Szefowa rządu broni swoich ministrów. Ostre słowa pod adresem „brukselskich elit”

Antoni Macierewicz i Jan Szyszko / Tomasz Adamowicz; Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz jest najczęściej atakowanym ministrem w moim rządzie, bo robi największe, potrzebne i konieczne zmiany, walczy z różnego rodzaju uwikłaniami, układami, które przez wiele lat tkwiły w armii - stwierdziła dziś premier Beata Szydło. Odniosła się też do sprawy sporu z instytucjami unijnymi dotyczącego Puszczy Białowieskiej.

Premier oceniła w Telewizji Trwam, że Polska jest krajem bezpiecznym, co nie oznacza, że nie należy się zajmować tą dziedziną, wręcz przeciwnie. Jak dodała zagrożeń różnego rodzaju jest coraz więcej.

Przeprowadziliśmy nowelizację służb mundurowych, staramy się modernizować i doposażać policję, zwiększamy wynagrodzenia dla policji, staramy się, żeby było coraz więcej funkcjonariuszy, przywracamy też zlikwidowane przez PO i PSL posterunki w małych miejscowościach

- mówiła Beata Szydło.

Jak dodała, bezpieczeństwo w szerszym zakresie realizowane jest przez MON, kierowane przez Antoniego Macierewicza.

Oczywiście pan minister jest chyba najczęściej atakowanym ministrem w moim rządzie, bo też i robi największe i potrzebne zmiany i walczy z różnego rodzaju uwikłaniami, układami, które przez wiele lat w wojsku też i w armii tkwiły

- powiedziała premier.

Wśród działań szefa MON wymieniła zmiany dotyczące systemu zarządzania, systemu obrony oraz wyposażenia armii, a także uczynienie polskich zakładów zbrojeniowych "kołem zamachowym polskiej gospodarki".

Jako sukces określiła szczyt NATO w Warszawie i obecność wojsk Sojuszu w Polsce.

Jesteśmy bezpieczni, ale to nie znaczy, że możemy spocząć na laurach, wręcz odwrotnie i te plany rozwoju i modernizacji armii, które pan minister Antoni Macierewicz, łącznie z obroną terytorialną będą oczywiście kontynuowane

- zaznaczyła szefowa polskiego rządu.

Czytaj też: Antoni Macierewicz postawił opozycję w kącie. Pokazał PO gdzie jej miejsce

Premier uznała, że decyzje UE ws. Puszczy Białowieskiej są elementem walki z polskim państwem, które nie wpisuje się w model państwa odchodzącego od wartości i budującego schematy wygodne dla elit i interesów europejskich.

20 listopada Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Polska musi natychmiast zaprzestać wycinki w Puszczy Białowieskiej. Za złamanie tego zakazu grozi 100 tys. euro kary dziennie.

Pan minister środowiska Jan Szyszko miał doskonałe wystąpienie przed Trybunałem Sprawiedliwości. Przekazał polskie argumenty

- stwierdziła Beata Szydło.

Według niej Komisja Europejska i TSUE "w ogóle nie mieli żadnych argumentów kontrujących, bo racja jest po polskiej stronie".

Ja odczytuję te działania przeciwko Polsce związane z Puszczą jako jeden z elementów walki z polskim państwem, które nie wpisuje się w model państwa odchodzącego od wartości, hołdującego lewicowym zasadom, budującego schematy wygodne dla elit, różnych grup, lobby i interesów europejskich

- dodała premier.

Zaznaczyła, że to także neguje "wszystko to, co jest w gestii państwa narodowego, suwerennego".

Premier uznała, że elity brukselskie same nie przestrzegają unijnych traktatów. Jako przykład wskazała reelekcję Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej wbrew państwu, z którego pochodzi.

Chcę pokazać poprzez to, że nie ma często zasad, nie ma reguł, tylko działa się na zasadzie różnego rodzaju układów interes

- powiedziała.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zła restauracja nie otrzyma odszkodowania

zdjęcie ilustracyjne / suetot CC0

  

Amerykański portal turystyczny TripAdvisor wygrał dziś proces wytoczony mu w Barcelonie przez hiszpańskiego właściciela dwóch restauracji. Przedsiębiorca twierdził, że na portalu było zbyt dużo negatywnych opinii klientów o jego placówkach.

Sąd w Barcelonie orzekł, iż właściciel restauracji Marina Beach Club oraz Panorama w Walencji nie miał prawa żądać odszkodowania od władz portalu TripAdvisor, gdyż nie doszło do ingerencji administratorów w opinie zamieszczane na jego stronie o obu lokalach.

Sędzia zaznaczył, że nie doszło do złamania prawa, ponieważ „wszystkie filtry portalu działały poprawnie”. Oczyścił też amerykański portal z zarzutu o działanie w „złej wierze”.

W orzeczeniu sędzia wskazał, że restaurator miał możliwość zgłaszania poprawek dotyczących informacji o swoich placówkach. Wskazał, iż wycofanie opinii na ich temat byłoby działaniem na niekorzyść klientów.

Właściciel obu restauracji domagał się od portalu „odszkodowania za straty moralne” w wys. 660 tys. euro. Przedsiębiorca twierdził, że opinie internautów pojawiające się na portalu osłabiły wizerunek jego lokali.

W pozwie restaurator z Walencji oskarżył władze portalu o brak kontrolowania negatywnych komentarzy na temat swoich placówek gastronomicznych, a także o uniemożliwienie mu usunięcia swoich restauracji z grona lokali ocenianych przez użytkowników strony TripAdvisor.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl