Dzieła sztuki związane z Bożym Narodzeniem w krakowskim Muzeum Narodowym

/ www.pinakoteka.zascianek.pl, Domena publiczna

  

W galeriach Muzeum Narodowego w Krakowie można oglądać dzieła sztuki związane z Bożym Narodzeniem m.in. eksponowaną w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka XVI-wieczną ikonę oraz prezentowany w Sukiennicach obraz Jacka Malczewskiego "Wigilia na Syberii".

Wybrane oddziały Muzeum Narodowego w Krakowie otwarte w drugi dzień świąt, a wszystkie – w święto Trzech Króli.

Wśród ponad 600 zabytków i dzieł sztuki zgromadzonych na wystawie "#dziedzictwo" w gmachu głównym muzeum znajduje się XVIII-wieczna szopka pochodząca z klasztoru ss. Karmelitanek na Wesołej. W przeszklonej gablotce przedstawiono scenę Hołdu Trzech Króli, wzbogaconą o postać szlachcica z karabelą i buławą.

Na wystawie poświęconej twórczości Stanisława Wyspiańskiego motywy bożonarodzeniowe można znaleźć m.in. w projekcie witraża do zachodniego okna fasady kościoła Mariackiego, który wykonali wspólnie Stanisław Wyspiański i Józef Mehoffer. Znalazły się tam sceny z życia Maryi m.in. "Boże Narodzenie" i "Pokłon Trzech Króli". Gotowy witraż został zamontowany w kościele Mariackim w grudniu 1891 r.

W Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach zwiedzający mogą zobaczyć obraz Jacka Malczewskiego "Wigilia na Syberii", który stał się inspiracją dla Jacka Kaczmarskiego do napisania w 1980 r. wiersza o tym samym tytule.

Przy ul. Kanoniczej w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka w galerii Sztuki Cerkiewnej Dawnej Rzeczpospolitej wiszą obok siebie cenne ikony Narodzenia Chrystusa. Jedna z nich należy do najstarszych w polskich zbiorach, jest bowiem łączona z warsztatem malarza ikon świątecznych z Polany k. Chyrowa działającym w połowie XVI wieku. Przedstawia Maryję według wschodniej tradycji – jako Matkę leżącą tuż po narodzinach Dziecka na purpurowym sienniku.

W wigilię oraz pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia (24 i 25 grudnia) oddziały Muzeum Narodowego w Krakowie będą zamknięte, ale w drugim dniu Bożego Narodzenia Gmach Główny, Sukiennice oraz Pałac Biskupa Erazma Ciołka można zwiedzać od 10 do 16.00. 6 stycznia, w święto Trzech Króli, wszystkie oddziały MNK będą otwarte w godzinach 10.00 – 16.00. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Opowieść wielkanocna o najlepszych z nas. „Stasiu Suchowolec, Sylwek Zych... Oni się ich bali”. WIDEO

  

Ginęli jeszcze w okolicach „okrągłego stołu”. - Przyjechał po mnie biskup z kanclerzem, pokazali dekret i powiedzieli, że mam półtorej godziny na spakowanie rzeczy. I mnie wywieźli – tak usunięcie z parafii na Łazarzu wspomina ks. Leszek Marciniak. Pośpiech wynikał z obaw, że robotnicy siłą zatrzymają księdza. Być może wtedy ocalił życie, bo wkrótce zaczęli ginąć jego przyjaciele, mówiący podobne kazania. – Ks. Stefan Niedzielak zginał za swoją ideę, próbował pokazać, jak wielu ludzi zginęło na Wschodzie, nie tylko w Katyniu, ale wszyscy, którzy byli tam wywiezieni, przecież to miliony – mówi ks. Leszek Marciniak.  Obejrzyj poniżej rozmowę z legendarnym księdzem w „Wywiadzie z chuliganem”.

Stasiu Suchowolec, cudowny człowiek, wspaniały, przyjaciel księdza Jerzego, opiekun jego rodziców, był bardzo niepokorny. I bardzo niewygodny dla wielu tam, w tym Białostockiem, dlatego zginął

– mówi w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem ks. Leszek Marciniak.Ks. Stefan Niedzielak zginął na dwa tygodnie przed „okrągłym stołem”, ks. Stanisław Suchowolec tydzień później, a ks. Sylwester Zych pięć tygodni po wyborach z 4 czerwca 1989.

Tym, co łączyło mordowanych w czasie historycznej zmiany ustrojowej księży, było to, że mówili o historii, o Katyniu, o tym, o czym nawet duża część opozycji nie chciała mówić. Zdaniem księdza Leszka Marciniaka, można było to zrozumieć jako demonstrację, że wykuwająca się „nowa” Polska ma być pokracznym tworem oderwanym od korzeni.

Jesteśmy odcinani od historii, nie przypadkiem historię wyrzucano ze szkół. Jeśli do niej nie powrócimy, będzie tragedia. Bo naród tracąc pamięć, traci życie

– mówi ks. Leszek Marciniak. Wobec tych zbrodni na najodważniejszych polski księżach w tamtych dniach panować miała obojętność.

Sylwka Zycha spotkałem jeszcze na pogrzebie księdza prałata Teofila Boguckiego, proboszcza księdza Jerzego. Wyszedł z tego więzienia, trochę opowiadał o tym. Nie wiedziałem, że za chwilę przeczytam, że nie żyje.

Ks. Leszek Marciniak podkreśla, że nie ma pretensji do śp. arcybiskupa Jerzego Stroby, że go usunął z parafii.

Też miałem pogróżki. Nie wiadomo, jakby się to skończyło. Myślę, że arcybiskup podejmując tą decyzję, wyrzucając mnie z Poznania, uratował mi życie.Ślubowałem biskupowi i posłuszeństwo i uważam, że ono jest w kościele bardzo ważne, mimo wszystko, mimo bólu

– stwierdza.

Obejrzyj rozmowę z niezwykle odważnym polskim księdzem:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl