Ogromna ilość odpadów, które można ponownie przetworzyć, trafia na wysypiska

/ pixabay.com

  

Eksperci twierdzą, że zaledwie 9 proc. plastikowych opakowań zostaje poddanych recyklingowi, natomiast 79 proc. trafia na wysypiska śmieci i do środowiska naturalnego. Liczby mogą przerażać, zwłaszcza że co roku na świecie generuje się ponad 8 bilionów ton takich odpadów. Tendencja jest rosnąca, również w Polsce – tymczasem świadomość w zakresie umiejętnego gospodarowania odpadami wciąż jest niewielka. W efekcie góry śmieci rosną, a przyroda nie jest w stanie sama poradzić sobie z ich usunięciem. Widać to również w popularnych miejscowościach turystycznych.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2015 roku w Polsce zebrano w sumie 10 milionów ton odpadów komunalnych, a na jednego mieszkańca przypadało ich średnio 283 kg. Zebrane odpady w zdecydowanej większości trafiły na wysypiska. Eksperci podkreślają, że wyrzucamy wiele odpadów, które bez problemu można jeszcze wykorzystać, choćby szkło, aluminium czy plastik. Dobre gospodarowanie odpadami sprawia, że 80 proc. z nich można ponownie przetworzyć.

Jednorazowe opakowania – plastikowe torby czy butelki – bez trudu można zastąpić innymi, trwalszymi rozwiązaniami, co poza aspektem ekologicznym ma również wymiar ekonomiczny. Prostym sposobem, który przy minimalnym wysiłku może spowodować globalną zmianę środowiskową, jest np. rezygnacja z wody butelkowanej (w jednorazowych plastikowych opakowaniach) i stosowanie opakowań wielorazowego użytku.

– Nie mamy świadomości tego, że jedna butelka PET rozkłada się w środowisku od 250 do 450 lat. Liczby stają się nieco bardziej czytelne, jeśli przyjąć, że zaledwie 9 proc. odpadów jest poddawanych recyclingowi, co oznacza, że dla przykładu z 6-opakowaniowej zgrzewki wody zaledwie 1 butelka zostanie poddana recyclingowi – mówi agencji informacyjnej Newseria  Wojciech Dąbrowski z SodaStream Polska. – Warto także zwrócić uwagę na znaczny wzrost produkcji odpadów, ponieważ jako społeczeństwo ekonomicznie dojrzewające konsumujemy coraz więcej. Rokrocznie przybywa więc około 20 proc. śmieci. Odpowiedzią na ten rosnący trend jest precycling – postawa będącą bardziej zaawansowaną wersją recyclingu, czyli świadoma rezygnacja z kupowania jednorazowych opakowań, aby ograniczyć konieczność ich późniejszego przetwarzania.

Dane z Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Olsztynie, Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku i Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Zakopane potwierdzają, że ilość śmieci w tych regionach w szczycie sezonu wyraźnie wzrasta. Dla przykładu w Olsztynie wzrost wyniósł 17,5 proc. w stosunku do średniej ilości odpadów w pozostałej części roku.

W kwestii recyklingu i utylizacji śmieci Polska ma jeszcze dużo do zrobienia. Dorośli jednak nadal mają problem ze zmianą przyzwyczajeń i trudno im wypracować nawyk segregowania odpadów. A przecież w ten sposób można odzyskać surowce potrzebne do wytworzenia nowych produktów, jednocześnie przyczyniając się do ochrony środowiska naturalnego, a także do zmniejszenia zużycia wody i energii.

– Przykładem mogą być Włochy i Niemcy. Tam mamy bardzo mocno rozwiniętą segregację odpadów. We Włoszech śmieci są pozostawiane na ulicy przed domami, a jeżeli nie zostaną odpowiednio posegregowane tak, aby mógł je zabrać wóz przeznaczony do recyklingu, zostają przed budynkami – mówi Wojciech Dąbrowski.

Eksperci tłumaczą, że jedna szklana butelka odzyskana i ponownie wprowadzona do obiegu pozwala na oszczędność energii potrzebnej do świecenia 100 W żarówki przez cztery godziny. Zużyte świetlówki można prawie w całości (80–90 proc.) wykorzystać powtórnie do wyprodukowania nowych produktów, a z 700 aluminiowych puszek może powstać nowy rower.

Część odpadów, m.in. baterie, chemikalia, resztki różnych substancji, farb, trafia też na nielegalne wysypiska, które są bardzo niebezpieczne dla środowiska. Nie mają odpowiednich zabezpieczeń, przez co szkodliwe substancje trafiają do gleby i wód gruntowych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rozpoczął się 51. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich

Zdjęcie ilustracyjne / youtube.com/print screen

  

Korowód zespołów folklorystycznych reprezentujących regiony górskie z różnych stron świata przeszedł w niedzielę przez zakopiańskie Krupówki, inaugurując 51. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich. Grupy m.in. z Węgier, Turcji i Nepalu będą do piątku rywalizowały w Zakopanem o główne trofeum – Złotą Ciupagę.

„Festiwal tak naprawdę ma dwa oblicza, które nawzajem się uzupełniają. Z jednej strony to wspaniałe widowisko i rozrywka, a z drugiej strony kładziemy duży nacisk na walory etnograficzne. Dbamy o zachowanie wypracowanej przez wiele lat formuły konkursowej, o wysoki poziom występów i profesjonalny skład jury. Festiwalowi towarzyszy także konferencja naukowa. Tym razem poświęcona zostanie obrzędowi wesela, który jednocześnie stał się motywem przewodnim całego wydarzenia. Nie zabraknie więc także wspólnej weselnej zabawy” – powiedziała zastępca burmistrza Zakopanego Agnieszka Nowak-Gąsienica.

Na festiwalowej scenie zlokalizowanej na Równi Krupowej zaprezentują się zespoły z Bułgarii, Ukrainy, Słowacji, Węgier, Macedonii, Serbii, Włoch, Turcji i Nepalu. Do udziału w festiwalu zakwalifikowały się także cztery polskie zespoły - Zespół Regionalny „Śwarni” z Nowego Targu, Zespół Pieśni i Tańca „Wierchy” im. Józefa Szczotki z Milówki, Łemkowski Zespół Pieśni i Tańca „Kyczera” z Legnicy i Zespół Regionalny „Skalnik” z Kamionki Wielkiej.

Zespoły będą oceniane przez międzynarodowe jury pod przewodnictwem dr Bożeny Lewandowskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rywalizacja odbywa się w trzech kategoriach - autentycznej, artystycznie opracowanej i stylizowanej.

Dużym zainteresowaniem publiczności cieszą się co roku przygotowywane Dni Narodowe. W tym roku w wiosce festiwalowej swoją kulturę zaprezentują zespoły z Macedonii i Ukrainy. Ciekawie zapowiada się też środowy koncert zatytułowany „Muzyka Łuku Karpat”, który w tym roku zabierze widzów w muzyczną podróż po Karpatach śladem weselnych nut, a dodatkową atrakcją będzie pokaz góralskiej mody ślubnej.

Festiwalowi towarzyszyć będzie także wystawa owczarków podhalańskich, kiermasz sztuki ludowej i rzemiosła artystycznego, konkurs kapel, instrumentalistów i śpiewaków ludowych im. Władysława Trebuni-Tutki.

Codziennie w wiosce festiwalowej będzie działać także Jarmark Świętej Cecylii, podczas którego zaprezentuje się ponad 40. twórców instrumentów muzycznych z całej Polski.

„Będzie tu można spotkać wybitnych twórców, na co dzień działających w zaciszu swoich pracowni. Będzie można nie tylko kupić od nich dzieła ich rąk, ale przede wszystkim, jak na prawdziwą pracownię przystało, przypatrzeć się ich misternej pracy i rozmawiając z twórcami poznać, posłuchać, dotknąć, a nawet zagrać na ponad 100 instrumentach tradycyjnych, lutniczych, rekonstruowanych a także autorskich. W pracowni zostaną zaprezentowane dudy, fujary, gwizdki, okaryny, skrzypce, piszczałki, wiolonczele, basy, dwojnice, kantele, fidel, citola, nyckelharpa, lira korbowa, suka biłgorajska, chordofon płocki, viola da gamba, złóbcoki, skrzypce, heligonka, akordeon, gitara modułowa i wiele innych”

– wymieniał organizator Piotr Piszczatowski.

Zakopiański festiwal odbywa się pod honorowym patronatem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy oraz małżonki prezydenta Agaty Kornhauser-Dudy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl