

My, naród polski, pragniemy złożyć życzenia świąteczne narodowi Stanów Zjednoczonych – mówią duchowni w materiale filmowym.

Pod wpisem Trumpa odbyła się dyskusja, w której padło wiele głosów sprzyjających Polsce. Emerytowany oficer Armii USA Dr. Rich Swier napisał:

Niech Bóg błogosławi polski naród!

Za promocję polsko-amerykańskiej przyjaźni dziękował synowi prezydenta ambasador RP w Waszyngtonie Piotr Wilczek. Z kolei Stanisław Żaryn, rzecznik ministra-koordynatora Mariusza Kamińskiego dziękował Trumpowi za wywołanie ciekawej debaty o Polsce.

Życzenia świąteczne polskich duchownych swoim autentyzmem trafiają do Amerykanów. Większość amerykańskich rozmówców PAP, którzy obejrzeli klip z życzeniami Happy Holiday (Szczęśliwych Świąt) pochwaliła pomysł Polskiej Fundacji Narodowej.

Życzenia "Happy Holiday" Polskiej Fundacji Narodowej zostały nadane po raz pierwszy w poniedziałek w programie "Fox and Fields" na antenie "Fox News", który jest ulubionym programem prezydenta Donalda Trumpa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Nie" dla słomek i patyczków higienicznych. Unijni ambasadorowie poparli nową dyrektywę

/ pixabay.com/CC0/Bru-nO

  

Ambasadorowie krajów UE zatwierdzili dzisiaj porozumienie PE i państw unijnych w sprawie nowych przepisów, które mają ograniczyć ilość plastikowych śmieci trafiających do mórz. W UE zakazane będą m.in. plastikowe talerze, słomki czy patyczki higieniczne.

Komisja Europejska, która w maju ub.r. zaproponowała projekt w tej sprawie, wzięła na celownik 10 produktów jednorazowego użytku, jak również zagubione i porzucane narzędzia połowowe, np. sieci. Była to konsekwencja alarmującego wzrostu ilości szkodliwych odpadów z tworzyw sztucznych w morzach i oceanach. Łącznie stanowią one 70 proc. wszystkich odpadów morskich.

Eksperci wskazują, że części plastikowych odpadów przedostają się do płuc i trafiają na stoły przez to, że mikrodrobiny plastiku są obecne w powietrzu, wodzie i żywności.

Nowe przepisy wprowadzą zakaz stosowania tworzyw sztucznych w niektórych produktach. W przypadku, gdy istnieją dla nich łatwo dostępne i przystępne cenowo zamienniki, produkty jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych zostaną objęte zakazem wprowadzania do obrotu. Zakaz obejmie plastikowe patyczki higieniczne, sztućce, talerze, słomki, mieszadła i kubki do napojów oraz pojemniki na żywność wykonane ze spienionego polistyrenu czy produkty wykonane z oksydegradowalnego tworzywa sztucznego (tzw. utleniający się plastik).

Jeśli chodzi o inne produkty, nacisk został położony na ograniczanie ich stosowania przez wyznaczenie krajowych celów redukcji konsumpcji. Przykładowo od 2025 roku kraje członkowskie UE będą miały obowiązek recyklingu co najmniej 25 proc. butelek plastikowych (PET). W 2030 roku recyklingowi ma być poddanych minimum 30 proc. wszystkich butelek plastikowych.

W zmniejszeniu ilości plastikowych śmieci mają pomóc też odpowiednie wymagania dotyczące projektowania i etykietowania. Na opakowaniach chusteczek nawilżonych do higieny osobistej będą musiały być oznaczenia, które poinformują konsumentów o obecności plastiku w produkcie i szkodliwości dla środowiska, jeśli zostanie on wyrzucony gdzie indziej niż do kosza.

Producenci zawierających plastik filtrów tytoniowych będą musieli pokrywać koszty publicznych systemów zbierania niedopałków, a także utrzymania odpowiedniej infrastruktury. Chodzi np. o pojemniki na odpady w popularnych miejscach dla palaczy. Filtry do produktów tytoniowych zawierające plastik są drugim z najbardziej zaśmiecających jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych w UE.

Unijni legislatorzy uznali, że takie restrykcje spowodują rozwój alternatywnych produktów, które zastąpią zawierające plastik filtry. Na paczkach papierosów i innych produktach tytoniowych z filtrami będą musiały pojawić się też specjalne oznaczenia. Poinformują one konsumentów o obecności plastiku i szkodach dla środowiska, jeśli niedopałek trafi do innego miejsca niż kosz na śmieci.

KE przekonuje, że nowa dyrektywa w sprawie tworzyw sztucznych jednorazowego użytku będzie najbardziej ambitnym instrumentem prawnym na poziomie światowym, dotyczącym odpadów morskich.

Po uzyskaniu poparcia unijnych ambasadorów porozumienie zostanie przedstawione do ostatecznego przyjęcia przez Radę UE i Parlament Europejski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl