Od początku kadencji posłowie wydali na loty... 13 mln zł! Niechlubne podium dla Protasiewicza i dwóch posłów PO

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Przez dwa lata kadencji posłowie wydali na loty aż 13 mln zł. Zaznaczamy, że chodzi o przeloty tylko w obrębie naszego kraju. Na niechlubnym podium znaleźli się: Jacek Protasiewicz z Unii Europejskich Demokratów oraz dwóch posłów Platformy Obywatelskiej: Borys Budka i Szymon Ziółkowski.

Zgodnie z obowiązującym prawem, posłowie mogą za darmo latać samolotem po Polsce, jeśli wykonują obowiązki służbowe.

Jacek Protasiewicz, w rozmowie z se.pl, tłumaczy swoje niechlubne pierwsze miejsce tym, że "buduję struktury ugrupowania Unii Europejskich Demokratów, co wiąże się z koniecznością podróżowania po Polsce".

Zwłaszcza w zeszłym roku, kiedy trzeba było odwiedzić ludzi, koła, porozmawiać o naszym programie i konsultacje przeprowadzić. Najczęściej to są połączenia Warszawa – Wrocław, Warszawa – Gdańsk i Warszawa – Kraków -- tłumaczy. 

Protasiewicz od początku kadencji "wylatał" 173,4 tys zł.

Kolejne miejsca na mało zaszczytnym podium zajmują Szymon Ziółkowski i Borys Budka z PO.

Nie ma tygodnia, żebym nie miał gdzieś spotkania, a że jestem bardzo często zapraszany, to pojawiam się tam, gdzie mnie zapraszają. Cieszę się, że jestem tak aktywny i znajduję się na tej liście -- twierdzi Budka, za którego loty zapłaciliśmy 161 tys. zł.

Budka od początku kadencji latał... 282 razy.

Jego partyjny kolega -- Szymon Ziółkowski -- podróżował samolotem 282 razy, co oznacza pokaźną sumkę -- 270,5 tys. zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: se.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hakerzy zaatakowali... policję

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Nieznani hakerzy włamali się w nocy z piątku na sobotę do serwisu rozsyłającego informacje prasowe londyńskiej policji metropolitalnej. Opublikowali na stronie i w mediach społecznościowych obraźliwe wiadomości. "Co zrobicie, zadzwonicie po policję?" - kpili.

Hakerzy włamali się do systemu dystrybucyjnego, który automatycznie zamieszcza informacje na stronie i kontach społecznościowych policji, a także rozsyła je do akredytowanych dziennikarzy. Łącznie opublikowano kilkanaście wpisów, które obrażały policję oraz zawierały niepotwierdzone oskarżenia dotyczące innych osób.

Nadinspektor Roy Smith z Metropolitan Police potwierdził, że taki incydent miał miejsce. Napisał na Twitterze, że doszło do "nieautoryzowanego dostępu" do oficjalnych kont policji.

"Nasz zespół prasowy ciężko pracuje, aby usunąć te wiadomości i zadbać o bezpieczeństwo konta. Prosimy o ignorowanie tweetów, dopóki nie potwierdzimy, że nasze konto jest z powrotem pod kontrolą"

- zaapelował.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl