Jak ustalił portal Niezależna.pl, na stronie Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych umieszczony jest banner jednego z serwisów spółki TVN S.A. Rzecznik DOSZ twierdzi, że armia nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia za reklamowanie komercyjnej stacji telewizyjnej.

Podlegający pod wydział prasowy Dowództwa Operacyjnego zespół Combat Camera jest odpowiedzialny za realizację materiałów filmowych i zdjęciowych prezentujących działania polskich kontyngentów wojskowych poza granicami państwa. Unikalne zdjęcia ukazujące życie na misjach oraz interesujące filmy zamieszczane są w popularnych serwisach społecznościowych oraz w serwisie „Kontakt24”, który jest prowadzony i zarządzany przez spółkę TVN S.A.

Nasze zainteresowanie wzbudził fakt, że spośród wielu serwisów wykorzystujących ideę „dziennikarstwa obywatelskiego” Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych wybrało właśnie serwis spółki TVN S.A. Rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych ppłk Mirosław Ochyra zapewnia, że DOSZ nie ma i nigdy w przeszłości nie miało umowy podpisanej ze spółką TVN S.A., ani nie oczekuje żadnego wynagrodzenia za znajdujące się na stronie internetowej www.do.wp.mil.pl logo „Kontakt24”.

- Nie traktujemy tego jako żadnej reklamy, lecz jako informację gdzie można znaleźć nasze materiały informacyjne. Jest tam również logo Facebooka, YouTuba, w przyszłości będzie Twittera. Ma to związek z informowaniem na temat misji. Wszystkie osoby zainteresowane sprawami afgańskiej misji mogą obejrzeć nasze materiały: foto, video w różnych miejscach w sieci. Dowództwo zamieściło loga tych stron internetowych, na których regularnie publikowane są w/w materiały. Zwiększamy w ten sposób ilość odbiorców naszych informacji, wykorzystując dostępne, popularne kanały internetowe – tłumaczy ppłk Ochyra w odpowiedzi na nasze pytania.

Rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych tłumaczy, że głównym kryterium wyboru serwisu „Kontakt24” w celu publikowania informacji Zespołu Reporterskiego DOSZ Combat Camera, była jego popularność i możliwość bezpłatnego zamieszczania materiałów foto i video. Ponadto ppłk Ochyra zapewnia, że z informacji pochodzących od dziennikarzy wynika, że często właśnie na portalach społecznościowych poszukują oni informacji o aktualnych wydarzeniach.

Dlaczego jednak poprzestano na zareklamowaniu tylko jednej, i to komercyjnej, stacji telewizyjnej?