HGW wiedziała o reprywatyzacji – takie wnioski płyną z audytu

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Według Sebastiana Kalety audyt dotyczący reprywatyzacji, dokonany przez władze stolicy, dowodzi, że Hanna Gronkiewicz-Waltz była informowana o szczegółach reprywatyzacji podczas posiedzeń tzw. "zespołu koordynującego" władz miasta.

Dopiero po 11 latach swych rządów Hanna Gronkiewicz-Waltz sporządziła taki dokument (...) i przyszła refleksja, żeby może zobaczyć co w tej reprywatyzacji się dzieje – powiedział Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjnej, na konferencji prasowej.

Podkreślił, że audyt powstał dopiero po powstaniu komisji weryfikacyjnej. Zapowiedział, że komisja będzie weryfikować stwierdzenia audytorów.

Według Sebastiana Kalety, audytorzy nie pozostawili "suchej nitki" na Ratuszu i sądach w kwestii kuratorów. Ocenił, że dzika reprywatyzacja byłaby blokowana, gdyby nie "skandaliczne orzeczenia" sądów co do kuratorów, na co miasto - jak dodał - nie reagowało, mogąc być aktywne w takich sprawach.

Członek komisji weryfikacyjnej dodał, że w audycie jest też mowa o reaktywowanych spółkach sprzed wojny; jest tam podany przykład o reaktywacji spółki "na jedną akcję". Podkreślił, że miasto zwróciło tak reaktywowanej spółce 17 mln zł, w tym b. pracownica Ministerstwa Sprawiedliwości Marzena K. dostała ok. 14 mln zł.

Zdaniem ministra audyt dowodzi też, że Hanna Gronkiewicz-Waltz była informowana o szczegółach ws. reprywatyzacji podczas posiedzeń tzw. "zespołu koordynującego" władz miasta.

Odnosząc się do słów kandydata PO na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, że afera reprywatyzacyjna to "wpadka", Kaleta powiedział, że PO próbuje bagatelizować tragedię tysięcy warszawiaków.

Przypomnijmy, że w październiku prezydent Gronkiewicz-Waltz i jej urzędnicy przedstawili wyniki wewnętrznego audytu ws. reprywatyzacji. Potwierdza on nieprawidłowości przy reprywatyzacji; winą za nie obarcza zwolnionych w 2016 r. urzędników b. Biura Gospodarki Nieruchomościami. Audyt obejmuje lata 1990-2016 oraz 175 adresów. W 60 proc. badanych spraw Ratusz "zidentyfikował ryzyka, także nieprawidłowości, które mogły mieć wpływ na wydawane decyzje". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Mogherini nie przyjedzie do Warszawy - wybiera się do Afryki

Federica Mogherini / flickr.com/EU2017EE Estonian Presidency/CC BY-SA 2.0

  

Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Federica Mogherini poinformowała, że w dniach zaplanowanej na luty konferencji bliskowschodniej w Warszawie udaje się na szczyt Unii Afrykańskiej w Addis Abebie i odbędzie wizyty w krajach Rogu Afryki.

„Wydaje mi się, że wybieram się wtedy na szczyt Unii Afrykańskiej, a następnie, w okolicach tego szczytu, który będzie miał miejsce w Addis Abebie i który został zaplanowany dawno temu, odbędę inne wizyty w Rogu Afryki. Obawiam się, że nie będę wtedy w Brukseli i w Europie”

- powiedziała Mogherini dziennikarzom w Brukseli przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych krajów UE.

W piątek rzeczniczka Komisji Europejskiej Maja Kocijanczicz była pytana na konferencji prasowej KE, jaki jest stosunek Komisji Europejskiej do organizowanej w Warszawie konferencji. Zadający pytanie dziennikarz wskazał pojawiające się spekulacje, że poprzez organizację konferencji na tematy bliskowschodnie w Warszawie administracja USA próbuje wprowadzać podziały w unijnej polityce zagranicznej.

"Jeśli dobrze rozumiemy, jest to konferencja na temat Bilskiego Wschodu. Dokładna nazwa wskazuje, że jest to spotkanie ministerialne, mające na celu promocję przyszłości w pokoju i bezpieczeństwie na Bliskim Wschodzie. Nie mam dalszego komentarza na ten temat"

– odparła Kocijanczicz.

Na początku stycznia amerykański Departament Stanu i polskie MSZ poinformowały, że w dniach 13-14 lutego w Warszawie odbędzie się konferencja ministerialna w sprawie budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Wcześniej konferencję zapowiedział w rozmowie ze stacją Fox News sekretarz stanu Mike Pompeo, który mówił, że szczególna uwaga poświęcona zostanie wpływom Iranu w regionie Bliskiego Wschodu.

Program rakietowy Iranu budzi coraz większe zaniepokojenie wspólnoty międzynarodowej, co dotyczy zwłaszcza pocisków balistycznych o zasięgu 2 tys. kilometrów, uważanych za potencjalny środek ataku na jego regionalnych wrogów - Izrael i Arabię Saudyjską. Dane wywiadowcze wskazują, że w 2018 roku wyraźnie zwiększyła się częstotliwość irańskich testów rakietowych.

Teheran twierdzi, że rozwija technikę rakietową wyłącznie do celów obronnych, do czego ma prawo, a konstrukcja jego pocisków balistycznych wyklucza instalowanie w nich głowic jądrowych.

Uważa się, że jedną z głównych przyczyn wypowiedzenia w maju 2018 r. przez prezydenta USA Donalda Trumpa porozumienia nuklearnego z Iranem było to, że nie obejmowało ono programu budowy pocisków balistycznych oraz nie powstrzymało irańskiego zaangażowania militarnego w Syrii, Jemenie, Libanie i Iraku.

Mogherini w odpowiedzi na decyzję USA wydała wtedy komunikat, w którym podkreśliła, że nie ma alternatywy dla porozumienia nuklearnego z Iranem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl