Wiceszef „Wyborczej”: „Przed SN demonstrowało dziś ok. tysiąc osób”. My wiemy od policji jak było naprawdę!

"Teraz pod SN. Około tysiąca osób" – napisał na Twitterze Jarosław Kurski, zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej". Co innego piszą za to na Facebooku uczestnicy demonstracji: "Wstyd, wstyd, jest nas garstka! Gdzie jesteście?" – żali się jedna z uczestniczek protestu.

twitter.com/printscreen

Rząd, który łamie prawo i depcze Konstytucję, powinien podać się dymisji

– grzmi KOD na stronie wydarzenia.

Protest pod Sądem Najwyższym rozpoczął się o godzinie 18:30. "Łańcuch światła" miał demonstrować przeciwko – według KOD – "upolitycznieniu sądów". Uczestnicy nie zgadzali się na propozycje zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym.

A jak jest z frekwencją? No właśnie, oto jest pytanie. Na pewno nie tak kolorowo, jak w lipcu, kiedy protestujący demonstrowali pod Pałacem Prezydenckim.

Według Jarosława Kurskiego, wicenaczelnego "Gazety Wyborczej", który uczestniczy w demonstracji, protestujących osób jest około tysiąc.

Co innego twierdzi jedna z uczestniczek, która żali się, że protestujących jest bardzo mało.

I ma ona rację – informację tę potwierdziła nam Komenda Stołeczna Policji.

W kulminacyjnym punkcie protestu brało w nim udział 250 osób

– powiedział niezalezna.pl kom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Policja poinformowała nas też, że protest już się zakończył.

 

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Jarosław Kurski #wolne sądy #KOD #kodziarze #Sąd Najwyższy

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo