Tokio rozbudowuje obronę powietrzną

/ flickr.com

  

Ministerstwo Obrony Japonii ujawniło że koszt dwóch baterii lądowego systemu anty-balistycznego Aegis Ashore które mają zostać zakupione od Stanów Zjednoczonych kosztować mają 200 miliardów jenów (1.7 mld dolarów). Fundusze potrzebne na zakup zostaną uwzględnione w budżecie na rok 2019 – informuje dziennik japoński Mainichi Daily.

Japońskie Siły Samoobrony posiadają już system ochrony antybalistycznej na który składają się okręty Standard Missile (SM)-3 montowane na niszczycielach rakietowych typu Kongo korzystających z zintegrowanego systemu wykrywania, naprowadzania i kierowania ogniem Aegis Combat System oraz baterii pocisków antybalistycznych Patriot Advanced Capability (PAC)-3 interceptors. Na wyposażeniu mają ponadto stacje radarowe FPS-5 połaczone z centrum dowodzenia i kontroli oraz komunikacji. Na cały system obrony antybalistycznej od 2004 do 2017 roku Japonia wydała aż 1.845 biliona jenów. W budżetowym roku 2018 zaplanowano aż 179.1 mld jenów na zakup oraz serwis jego serwis. Środki te zostaną spożytkowane na nowe pociski antybalistyczne do zwalczania pocisków balistycznych krótkiego (SRBM), średniego (MRBM), pośredniego (IRBM) oraz międzykontynentalnego (ICBM) zasięgu w fazie środkowej niższej SM-3 Block IIA interceptors. Tokio zamierza zakupić ponadto zmodernizowane pociski antybalistyczne PAC-3 oraz stacje radarowe FPS-7. Jeśli zaś chodzi o lądowy system antybalistyczny Aegis Ashore to jego zakup ma zostać zaakceptowany przez rządzących 19 grudnia. W projekcie budżetu na rok 2018 700 milionów jenów zostanie przeznaczone wraz z 3 miliardami jenów na projekt dodatkowego budżetu na br. które zostaną przeznaczone na badania oraz inne wydatki. Implementacja całego systemu zostanie uczyniona w budżecie na rok 2019 bądź jeszcze późniejsze. Z kolei sam lądowy system antybalistyczny Aegis Ashore wraz z nowym radarem ma zostać wprowadzony na służbę w 2023 roku. Kontrakt realizować mają przedsiębiorstwa japońskie oraz amerykańskie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

PiS obronił Podkarpacie

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blażejowski/Gazeta Polska

  

Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak cztery lata temu, wygrali we wszystkich pięciu podkarpackich okręgach senackich. Czterech senatorów obroniło swój mandat, a jedna osoba będzie zasiadała po raz pierwszy w izbie wyższej polskiego parlamentu.

W tegorocznych wyborach mandat senatora z Podkarpacia zdobyli: Stanisław Ożóg, Janina Sagatowska, Zdzisław Pupa, Mieczysław Golba oraz Alicja Zając.

Jedyną osobą, która do tej pory nie była senatorem, jest Stanisław Ożóg, który mandat zdobył w okręgu nr 56, obejmującym m.in. Rzeszów. Cztery lata temu senatorem z tego okręgu został, startujący z list PiS Aleksander Bobko, który nie kandydował w tegorocznych wyborach.

Ożóg, który w przeszłości był m.in. posłem do Parlamentu Europejskiego, pokonał obecnego jeszcze posła Kukiz’15 Macieja Masłowskiego, który startował z KWW Rozwój Podkarpacia. Na kandydata PiS zagłosowało 123 tys. 900 osób, a na Masłowskiego - 94 tys. 28 wyborców.

W okręgu wyborczym nr 54, obejmującym powiaty: leżajski, niżański, stalowowolski, tarnobrzeski oraz Tarnobrzeg, o miejsce w Senacie ubiegały się trzy kandydatki - te same, które konkurowały między sobą cztery lata temu. Zdecydowanie wygrała kandydatka z listy PiS, obecna senator Janina Sagatowska, na którą zagłosowały 94 tys. 603 osoby. Lidię Błądek z KO poparło 40 tys. 556 osób, a startującą z KWW Przywrócić Prawo Marzenę Kardasińską 14 tys. 650 wyborców.

Kolejną osobą, która obroniła mandat senatorski jest Zdzisław Pupa z PiS. Zdobył on największe poparcie wśród osób wybranych do Senatu na Podkarpaciu; jego kandydaturę poparły 155 tys. 404 osoby. Jego kontrkandydata, którym był Tadeusz Urban z KO poparło 57 tys. 127 osób.

Senatorem pozostanie również Mieczysław Golba z PiS, który także może pochwalić się dobrym wynikiem. Zagłosowało na niego 150 tys. 594 osoby. Jego konkurent, kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego, burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz zdobył 81 tys. 983 głosy.

Swój mandat obroniła również Alicja Zając, która została senatorem z okręgu nr 57, obejmującym m.in. Krosno. 66-letnia senator jest wdową po pośle, wicemarszałku Sejmu i senatorze Stanisławie Zającu, który zginął w katastrofie smoleńskiej. W wyborach uzyskała ona 100 tys. 300 głosów. Pozostali startujący w tym okręgu kandydaci otrzymali następującą liczbę głosów: kandydatka Koalicji Obywatelskiej Daria Balon – 36 tys. 233, a startujący z własnego komitetu wyborczego Ryszard Skotniczny – 16 tys. 612.

W sumie na Podkarpaciu rywalizowało 12 kandydatów. Prawo i Sprawiedliwość swoich przedstawicieli wystawiło we wszystkich okręgach, Koalicja Obywatelska - w trzech, a Polskie Stronnictwo Ludowe - w jednym. Troje kandydatów wybrało własne komitety wyborcze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl