Parada Mikołajów na motocyklach przejechała przez Trójmiasto

/ twitter.com/@StadionEnerga

  

Ponad dwa tysiące Mikołajów na motocyklach, skuterach i quadach przejechało przez Trójmiasto. Parada "Mikołaje na Motocyklach" odbyła się po raz 15. Dzięki akcji zebrano ok. 56 tys. zł na posiłki i paczki dla potrzebujących dzieci z Pomorza.

Tegoroczna parada Mikołajów na motocyklach wyruszyła spod stadionu piłkarskiego Energa w Gdańsku i przejechała głównymi arteriami miasta przez Sopot na Skwer Kościuszki w Gdyni, gdzie zorganizowano festyn. Trasa przejazdu wyniosła ok. 26 kilometrów.

Rafał Dadej z Trójmiejskiego Stowarzyszenia Motocyklowego poinformował, że w przejeździe wzięło udział ok. 2,2 tys. osób, zaś samych pojazdów było ok. dwóch tysięcy.

Podkreślił, że Wielka Parada Mikołajów na Motocyklach to największa motocyklowa akcja charytatywna w Polsce.

- Być może jesteśmy też największą tego typu imprezą w Europie. Zaczynaliśmy w 2003 r. i wtedy na ulice wyjechało dziewięciu motocyklistów. Z każdym rokiem liczba uczestników rosła. Suma zebranych pieniędzy do 2016 r. przekroczyła 700 tys. zł. Oczywiście, oprócz tego charytatywnego celu, taka parada dla naszego środowiska pasjonatów jest też dobrą okazją do spotkania i rozmowy - dodał Dadej.

Za zebrane pieniądze trójmiejskim motocyklistom udało się do tej pory ufundować ponad 150 tys. tysięcy ciepłych posiłków dla wychowanków ośrodków szkolno-wychowawczych na terenie woj. pomorskiego oraz kupić podarunki dla tysięcy małych pacjentów przebywających na oddziałach trójmiejskich szpitali.

Warunkiem uczestnictwa w motocyklowej paradzie było ubranie się w strój św. Mikołaja oraz wykup cegiełki w wysokości 25 zł (w przedsprzedaży) lub 30 zł (w dniu imprezy). Dodatkowe datki na rzecz dzieci można też było wrzucać do puszek rozstawionych przez motomikołajów na starcie i mecie przejazdu.

- Każdy motocyklista obowiązkowo musi być odziany w pełny strój św. Mikołaja - czapkę, bluzę i spodnie. Dopuszczalne są oczywiście wariacje w tym zakresie i z otwartymi ramionami witamy śnieżynki, renifery, choinki. Tak czy inaczej musi to być pełny strój, sama malutka czapeczka na czubku kasku nie wystarczy - wyjaśnił Dadej.

Nadmienił, że z samych cegiełek udało się zebrać w niedzielę ok. 56 tys. zł. Do tego dojdą jeszcze pieniądze, które trafiły do puszek.

Podczas ubiegłorocznej trójmiejskiej parady mikołajowej motocyklistów zebrano na potrzeby pomorskich dzieci ok. 70 tys. zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

MOCNE! „Korzenie sitw akademickich sięgają stalinizmu. Do dziś wrogów eliminują bezwzględnie”

kadr z programu "Wywiad z chuliganem" Piotra Lisiewicza / fot. Telewizja Republika

  

Tak mocno o akademickich sitwach nie mówił jeszcze nikt! – Na uniwersytetach nie było mowy o rozliczeniu z komunizmem. Odwrotnie, u progu transformacji uniwersytety oczyszczono z nonkonformistów. Nowe kadry rekrutowane są od bardzo wielu lat na bazie „ustawianych” konkursów. I ta rekrutacja dokonuje się nie z powodów merytorycznych, a genetycznych i towarzyskich – mówi dr Józef Wieczorek, autor bloga akademickiego nonkonformisty. ZOBACZ ROZMOWĘ, KTÓRA OTWIERA OCZY! (FILM).

Ta rozmowa powinna wstrząsnąć wszystkimi, którzy decydują o stanie polskiej nauki. Dr Józef Wieczorek, geolog wyrzucony w 1986 r. Uniwersytetu Jagiellońskiego z powodu „negatywnego oddziaływania na młodzież akademicką”, wie o patologiach na polskich uczelniach więcej niż ktokolwiek inny w Polsce. Jest on autorem bloga akademickiego nonkonformisty, a także blogów poświęconych mobbingowi na uczelniach oraz lustracji – „Lustro nauki”.

Sprawa zawieszenia prof. Aleksandra Nalaskowskiego przez władze Uniwersytetu Toruńskiego za felieton o LGBT, to wierzchołek góry lodowej. Wcześniej rektor Uniwersytetu Poznańskiego Andrzej Lesicki oficjalnie potępił abp Marka Jędraszewskiego, b. wykładowcę tej uczelni. Co najbardziej szokujące, poparcie dla stanowiska Lesickiego ogłosiła Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Jej prezydium decyzję podjęło JEDNOGŁOŚNIE.

Kto naprawdę rządzi na polskich uniwersytetach?

Dlaczego mówi się o czystce na uczelniach w stanie wojennym, a milczy się o ważniejszej czystce z roku 1986, która stworzyła podwaliny pod obecny akademicki establishment?

Jak dyktatura tego establishmentu szkodzi krytyce naukowej, przez co polskie uczelnie zajmują katastrofalne miejsca w światowych rankingach?

Dlaczego uniwersytety budują setki olbrzymich budynków, a w żaden sposób nie przekłada się na poziom polskiej nauki?

Jak ustawia się konkursy na uczelniane stanowiska?

Jak niszczeni są ci, którzy ujawniają plagiaty ważnych osób?

Jak mobbingowani są doktoranci?

Jak to możliwe, że w 2019 r. historycy boją się pisać nawet o czasach stalinowskich, jeśli dotyczy to osób zatrudnionych na ich uniwersytecie?

Cała rozmowa w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” poniżej:
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Radio Poznań

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl