Przed świętami liczba przesyłek wzrasta o 70 procent

/ pixabay.com

  

Blisko połowa Polaków zamierza w tym roku kupić prezenty przez internet – wynika z badania Deloitte. Wydatki w tym kanale wzrosną o 8,6 proc., podczas gdy budżet na prezenty w ogóle ma być tylko o 3,4 proc. wyższy niż przed rokiem. To oznacza gorący okres dla firm kurierskich, które przygotowują się do niego od miesięcy, zatrudniając dodatkowych pracowników.

Boom rozpoczął się już w czarny piątek, gdy napędzana promocjami sprzedaż wzrosła o 45 proc., a kurierzy odnotowali podwojenie liczby przesyłek.

W okresie przedświątecznym spodziewamy się do 40 proc. wzrostu wolumenu, a w dniach pikowych nawet 70 proc. – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Agnieszka Świerszcz, dyrektor ds. operacyjnych w DHL Parcel Polska. – Większość przesyłek napłynie z kanału e-commerce, co z punktu widzenia firmy kurierskiej stanowi dodatkowe wyzwanie z racji szczególnych wymagań klientów sklepów internetowych.

Z raportu firmy Gemius wynika, że 54 proc. z 26,5 mln polskich internautów robi zakupy w internecie, z czego 53 proc. kupuje w polskich sklepach, a 16 w zagranicznych. Wartość rynku szacowana jest już na 36–40 mld zł. Konsumentów do kanału internetowego zachęca całodobowa dostępność (82 proc.), wygoda (44 proc.), prostota (41 proc.), mniejsza czasochłonność (39 proc.) i niższe ceny (33 proc.). O 5 pkt proc. do 38 proc. spadła też w porównaniu z 2016 rokiem obawa o bezpieczeństwo transakcji. Przed świętami wszystkie te czynniki zyskują na znaczeniu.

Badanie Deloitte wskazuje, że 49 proc. Polaków zamierza kupić prezenty online, korzystając z komputera, a 20 proc. – z urządzeń mobilnych.

– Już w połowie roku przygotowujemy się do szczytu paczkowego, powołujemy cross-funkcyjny zespół, który usprawnia nasze procesy według ustalonego wcześniej planu – informuje Agnieszka Świerszcz. 

O ile przed wakacjami usługą objętych było nieco ponad dwa tysiące sklepów, obecnie jest to już cała sieć sześciu tysięcy placówek.

W odpowiedzi na potrzeby klientów przygotowaliśmy nowe rozwiązania w kanale ostatniej mili, takie jak kurier wieczorny i doręczenia do ParcelShopów – mówi Agnieszka Świerszcz.

Firmy kurierskie zatrudniają też dodatkowych kurierów, by uporać się ze wzmożonym ruchem. Proces rekrutacyjny ruszył już we wrześniu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Drożeją bilety komunikacji miejskiej w Białymstoku

/ Majkel / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)

  

Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Białystok od 1 marca obowiązywać będą nowe, droższe ceny biletów komunikacji miejskiej. Bilet normalny w wersji papierowej będzie kosztować 4 zł, o złotówkę mniej w wersji elektronicznej. Do zakupu tych ostatnich zachęcają władze miasta.

W autobusach komunikacji miejskiej w Białymstoku dostępnych jest kilka rodzajów biletów: jednoprzejazdowe, a także bilety okresowe i wieloprzejazdowe. Bilety jednoprzejazdowe dostępne są w formie papierowej i elektronicznej.

Dotąd normalny bilet jednoprzejazdowy w pierwszej strefie w Białymstoku kosztował 2,80 zł - o 10 groszy mniej w formie elektronicznej; od 1 marca będzie obowiązywać nowa cena: 4 zł - bilet normalny w wersji papierowej, 3 zł - bilet elektroniczny.

Bilety elektroniczne dostępne są w Białymstoku na kartach miejskich, można też na nie wpłacać środki i później wykorzystywać płacąc za bilety w elektronicznych kasownikach w autobusach, a także w aplikacjach mobilnych na smartfony. Bilety papierowe natomiast można kupić w punktach sprzedaży, a także u kierowcy autobusu.

Władze Białegostoku jeszcze przed wejściem w życie podwyżek zachęcały mieszkańców do kupowania elektronicznych biletów, co - jak mówiły - jest sposobem tańszym, łatwiejszym, wygodniejszym a także coraz popularniejszym. Zachęcały też do wyrobienia kart imiennych - jeśli jest się osobą posiadającą ulgi, bądź na okaziciela - dla osób, które nieregularnie korzystają z komunikacji miejskiej.

Od kwietnia nową opcją będzie możliwość zakupu biletów w biletomatach, które będą dostępne we wszystkich autobusach. Będzie w nich można kupić tańsze bilety, za które będzie płaciło się kartą płatniczą. Bilety nie będą drukowane, a przy kontroli biletem będzie właśnie karta płatnicza.

Dodatkowo wskutek wprowadzonych zmian od 1 marca z puli biletów znikną te najtańsze, ważne przez 20 minut i 40 minut od skasowania, które kosztują odpowiednio 2 zł i 2,8 zł. W ich miejsce pojawi się bilet 30-minutowy w cenie 3,6 zł (normalny).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts