Hollywoodzkie elity są wrogiem ludzkości, nieustannie działającym wbrew naszym najlepszym interesom  i łamiącym  każde tabu dane człowiekowi przez Boga i w tym nietykalność dzieci

- mówił Mel Gibson kilka dni temu w Londynie, gdzie promował najnowszy film z jego udziałem -  "Dom Taty 2".

Kilka dni temu aktor był gościem emitowanego przez BBC programu Graham Norton Show, w którym padły bardzo ostre słowa pod adresem środowiska Hollywood. Reżyser "Przełęczy ocalonych" zarzuca mu m.in. przyzwolenie na pedofilię, a nawet pochwałę tej patologii:

 Nie wiem  jak ci to delikatnie powiedzieć… Hollywood to zinstytucjonalizowana pedofilia! Oni używają dzieci i znęcają się nad nimi 

- powiedział Gibson.

Reżyser i aktor wspomniał również o przyprawiających o dreszcz grozy praktykach, jakie mają panować wśród hollywoodzkich elit:

Każdego roku przerzucają ogromną liczbę dzieci. Ich duchowe przekonania, jeśli możesz je tak nazwać, kierują ich na zbieranie  energii od tych dzieci. Ucztują na tym materiale i na tym się rozwijają. Co mam na myśli?  To nie jest żadna artystyczna abstrakcja. Oni zbierają krew dzieci. Jedzą ich ciała. Wierzą, że to daje im siłę życiową. Jeśli dziecko cierpiało w ciele i w psychice przed śmiercią, to oni wierzą, że to daje im dodatkową siłę życiową

- twierdzi gwiazdor.