Muzułmanie zalewają Europę. W nadchodzącym czasie ich liczba może się nawet potroić

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/igorovsyannykov

  

Według danych prezentowanych przez think tank Pew Research Center, muzułmanie stanowią około 5 proc. mieszkańców Unii Europejskiej. Przy intensywnej migracji ich liczba na Starym Kontynencie do 2050 r. może wynieść nawet 14 proc.

Od 2010 do 2016 r. liczba muzułmanów w krajach Unii wzrosła o ponad 6 mln osób - takie dane przedstawia Pew Research Center. Think tank oszacował, jaki odsetek ludności stanowią wyznawcy islamu w krajach UE oraz w Norwegii i Szwajcarii. Według danych na rok 2016, muzułmanie stanowią około 5 proc. mieszkańców Wspólnoty. 

Największy odsetek wyznawców islamu odnotowano na Cyprze - 25,4 proc., a potem kolejno w Bułgarii - 11,1 proc., we Francji - 8,8 proc., Szwecji - 8,1 proc., Belgii - 7,6 proc. oraz Holandii - 7,1 proc. Niewiele mniejszy odsetek zanotowano w Austrii, Wielkiej Brytanii i Niemczech. Polska znajduje się na końcu tego zestawienia - udział procentowy przedstawicieli wyznania muzułmańskiego wśród ludności polskiej wyniósł mniej niż jeden promil. Bezpośrednio przed Polską znalazły się kraje bałtyckie oraz Słowacja i Czechy.

Według prognoz Pew Research Center, przy intensywnej migracji ludności muzułmańskiej, liczba wyznawców islamu w Europie do 2050 r. może się potroić i wynieść ponad 75,5 mln osób. Wówczas - jak szacuje think tank - największy odsetek muzułmanów będzie w Szwecji (około 30 proc.), na Cyprze (28,3 proc.), w Austrii (19,9 proc.) oraz Niemczech (19,7 proc.). W niemal całej Zachodniej Europie będzie on przekraczał 15 proc. 

Z ponad 6 mln muzułmanów, o które powiększyła się ludność Europy od 2010 r., uchodźcy stanowią nieco ponad 20 proc. Pozostała część to migranci oraz urodzone w Europie muzułmańskie dzieci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pewforum.org, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dymisja ministra po słowach o Marszu Równości? Rzecznik rządu dementuje: Zmian nie będzie

szef MEN Dariusz Piontkowski / twitter.com/men_gov_pl

  

Politycy opozycji zażądali dymisji ministra Piontkowskiego, który stwierdził, że Marsze Równości budzą ogromny opór i w związku z tym warto się zastanowić, czy w przyszłości tego typu imprezy powinny być organizowane. Rzecznik rządu Piotr Müller pytany, czy należy się spodziewać dysmisji szefa MEN poinformował, że premier nie przewiduje żadnych zmian w rządzie.

Rzecznik rządu był pytany w TVP1, czy Piontkowski dotrwa do końca kadencji i wyborów parlamentarnych.

Pan premier na tę chwilę nie przewiduje żadnych zmian w rządzie, w związku z tym myślę, że tutaj żadnych zmian w tym zakresie nie będzie.
- powiedział Müller.

Stwierdził, że reakcje na wypowiedź Piontowskiego są nieproporcjonalne do słów, które wypowiedział szef MEN.

Stanowisko ministra Piontkowskiego w tym zakresie to nie jest stanowisko rządu.
- zaznaczył Müller.

Stanowisko rządu - oświadczył - jest jasne i trzeba zawsze chronić legalne zgromadzenia i manifestacje. Dopytywany, czy Piontkowski był dyscyplinowany przez premiera, odparł, że szef MEN wie, jakie jest stanowisko rządu.

I myślę, że takie stanowisko będzie dalej reprezentował.
- powiedział Müller.

Rzecznik rządu został też poproszony o komentarz do stwierdzenia prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, że w sobotę podczas manifestacji w stolicy Podlasia doszło do „polowania na ludzi”. Müller powiedział, że grupa chuliganów zaatakowała osoby biorące udział w marszu.

To jest obserwacja nie tylko pana prezydenta (Truskolaskiego – przyp. red.), tylko tez innych osób, które to widziały. Jeżeli chuligani tego się dopuszczają, to będą za to karani. Ja tylko mam taką obawę, że prezydent Białegostoku próbuje upolitycznić ten spór, tzn. przypisać jakiekolwiek złe czyny jakiemuś ugrupowaniu politycznemu, to już mnie zdecydowanie smuci, ponieważ tam mieliśmy do czynienia po prostu z osobami, które łamały prawo, z osobami, które nie są związane z żadną partią polityczną, z tego co mi wiadomo.
- powiedział rzecznik rządu.

Dodał, że teza o udziale lokalnych działaczy PiS w zamieszkach w Białystoku jest nieprawdziwa.
Truskolaski zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez przedstawicieli PiS w organach władzy samorządowej podczas Marszu Równości w Białymstoku. W jego ocenie materiały jednoznacznie pokazują czynny udział w ustawianiu blokad przeciw marszowi przez marszałka województwa Artura Kosickiego, radnego klubu PiS w sejmiku Sebastiana Łukaszewicza, a także p.o. dyrektora gabinetu marszałka Roberta Jabłońskiego oraz radnego miejskiego Henryka Dębowskiego.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl