Chodzi o obraz Henryka Siemiradzkiego, znajdujący się na liście polskich strat wojennych, którego licytacja miała odbyć się we wtorek w londyńskim domu aukcyjnym Sotheby's. MKiDN podało przed południem, że dzięki intensywnym działaniom prowadzonym do ostatniej chwili, obraz został wycofany z aukcji. Zdaniem resortu istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzieło opuściło Polskę niezgodnie z prawem i dlatego obciążone jest „wadą prawną”.

Jak powiedział minister kultury na specjalnie zwołanym briefingu, dzięki działaniom pracowników z wydziału strat wojennych MKiDN udało się „dosłownie dzisiaj rano uzyskać informacje, że ten obraz zostanie wycofany z aukcji”.

Ostatnie konsultacje miały miejsce jeszcze o piątej rano. Okoliczności były dość niecodzienne, dom aukcyjny ostatecznie zachował się w sposób profesjonalny i uległ naszym argumentom prawnym

- mówił wicepremier.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sukces ministerstwa! Z aukcji w Londynie wycofano obraz Siemiradzkiego, sprawą zajmie się prokuratura

Dodał, że nie ma dowodów na to, że obraz Siemiradzkiego jest stratą wojenną. 

Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że jest to obraz wywieziony z Polski nielegalnie. W 1953 r. był wpisany do Rejestru Zabytków Ruchomych i z naszej kwerendy wynika, że nie ma i nie było pozwolenia na wywóz tego obrazu za granicę, a więc jest to obraz, który jest obarczony poważną wadą prawną

- powiedział.

Poinformował, że wczoraj zostało złożone zawiadomienie do prokuratury i wszczęła ona dochodzenie w tej sprawie. Dodał, że jest ono nakierowane na ustalenie okoliczności i daty wywozu obrazu z Polski.

W zależności od jego wyniku będziemy postępowali dalej. My także złożyliśmy wniosek o zabezpieczenie tego obrazu; następnym krokiem jest decyzja sądu angielskiego w kwestii zabezpieczenia. Będziemy domagali się wyegzekwowania tego obrazu na rzecz Skarbu Państwa polskiego, ponieważ istnieje możliwość uzyskania decyzji o tym, że ten obraz zostanie przekazany do Polski właśnie na podstawie tego, że on był nielegalnie najprawdopodobniej z Polski wywieziony, a w związku z tym przepadek tego mienia na rzecz Skarbu Państwa polskiego jest oczywisty

- wyjaśnił szef MKiDN.

Henryk Siemiradzki (1843-1902) był przedstawicielem akademizmu w polskim malarstwie i członkiem wielu akademii europejskich, przez całe życie czuł się Polakiem pomimo przypisywania mu rosyjskiej narodowości. Malował obrazy o tematyce antycznej i chrześcijańskiej, co przełożyło się na jego dużą popularność. Jednym z jej objawów są aż cztery znane wersje obrazu "Taniec wśród mieczów". Jedna z nich, z 1881 roku, znajduje się w Galerii Tretiakowskiej w Moskwie, natomiast mniejsza kompozycja z 1887 r. została sprzedana na aukcji w Sotheby’s w Nowym Jorku za 2,1 miliona dolarów, ustanawiając rekord aukcyjny dla jej twórcy.