"Różaniec na Wybrzeżach i Granicach" - to inicjatywa grupy świeckich katolików, którzy zaproponowali tę akcję, a następnie zaczęli ją planować w internecie. Inicjatorzy nie ukrywają, że inspiracją do tego wydarzenia stał się dla nich "Różaniec do granic", który odbył się w Polsce.

Nieustannie podziwiam Polskę – powiedziała w rozmowie z portalem Life Site News Patricia Lemmon, współorganizatorka przedsięwzięcia.

Kobieta chwali Polaków za „poczucie rzeczywistości”, wśród których wymienia m.in. przepisy dotyczące życia prywatnego, inicjatywy zachęcające rodziny do posiadania dzieci, wspieranie rodzin spodziewających się narodzin dziecka z zespołem Downa czy powstrzymywanie islamskich imigrantów.

Amerykański "Różaniec na Wybrzeżach i Granicach" będzie modlić się w intencji uratowania USA przed islamskim dżihadem, o powstrzymanie odrzucenia wiary chrześcijańskiej oraz o powstrzymanie aborcji.

Organizatorzy amerykańskiej akcji nie liczą na dosłowne otoczenie granic kraju modlitewnym łańcuchem, ale chcą zaangażować przynajmniej po jednej osobie lub grupie z każdego spośród 50 stanów, a także Puerto Rico, wysp Guam i innych terytoriów, które należą do USA.

Podobną akcję zorganizowano już także w Irlandii.

Czytaj więcej: Sukces „Różańca na wybrzeżu”. Irlandczycy poszli śladem Polaków