Wyspiański: geniusz pędzla i słowa. WYSTAWA

/ fot. Anna Krajkowska/Gazeta Polska

Znamy go głównie jako autora „Wesela”, twórcę wspaniałych witraży, polichromii, pastelowych portretów i pejzaży, ale Stanisław Wyspiański zapisał się w polskiej sztuce również jako wybitny grafik dekorator, projektant wnętrz i mebli, scenograf czy architekt. Wszystkie talenty jednego z najznamienitszych artystów okresu Młodej Polski można oglądać na wystawie „Wyspiański”, zorganizowanej w Muzeum Narodowym w Krakowie (MNK) w 110. rocznicę śmierci twórcy.

Wernisaż przyciągnął do gmachu MNK tłumy miłośników twórcy. Ale co się dziwić – Wyspiański kochał Kraków, a Kraków kocha Wyspiańskiego. Tu się urodził w 1869 r., tu dorastał otoczony pięknymi rzeźbami ojca Franciszka, tu studiował malarstwo w Szkole Sztuk Pięknych u Jana Matejki, w końcu tu także tworzył. Kopiec Kościuszki, Barbakan, Brama Floriańska, Planty – to miejsca, które często malował. Jak w książce „Stanisław Wyspiański” opisuje Marta Romanowska: "Pejzaż krakowski jest tak sugestywnym elementem twórczości Wyspiańskiego, że przywykło się patrzeć na to miasto
jego oczami”. Ale nie tylko Kraków był wyznacznikiem sztuki Wyspiańskiego. 

Przepełniona polskością 

Wyspiański wychowywał się w rodzinie, w której żywa była tradycja uczestnictwa w narodowych walkach o niepodległość Ojczyzny.

Nasze serca zaczynają bić szybciej, gdy stykamy się z twórczością Stanisława Wyspiańskiego, bo jest ona przepełniona polskością

– stwierdził podczas wernisażu wiceminister kultury Jarosław Sellin. Trudno się z tym nie zgodzić. Wystarczy spojrzeć chociażby na wyeksponowany w V sali („Teatr narodu”) mistyczny obraz „Polonia”. Wyspiański wykonał ten olejny projekt witraża zamówionego do XIV-wiecznej katedry łacińskiej we Lwowie. Podzielił kompozycję na dwie strefy. W dolnej przedstawił króla Kazimierza Wielkiego modlącego się do Matki Boskiej o odwrócenie nieszczęść, które spadły na Rzeczpospolitą w XVII w. W górnej części ukazał wstrząsający obraz konającej ojczyzny. Na wystawie można oglądać zarówno wielkich rozmiarów obraz olejny, jak i mniejszy pastel Wyspiańskiego. Tu znajdują się również monumentalne kartony z przedstawieniem Kazimierza Wielkiego, św. Stanisława i Henryka Pobożnego oraz obszerne cytaty z utworów Wyspiańskiego, m.in. z „Wesela” i „Wyzwolenia”.

Różne perspektywy

Cytaty z dzieł i listów artysty towarzyszą zwiedzającym wystawę od samego początku. Ich wyboru dokonała idealnie prof. Ewa Miodońska-Brookes. Teksty dopowiadają to, co w twórczości Wyspiańskiego było ważne. Za koncepcję ekspozycji odpowiadają dwie kuratorki – Danuta Godyń oraz Magdalena Laskowska. Autorki wystawy spisały się doskonale. W siedmiu podzielonych tematycznie salach pokazały nam wszechstronność warsztatu artystycznego Stanisława Wyspiańskiego. Ponad 470 dzieł mistrza można oglądać z różnych perspektyw – z bliska, z lustrzanego odbicia czy ze specjalnie przygotowanych antresol.

Odcienie wszechstronności

Początek wystawy to znane pastelowe portrety rodzinne i autoportrety.

Chciałyśmy tu pokazać Wyspiańskiego kameralnie, z żoną i z dziećmi. Fakt, że na autoportrecie przedstawił się z osobą, która nie była dobrze traktowana przez środowisko (najbliższe otoczenie artysty nie tolerowało żony Wyspiańskiego), świadczy o tym, że była dla niego osobą ważną

– powiedziały nam kuratorki ekspozycji. W tej sali warto zwrócić uwagę na kunszt, z jakim artysta portretował swoje dzieci. Obrazy te są przesycone ojcowską miłością. Jak podkreślają autorki wystawy, portrety Helenki są nowatorskie w formie i sposobie kadrowania.

Wszystko wpisane jest w ulubiony motyw kwiatów, czyli kaczkowanych krakowiaków (pelargonii). Wyspiański często robił repliki, które dziś możemy oglądać w innych polskich muzeach

– wyjaśniła Danuta Godyń. 

Kolejne sale to „Polybarwności kościoła Franciszkanów”. Wielkie wrażenie robi obcowanie z monumentalnymi witrażami z krakowskiej świątyni. Tu można przyjrzeć się dokładnie jednemu z najbardziej znanych dzieł Wyspiańskiego – przedstawieniu „Boga Ojca”. Artysta w mistrzowski sposób nawiązał do „Sądu Ostatecznego” Michała Anioła. Na kontemplację tego niezwykle barwnego, pełnego ekspresji dzieła warto zarezerwować sobie więcej czasu. W kolejnych salach można sobie wyobrazić, w jaki sposób Wyspiański pracował.

W Muzeum Narodowym zachował się cenny, liczący blisko 150 obiektów, zespół pastelowych projektów oraz kalk i przepróch do dekoracji kościoła oo. Franciszkanów w Krakowie. Dzięki niemu możemy dzisiaj śledzić twórczy proces powstawania dzieł

– powiedziała nam Laskowska.

Kolejna część wystawy ukazuje pasję teatralną krakowskiego wieszcza. Zwiedzający mogą tu zobaczyć m.in. projekty kostiumów i scenografii do dramatów, książkowe wydania sztuk Wyspiańskiego i malowane przez niego portrety aktorów. Na wystawie zaprezentowano też działania Wyspiańskiego związane z restauracją zabytków Krakowa. Najbardziej znane przedstawienia malarskie portretów i pejzaży znalazły się natomiast w sali „Nie Paryż tylko Kraków”. 

Wystawę kończą dzieła sztuki użytkowej. To m.in. oryginalne meble do salonu i jadalni Żeleńskich, projekty dekoracji świetlicy Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie i budząca podziw dizajnerska realizacja Wyspiańskiego – wystrój Domu Towarzystwa Lekarskiego. Jest też prezentowany po raz pierwszy po restauracji słynny witraż „Apollo.System Kopernika”. Rekonstrukcji zniszczonego podczas II wojny światowej dzieła podjęła się krakowska Pracownia i Muzeum Witrażu. 

Cała ekspozycja dobitnie pokazuje, jak niesamowicie wszechstronnym twórcą był Stanisław Wyspiański. Aż trudno sobie wyobrazić, że ten geniusz pędzla i słowa stworzył tak wiele wybitnych dzieł w swoim jakże krótkim 38-letnim życiu. Zdecydowanie warto wybrać się do Muzeum Narodowego w Krakowie, by zobaczyć jego twórczość. Wystawa „Wyspiański” czynna będzie do 20 stycznia 2019 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl