Katarzyna Lubnauer została wczoraj nową przewodniczącą Nowoczesnej, pokonując dziewięcioma głosami dotychczasowego szefa Ryszarda Petru. Na nią zagłosowało 149 osób, a na byłego lidera i założyciela partii – 140. Do tego doszły jeszcze pogłoski, że Lubnauer zaproponowała Petru nowe miejsce w Nowoczesnej. Miałby stanąć na czele tzw. Rady Mędrców, która wypracowywałaby rozwiązania programowe ugrupowania. Reakcja internautów na ten pomysł mogła być tylko jedna – gromki śmiech. 

To wszystko musiało mocno przybić byłego szefa Nowoczesnej, bo nagle zniknął z Twittera, gdzie dotychczas był bardzo aktywny. Ostatni wpis zamieścił dokładnie 24 godziny temu.

Szanuję wynik wyborów na przewodniczącego Nowoczesnej. Gratuluję Katarzynie Lubnauer 

– podsumował swoją porażkę. I tyle, od tamtej pory cisza. 

Na samej górze widnieje zaś przypięty tweet, nawiązujący do poparcia Rafała Trzaskowskiego jako kandydata na prezydenta stolicy i wycofania z wyborów Pawła Rabieja. 

Zjednoczona opozycja staje się faktem 

– głosi wpis. 

To również – biorąc pod uwagę wczorajszą wypowiedź Lubnauer – wygląda dziwnie. 

Musimy jeszcze raz po partnersku poukładać układankę związaną z wyborami samorządowymi. Na razie nie ma porozumienia między Nowoczesną a PO w sprawie kandydata na prezydenta Warszawy 
– powiedziała niedługo po zwycięstwie nowa przewodnicząca Nowoczesnej. To oświadczenie trudno odczytywać inaczej, jak uderzenie w rzekome zjednoczenie opozycji.

Biorąc to wszystko pod uwagę, Ryszard Petru najwyraźniej nie bardzo wie, co mógłby teraz ze sobą zrobić.