Drony od zadań specjalnych

/ CO MON

  

Uzbrojenie polskich żołnierzy w tysiąc zaawansowanych technologicznie dronów tworzących system Warmate pokazuje, że bezzałogowe statki powietrzne mogą być wykorzystywane w armii nie tylko do działań zwiadowczych, ale również do operacji bojowych.

System Amunicji Krążącej Warmate, bo tak brzmi pełna nazwa tego strategicznego uzbrojenia, to wspólne dzieło inżynierów z polskiej spółki WB Electronics oraz naukowców reprezentujących Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia w Zielonce, którzy opracowali głowicę bojową do pocisków, produkowaną obecnie przez bydgoskie zakłady Belma. 

Opracowanie i przetestowanie „latającej broni” zajęło inżynierom łącznie dwa lata. System oparty jest na bezzałogowych platformach powietrznych, wyposażonych w różnego rodzaju głowice bojowe. W zależności od realizowanej misji, zestaw może być wyposażony w głowicę kumulacyjną — do niszczenia lekko opancerzonych pojazdów, odłamkową – do niszczenia siły żywej przeciwnika lub termobaryczną — do likwidowania umocnionych punktów oporu. 

Dzięki umowie podpisanej w ubiegłym tygodniu, do polskiej armii trafi 100 zestawów dronów uderzeniowych krótkiego zasięgu. W skład każdego zestawu wchodzi 10 dronów, czyli łącznie będzie to tysiąc sztuk zaawansowanej technologicznie broni. Każdy z dronów waży ok. 5 kg., ma niewiele ponad metr długości i może być przechowywany w specjalnych pleckach, a jego przenoszenie nie wywołuje dodatkowego dyskomfortu dla żołnierzy. Cechą charakterystyczną całego systemu jest również jego niewykrywalność przez radary wojskowe, przez co możliwe jest precyzyjne zaatakowanie wroga. Kontrakt zawiera również szkolenie dla operatorów oraz zestawy treningowe. 

Pełna realizacja umowy zakończy się w 2018 roku, jednak polscy żołnierze przetestują możliwości systemu Warmate jeszcze w tym roku, gdyż kilkadziesiąt sztuk broni trafi na wyposażenie żołnierzy z Jednostki Wojskowej „Nil” w Krakowie. Docelowo Warmate znajdzie się na wyposażeniu wszystkich jednostek specjalnych, a także żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. 

Obecnie tylko kilka krajów na świecie prowadzi prace nad tego typu uzbrojeniem. Oprócz Polski, systemy tej klasy (loitering ammunition) są produkowane jedynie w Stanach Zjednoczonych i Izraelu. Swoją światową premierę system Warmate miał podczas targów zbrojeniowych (DSEi) w Londynie w 2015 r., gdzie wzbudził ogromne zainteresowanie zwiedzających. Całkowicie polska konstrukcja bojowych dronów została również zaprezentowana podczas targów obronnych IDEX w Abu Dhabi oraz AUSA w Waszyngtonie. 

Uzbrojenie żołnierzy SZ RP w system Warmate pokazuje, że wykorzystywanie w armii bezzałogowych statków powietrznych nie musi ograniczać się wyłącznie do prowadzenia działań zwiadowczych i rozpoznawczych. — Liczymy na to, że bojowe drony skutecznie będą odstraszały każdego wroga — przyznaje minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tusk jeszcze niedawno straszył "wypierpolem". Dziś mówi: Nie sądzę, żeby ktoś się odważył

Zdjęcie ilustracyjne / Zbigniew Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk wygłosił dziś wykład w Białymstoku. Choć jeszcze niedawno pisał o "wypierpolu", dziś stwierdza: Nie sądzę, żeby w przewidywalnej przyszłości ktoś odważył się publicznie zadeklarować wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej.

Tusk wziął dziś udział w Inauguracji V Festiwalu Dyplomatycznego na Uniwersytecie w Białymstoku. Dla słuchaczy miał mało optymistyczne wiadomości. 

- Mamy do czynienia w jakimś sensie z rozpadem świata, rozpadem świata politycznego, jaki znaliśmy przez ostatnie dziesięciolecia. Mamy do czynienia ze swoistym geopolitycznym przesunięciem tektonicznym, takim geopolitycznym trzęsieniem ziemi

- stwierdził

Zwrócił też uwagę, że jesteśmy świadkami spekulacji, także ze strony najważniejszych światowych polityków, kto po Wielkiej Brytanii będzie następny i opuści Unię Europejską. Jeszcze niedawno Tusk podczas promocji swojej książki twierdził, że naszemu krajowi grozi "wypierpol". Okazuje się jednak, że zmienił już zdanie. 

[polecam:https://niezalezna.pl/302611-tusk-grozi-wypierpolem-a-von-der-leyen-studzi-emocje-polska-poprosila-o-wiecej-czasu]

Dziś były premier ocenił, że trend rozpadu Unii Europejskiej i chęć opuszczenia Unii jest w Polsce marginesem.

- Nie sądzę, żeby w przewidywalnej przyszłości ktoś odważył się publicznie zadeklarować jako polityczny projekt, program wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej. Ja się obawiam czegoś w jakimś sensie dużo poważniejszego - że będziemy zachowywać się trochę jak dzieci, które nie czują się odpowiedzialne za całą rodzinę i które będą uczestniczył w takim pochodzie lunatyków

 - mówił Tusk.

- Powinniśmy pamiętać o tym, żeby Polska nie stanęła w takim pochodzie lunatyków, którzy nie chcą wyjścia z Unii, nie chcą rozbicia Unii, ale mniej lub bardziej świadomie robią wszystko, żeby do osłabienia Unii doszło

 - dodał. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts