"99 proc. materiałów ze zbioru zastrzeżonego zostało ujawnionych"

Zdarzają się próby ukrywania współpracowników bezpieki, czy WSI i to jest przedmiotem sporu. To co zostało ujawnione to 99 proc. materiałów. To sukcesywnie trafia do zbioru ogólnego - powiedział szef Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz.

ipn.gov.pl

Cenckiewicz był pytany w Telewizji Republika o to czy w tzw. zbiorze zastrzeżonym znajdują się informacje, które według służb powinny pozostać tajne.

- Ten zbiór, z którym ja się zapoznawałem, liczy kilka tysięcy jednostek. To ten zbiór, który obecne służby dobrej zmiany, uważają, że należy w jakimś zakresie utajnić. Ja nie mam wrażenia, że oni chcą utajnić coś najbardziej istotnego, jeśli to się porównuje z tą częścią, co do której służby nie wnosiły żadnych uwag. (...) To promil dotyczący różnego rodzaju obiektów wykorzystywanych przez służby od lat sześćdziesiątych. Są to m.in. konspiracyjne mieszkania, które de facto na przestrzeni pięćdziesięciu lat zostały zdekonspirowane - powiedział Cenckiewicz. Jak dodał, lokale te są wciąż używane.

Dopytywany, czy jeżeli zbiór zastrzeżony zostanie ujawniony, każdy będzie miał dostęp do informacji, w których miejscach przez ostatnie kilkadziesiąt lat służby specjalne prowadziły najważniejsze akcje, powiedział:

- W jakimś sensie tak, ale te lokale, co do których służby chciałyby zachować pewną konspirację i zastrzeżenia, w różnych innych materiałach o charakterze operacyjnym, np. w teczkach pracy agentury, są opisane - wyjaśnił.

Jak dodał proces udostępniania zbioru może potrwać "pięć miesięcy, a może dłużej".

- Komisja pochyla się tylko nad materiałami, które wywołują spór między służbami a IPN - wyjaśnił.

Pytany o to jak w związku z ujawnieniem zbioru powinna wyglądać weryfikacja procesów lustracyjnych, powiedział, że jest "krytycznie nastawiony do lustracji, do biura lustracyjnego IPN, do lustracji jako sądowego procesu", i nie wierzy "w rozstrzygnięcie, uporządkowanie tych spraw".

- Jestem zwolennikiem uchylenia ustawy lustracyjnej i postawienia wszystkiego na jawność, informowania o tym w jakim charakterze osoba pełniąca funkcje publiczne została opisana w dokumentach tajnych służb PRL - podkreślił Cenckiewicz.

Szef WBH pytany o powód różnicy zdań między IPN a służbami, wyjaśnił, że jest to "naturalny spór między archiwistami, czy historykami, którzy są rzecznikami jawności, a przedstawicielami służb - bez względu na to, kto nimi rządzi - którzy chcą jak najwięcej rzeczy ujawniać".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#WSI #bezpieka #zbiór zastrzeżony #Sławomir Cenckiewicz

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo