Holenderska gazeta, która kolaborowała z Hitlerem, zarzuca Polakom... neonazizm

/ Ewa Stasinowska

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

  

"De Telegraaf", największa holenderska gazeta codzienna, opublikowała kilka dni temu artykuł pt. "Neonaziści maszerują ulicami Warszawy". Tylu bzdur w jednym miejscu już dawno nie widzieliśmy. Co najśmieszniejsze - gdy ludność stolicy Polski była masowo mordowana przez Niemców, "De Telegraaf" publikował teksty chwalące politykę Adolfa Hitlera.

Tekst publikujemy w całości. Bez zbędnego komentarza, bo mówi on sam za siebie. Są tam m.in. takie rewelacje, że Tomasz Piątek za zdemaskowanie "korupcyjnych powiązań" Antoniego Macierewicza z Rosją stanął przed... sądem wojskowym. Może za kilka dni dowiemy się, że został rozstrzelany?

Autorem poniższego tekstu jest niejaki Rob Savelberg, korespondent "De Telegraaf" w - uwaga - Berlinie. Za nadesłanie i przetłumaczenie artykułu dziękujemy p. Ewie Stasinowskiej, założycielce Klubu "Gazety Polskiej" w Amsterdamie.


"Neonaziści maszeruja ulicami Warszawy"

Dziesiątki tysięcy neonazistów z pochodniami, łysi nacjonaliści z całej Europy oraz żądni przemocy chuligani maszerowali podczas minionego weekendu ulicami Warszawy. Przy tym co roku powracającym z okazji Dnia Niepodległości, wzbudzającym strach widowisku, nawet w autorytarnie rządzonej Polsce nie widać policji.

W Holandii święto narodowe jest wydarzeniem radosnym, kolorowym z wesołymi, ubranymi na pomarańczowo uczestnikami, natomiast w Polsce na ulicach rządzi nienawiść. Każdy, kto myśli inaczej niż skrajnie prawicowo lub ultrakonserwatywnie, postrzegany jest jako wróg państwowy. Lewicowcy, homoseksualiści i dziennikarze nie są mile widziani.

Ten klimat nienawiści od kilku lat jest przez partię rządzącą PiS podsycany, o ironio partia ta nazywa się Prawo i Sprawiedliwość. Prawo jest w rzeczywistości przez tę partię łamane. Trybunał Konstytucyjny, najwyższa instancja prawna (najwyższy sąd), mimo europejskich protestów, został rozwiązany. Podobnie jest z wolnością prasy. Telewizja publiczna TVP jest tubą propagandową pełną kłamstw i cenzury. Jeden z dziennikarzy, który napisał książke demaskującą korupcyjne powiązania z Rosją ministra obrony Antoniego Macierewicza, musiał odpowiadać przed sądem wojskowym.

Politycy są odpowiedzialni za przyszłość swojego kraju. Gdy ogromne tłumy krzyczą "Bóg, Honor, Ojczyzna!", a cudzoziemcom i inaczej myślącym grozi się śmiercią i plakaty z Białą Siłą (White Power) są wszędzie, to taka atmosfera przywołuje pamięć zatrutych lat 30-tych.

Tak jak wtedy wrogowie Polski" są dla maszerujących nacjonalistów wyraźnie określeni: znowu są oni w Berlinie i Moskwie, a teraz jeszcze w Brukseli. Do tego dochodzą jeszcze imigranci, uchodźcy i zagraniczne firmy. To oni zagrażają "czystej krwi" Polaków terroryzmem, islamem i kapitalizmem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl