Informację o śmierci niemowlęcia potwierdził prokurator rejonowy w Ełku Wojciech Piktel.

Dziecko zmarło dziś rano– poinformował prokurator.

Po tym, jak dziecko trafiło do szpitala z rozległymi obrażeniami, m.in. urazem głowy i złamaniami, zarzut znęcania nad dwumiesięcznym synem i spowodowania u niego obrażeń zagrażających życiu usłyszał 25-letni mieszkaniec Ełku na Mazurach. Sąd na wniosek prokuratora aresztował podejrzanego.

Prokurator Wojciech Piktel powiedział, że przeprowadzona zostanie sekcja zwłok niemowlęcia, a od jej wyników zależeć będą dalsze czynności prokuratora.

Nie wykluczamy zmiany zarzutów - mówił prokurator.

Dodał, że matka dziecka ma nadal status świadka w sprawie.

Prokuratura po zatrzymaniu mężczyzny przedstawiła mu zarzut fizycznego znęcania się nad osobą nieporadną ze względu na wiek oraz spowodowania obrażeń ciała skutkujących ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, zagrażającym życiu dziecka. Śledczy informowali wówczas, że podejrzany nie przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia i przedstawił okoliczności, które "powinny zostać wyjaśnione w trakcie śledztwa".

25-latkowi za znęcanie się nad niemowlęciem grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 3 lata.

Według prokuratury mężczyzna był wcześniej karany za przestępstwa przeciwko mieniu; rodzina nie miała "niebieskiej karty" i nie była objęta pomocą społeczną.