Granice okręgów wyborczych w rękach komisarzy wojewódzkich. Komisja poparła propozycję

/ FLICKR/RAMA/CC

  

Wydawanie decyzji w zakresie tworzenia, zmiany granic i liczby mandatów w okręgach wyborczych w wyborach samorządowych będzie należeć do zadań wojewódzkiego komisarza -- propozycję tę poparła sejmowa komisja nadzwyczajna.

Komisja rozpatrująca projekt zmian w ordynacji wyborczej autorstwa PiS, ogłosiła przerwę w obradach do godziny 19:00.

Przed przerwą przyjęto propozycję dotyczącą komisarzy wojewódzkich, którzy mają przejąć kompetencje w zakresie ustalania okręgów wyborczych od władz samorządowych. PO, Nowoczesna i PSL chciały wykreślenia tej propozycji z projektu.

Wprowadzając komisarzy politycznych będziecie robili wszystko, by te wybory zawłaszczyć. Zostawcie to samorządowcom. To rady gmin i powiatów wiedzą najlepiej, jak przygotować te wybory, a nie powiatowi czy wojewódzcy komisarze -- stwierdził Tomasz Szymański z PO.

Piotr Zgorzelski, poseł PSL ocenił zaś, że proponowane zmiany mają prowadzić do tego, by PiS mógł wpływać na przebieg granic wyborczych dla uzyskania najkorzystniejszego dla siebie wyniku.

Marcin Horała, poseł PiS, uznał, że argumenty opozycji są nielogiczne. Zauważył, że według posłów opozycji, nadanie uprawnień w zakresie granic okręgów komisarzowi wyborczemu, który nie może prowadzić działalności politycznej, jest upolitycznieniem, natomiast wykonywanie tego zadania przez rady, w których zasiadają politycy PO czy PiS, działaniem politycznym już nie jest.

Komisja, przy sprzeciwie opozycji, pozytywnie zaopiniowała także m.in. propozycję zmian w sposobie wyboru członków terytorialnej komisji wyborczej, która ma liczyć 9 osób. Zgodnie z propozycją prawo zgłaszania kandydatów na członków komisji terytorialnych i obwodowych będą miały komitety wyborcze, utworzone przez partie polityczne bądź koalicje partii politycznych, z których list w ostatnich wyborach wybrano radnych do sejmiku województwa albo posłów do Sejmu. Po jednej osobie będą mogły zgłosić pozostałe komitety wyborcze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polski minister mówi wprost: „Terroryzm to nie jest religia. Nie możemy dać się zastraszyć”

zdjęcie ilustracyjne / @Imamofpeace

  

– Nie może być zgody na terroryzm. Terroryzm to nie jest religia. My nie możemy dać się zastraszyć, my nie bronimy fundamentalistom ich wiary. My nie zgadzamy się na terroryzm, na mordowanie innych - powiedziała minister Beata Kempa. - Europa musi mieć plan Marshalla dla Afryki i Bliskiego Wschodu bo naprawdę staniemy przed ogromnym problemem nie tylko zalewu emigrantami, ale i przed tym problemem, przed którym dziś stanęła Sri Lanka – dodała.

Polityk komentowała wydarzenia ze Sri Lanki w specjalnym studiu Telewizji Republika, prowadzonym przez Dorotę Kanię i Aleksandra Wierzejskiego.

– Przyznam szczerze, że poziom mojego smutku i przerażenia jest dzisiaj bardzo duży, ogromny. Łączę się w modlitwie z ofiarami i ich rodzinami - mówiła Beata Kempa. – Trzeba jasno powiedzieć - nie zgadzamy się na wszelką przemoc i brak tolerancji - podkreśliła.

Minister odpowiedzialna za sprawy dotyczące pomocy humanitarnej wspomniała również o sytuacji na Bliskim Wschodzie. – Szczególnie przerażające jest to, tak bardzo zburzone są miejscowości w których mieszkają chrześcijanie. Chrześcijanie w sposób szczególny ucierpieli w wojnach w Syrii i Iraku - powiedziała. – Polacy z wielkim sercem pomagają chrześcijanom na Bliskim Wschodzie - dodała.

 – My powinniśmy o tym pamiętać. Ten konflikt, który trwa już wiele lat, nie powinien zostać zapomniany. Jeśli my nie pomożemy tym rodzinom, tym dzieciom, to te dzieci bez szkół będą pokoleniem straconym i to będzie bardzo łatwy narybek dla odradzającego się Państwa Islamskiego. Trzeba robić wszystko, żeby ograniczyć ten ogrom beznadziei - mówiła minister. – Jeśli tego nie zrobimy, to tak naprawdę może być jeszcze gorzej - dodała.

Zapytana o udział polski w pomocy potrzebującym na świecie Kempa wskazała:

- Kiedy zaczęto w Brukseli stawiać zarzuty pod adresem Polaków w sposób, moim zdaniem nie uprawniony, jako tych którzy są o zatwardziały sercach, tych, którzy nie potrafią, nie chcą pomagać, nie chcą przyjmować uchodźców, wtedy rozpoczęliśmy naszą wielką kampanię tam w Europie, ale nie tylko. Również w wielu innych miejscach na świecie. Kampanię pomocy na miejscu. I w tym celu, nie tylko w Parlamencie Europejskim, rozpoczęliśmy wystąpienia dające pewne świadectwo z którym się nie dyskutuje. Kiedy pokazywałam jak działają polskie organizacje, jak działają misjonarze, w jaki sposób te projekty są prowadzone. Ale najważniejsze, jaki jest efekt wymierny tych projektów, ile osób zostało w tysiącach wyleczonych, wobec których przeprowadzano wysoko specjalistyczne procedury medyczne. Ile dzieci również dzięki naszym akcjom chodzi do szkoły. Przede wszystkim z poszanowaniem dla drugiego człowieka, dla jego religii, dla jego narodowości, dla jego wyznania. Taki poziom kształtowaliśmy.

Jak wskazała minister, doszło również do jej rozmów z komisarzem ds. pomocy humanitarnej i zarządzania kryzysowego Christosem Stylianidesem. 

- Rozmawialiśmy też o Afryce ale przede wszystkim o Bliskim Wschodzie, bo w tej chwili tam są największe potrzeby humanitarne, które generuje wojna w Syrii. W Afryce są potrzeby rozwojowe. Na razie wygląda to tak, że euroinstytucje, czyli komisarz Stylianides i komisarz ds. współpracy międzynarodowej i rozwoju Neven Mimica mają gigantyczne pieniądze. Ale mamy inne pomysły co do celów przekazania tych środków. Uważam, że powinno to być jeszcze bardziej skoordynowane, przemyślane. Nie powinno to być na poziomie tylko i wyłącznie emocji czy widzi mi się. Powinien być konkretny plan udzielania tej pomocy właśnie tam na miejscu. Te rozmowy trwają, ale myślę, że po nowym otwarciu w maju, po nowych wyborach w Parlamencie Europejskim, ta optyka mocno się zmieni bo Europa musi mieć plan Marshalla dla Afryki i Bliskiego Wschodu bo naprawdę staniemy przed ogromnym problemem nie tylko zalewu emigrantami, ale i przed tym problemem, przed którym dziś stanęła Sri Lanka

- podkreśliła Beata Kempa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizja republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl