Do tej pory Pazdanem opiekował się Marcin Lewicki z ProSport Manager, jednak zawodnik nie był zadowolony z aktywności tej agencji na rynku transferowym. Reprezentant Polski postanowił skorzystać z oferty "grubej ryby", jaką jest bez wątpienia na polskim rynku menedżerskim Mariusz Piekarski. "Piekarz" połączył niedawno siły z Robertem Ledóchowskim, reprezentującym m.in. Miroslava Radovicia i Michała Kopczyńskiego, do składu dołączył też Dominik Ebebenge, były kierownik Legii do spraw rozwoju. Dzięki tej współpracy powstała agencja Unidos, która prowadzi interesy takich piłkarzy, jak Artur Jędrzejczyk, Maciej Rybus, czy Ariel Borysiuk, a teraz także Pazdana.

Piekarski zasłynął z transferów Polaków do Rosji. W lato był o krok od sprzedaży Vadisa Odjidji-Ofoe do FK Krasnodar, ale akurat ta transakcja zakończyła się fiaskiem. "Piekarz" ma też dobre kontakty na rynkach tureckim i francuskim - stał za przenosinami Rybusa do Olympique Lyon i Igora Lewczuka do Girondins Bordeaux. Ten kierunek może interesować Pazdana, który wcześniej marzył o grze w Bundeslidze, najbardziej. Obrońca nie jest zainteresowany egzotycznymi eskapadami - niedawno odrzucił ofertę z Chin, wcześniej na wyjazd do Turcji nie zgodziła się jego żona.

Piekarski zapewnia, że w przerwie zimowej położy na stole kilka dobrych propozycji dla Pazdana. - Uważam, że ze zmianą klubu nie ma co czekać do mistrzostw świata. Jeśli pojawi się interesująca dla zawodnika i Legii propozycja, to trzeba z niej skorzystać - powiedział "Super Expressowi".
Kontrakt łączący Pazdana z Legią obowiązuje do czerwca 2019 roku. Piłkarz przedłużył go po Euro 2016, na wyraźną prośbę warszawian, którzy chcieli, by obrońca był filarem zespołu w walce o Ligę Mistrzów. Piłkarz dostał dużą podwyżkę, w zamian do umowy trafiła klauzula, na mocy której Pazdan może opuścić Legię, jeśli ktoś zdecyduje się wyłożyć na niego 2,5 mln euro. Ani zimą 2017 ani latem taka oferta się nie pojawiła i nie będzie łatwo o takie pieniądze. Legia jest w stanie zejść z ceny, jednak 1,5 mln euro to minimum, jakie chce dostać za obrońcę.