Sejmowa komisja za wprowadzeniem ławników do SN

Sejmowa komisja sprawiedliwości zaakceptowała zapis prezydenckiego projektu ws. Sądu Najwyższego o wprowadzeniu do SN ławników, których wybierałby Senat. Przeciw była opozycja, która argumentowała, że ich wybór byłby polityczny, a SN to "sąd prawa a nie faktu".

pixabay.com

Komisja drugi dzień zajmuje się prezydenckim projektem nowej ustawy o SN. Dotychczas omówiono 58 spośród 132 artykułów. Posłowie PiS przedłożyli 35 poprawek; dotychczas zaaprobowano kilkanaście. Obrady komisji zaplanowano jeszcze na czwartek.

- A jak będzie potrzeba, możemy pracować też w piątek, sobotę i w niedzielę - zapowiedział szef komisji Stanisław Piotrowicz (PiS).

Według projektu w dwóch nowych Izbach SN: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Dyscyplinarnej - po raz pierwszy w SN - obok sędziów orzekaliby ławnicy. Wybierałby ich na czteroletnią kadencję Senat w głosowaniu tajnym. Kandydatów zgłaszałyby stowarzyszenia, organizacje społeczne i zawodowe (z wyłączeniem partii politycznych) oraz grupa 100 obywateli.

Nowoczesna chciała wykreślenia całego zapisu o ławnikach. Według PO ich wybór będzie polityczny. Jak mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz (N), SN nie jest "właściwym miejscem dla ławników". Jej zdaniem, ich udział należy rozszerzać w sądach powszechnych, nie zaś w SN, który jest "sądem prawa a nie faktu".

"Skąd taki frontalny atak na ławników?" – pytał Waldemar Buda (PiS). Dodał, że SN po zmianach nie będzie już tylko sądem prawa, ale i faktu.

- Chodzi nie tylko o prawo, ale też o sprawiedliwość i doświadczenie życiowe - dodał.

PiS złożyło poprawkę, by co do zasady SN rozpoznawał sprawy w składzie dwóch sędziów i jednego ławnika.

- Wprowadzenie ławników do SN jest jak najbardziej uzasadnione – mówił wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha. Poprawkę PiS uznał za zasadną.

Komisja opowiedziała się też za dodatkiem dla sędziów Izby Dyscyplinarnej SN, w wysokości 40 proc. wynagrodzenia, w związku z zakazem pracy na uczelniach.

Posłowie przegłosowali na komisji poprawkę PiS, która brzmi: "sędziemu Sądu Najwyższego orzekającemu w Izbie Dyscyplinarnej oraz sędziemu delegowanemu do wykonywania pracy w tej Izbie w związku z zakazem zatrudnienia (...) przysługuje dodatek w wysokości 40 proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego łącznie".

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#komisja sejmowa #ustawa #Sąd Najwyższy

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo