Rząd polski kilkakrotnie zwracał uwagę cywilizowanego świata […] na postępowanie rządu niemieckiego i niemieckich władz okupacyjnych, tak wojskowych jak i cywilnych, oraz na metody przez nie stosowane, "w celu sprowadzenia ludności do prawdziwego stanu niewolnictwa i, ostatecznie, eksterminacji Narodu Polskiego". Te metody, najpierw wprowadzane w Polsce, były następnie wprowadzane w różnym stopniu w innych krajach okupowanych przez siły zbrojne Rzeszy niemieckiej – podkreślał minister spraw zagranicznych Edward Raczyński w nocie wystosowanej w imieniu rządu gen. Władysława Sikorskiego do sygnatariuszy Deklaracji Narodów Zjednoczonych.

Nota rządu RP stwierdzała na wstępie, że ostatnie miesiące 1942 roku pokazują przerażający obraz masowej eksterminacji ludności żydowskiej na terenach Polski okupowanych przez Niemców.

Jako kluczowy dla wiedzy o Zagładzie można określić punkt trzeci noty, w którym podkreślano, że celem stosowanych przez Niemców metod jest wymordowanie wszystkich europejskich Żydów.

Nowe metody masowego mordu stosowane w ciągu ostatnich kilku miesięcy potwierdzają fakt, że władze niemieckie z całą świadomością dążą do całkowitej eksterminacji ludności żydowskiej w Polsce i wielu tysięcy Żydów, których władze niemieckie deportowały z Europy zachodniej i środkowej, a także z samej Rzeszy Niemieckiej do Polski – głosiła nota.

W kolejnym jej fragmencie wskazywano, że przygotowania do masowych mordów Niemcy podjęli już w 1940 r., gdy odizolowano Żydów w gettach. Podkreślano również, że panowała w nich ogromna śmiertelność, szczególnie wysoka zimą 1941/1942 r. W kolejnych punktach szczegółowo opisywano tzw. wielką akcję wysiedleńczą w warszawskim getcie rozpoczętą 22 lipca 1942 r.

W nocie opisywano również m.in. tragedię dzieci ze szkół żydowskich, sierocińców i domów dziecka, nie wyłączając sierocińca prowadzonego przez doktora Janusza Korczaka.

Spośród 3 130 000 polskich Żydów żyjących w Polsce przed wybuchem wojny w ciągu minionych trzech lat zginęło około 1/3 – szacowano w punkcie 19., podkreślając jednocześnie, że niemożliwe jest ustalenie bardziej przybliżonej liczby ofiar.