Dziś sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka wznowiła prace nad prezydenckim projektem nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. W posiedzeniu uczestniczy też m.in. I prezes SN Małgorzata Gersdorf oraz przedstawiciel Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek. Są też oczywiście posłowie opozycji, którzy na wszelkie możliwe sposoby próbują utrudniać procedowanie. 

Totalna opozycja jest totalnie jałowa. Znaczna część jej wysiłku i energii idzie na sprawy, które nie są w żaden sposób merytoryczne, nie odnoszą się ściśle rzecz biorąc do projektów, tylko są jakimiś zabiegami czysto formalnymi, zmierzającymi do przedłużania i opóźnienia prac 
– ocenia zachowanie posłów PO i Nowoczesnej w rozmowie z Niezalezna.pl poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Często też zachowanie opozycji sprowadza się do personaliów, choćby całej, niekończącej się litanii uwag i zastrzeżeń dotyczącej  posła Stanisława Piotrowicza czy profesor Krystyny Pawłowicz 
– dodaje członek sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Zdaniem parlamentarzysty, mimo zabiegów opozycji, procedowanie przebiega jednak zgodnie z planem. 

Na razie prace przebiegają dość sprawnie. Zakończyliśmy procedowanie nad pierwszą z ustaw – o KRS, a teraz trwają prace nad ustawą o Sądzie Najwyższym. Moim zdaniem, jakkolwiek opozycja próbowałaby to zakłócać, to jednak wszystko posuwa się do przodu. Między innymi dzięki temu, że została ograniczona długość czasu wypowiedzi poszczególnych posłów. Jednak choć czas jest ograniczony, to wystarczający na zgłoszenie uwag. Innymi słowy, nie wpływa to na merytoryczne prace
– podkreśla.

Myślę, że jest to scenariusz realny, aby prace nad ustawami zakończyły się na tym posiedzeniu komisji 
– uważa poseł Bartłomiej Wróblewski. 

Wczoraj wieczorem – po dziewięciu godzinach obrad – komisja przyjęła, wraz z poprawkami PiS, projekt prezydenta dotyczący Krajowej Rady Sądownictwa. Obrady komisji zaplanowano też na czwartek.