34-latka zostawiła swojego Cadillaca Escalade na parkingu marketu w miejscowości Poroszkino i poszła na zakupy. W samochodzie zostało 3-miesięczne dziecko. Kiedy kobieta wróciła, z przerażeniem odkryła, że pojazd zniknął - podaje rmf24.pl.

Matka zadzwoniła na policję, żeby zgłosić porwanie. Zanim funkcjonariusze zdążyli dojechać na miejsce, złodziej oddał samochód razem z dzieckiem.

Kobieta twierdzi, że mężczyzna przyjechał, zostawił jej auto, przesiadł się do innego i odjechał. W cadillacu na szczęście wciąż było niemowlę. 

Wobec 34-letniej Rosjanki wszczęto śledztwo w związku z narażeniem swojego dziecka na niebezpieczeństwo.