Dzisiejsza rozprawa toczyła się przy drzwiach zamkniętych. Gil i jego adwokat odmówili odpowiedzi na pytania dziennikarzy licznie zgromadzonych przed sądem.

Według portugalskich mediów, które dotarły do akt śledztwa, pracujący w służbach od roku 1987 Gil przekazał Rosjanom m.in. nazwiska portugalskich agentów służb wywiadowczych, a także inne dane o bezpieczeństwie Portugalii i NATO.

Carvalhao Gil został ujęty na gorącym uczynku 23 maja 2016 roku w Rzymie w ramach operacji pod kryptonimem "Top Secret". Przy Portugalczyku oraz rozmawiającym z nim Rosjaninie Siergieju Pozdniakowie, który okazał się agentem Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (SWR), znaleziono tajne portugalskie materiały oraz 10 tys. euro w gotówce. W czerwcu Gil został oskarżony o zdradę stanu w związku z przekazaniem Rosji poufnych informacji państwowych. Innymi zarzutami, jakie mu postawiono, są szpiegostwo i korupcja.

W trakcie śledztwa ustalono, że Portugalczyk, który w przeszłości zajmował jedno z kierowniczych stanowisk w rodzimych służbach bezpieczeństwa, współpracował z SWR od co najmniej 2011 roku. Portugalski agent kontrwywiadu spotykał się z rosyjskimi funkcjonariuszami SWR regularnie. Do spotkań miało dochodzić w blisko 20 krajach, głównie w Europie Środkowej i Wschodniej. Częste wyjazdy Gila miały nie wzbudzać podejrzeń kolegów w związku z gruzińskim pochodzeniem jego żony.

Głównym motywem decyzji o współpracy z rosyjskimi służbami były lewicowe przekonania Gila oraz jego kłopoty finansowe. Za jeden pakiet przekazanych informacji Portugalczyk miał otrzymywać 10 tys. euro.