>Ministerstwo wynajęło statystów na konferencję o bezpieczeństwie granic?<< wyjaśniamy, że redakcja portalu wprowadza swoich czytelników w błąd i przypisuje MSWiA działania, które nie miały miejsca. Tworzenie artykułów opartych na jednym tweecie, w dodatku niesprawdzonym, uważamy za naganne i zaprzeczające wszelkim standardom rzetelnego dziennikarstwa" – informuje w komunikacie resort spraw wewnętrznych i administracji."/>

MSWiA odpowiada na publikację Onet.pl. „Celowa manipulacja”

/ mswia.gov.pl

  

"Nawiązując do dzisiejszej publikacji portalu Onet.pl, pt. >>Ministerstwo wynajęło statystów na konferencję o bezpieczeństwie granic?<< wyjaśniamy, że redakcja portalu wprowadza swoich czytelników w błąd i przypisuje MSWiA działania, które nie miały miejsca. Tworzenie artykułów opartych na jednym tweecie, w dodatku niesprawdzonym, uważamy za naganne i zaprzeczające wszelkim standardom rzetelnego dziennikarstwa" – informuje w komunikacie resort spraw wewnętrznych i administracji.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie było organizatorem żadnej konferencji, podczas której zatrudniani byliby statyści. To oczywiste kłamstwo redakcji portalu Onet.pl. „Forum Salzburg” odbyło się w zupełnie innym miejscu, niż sugeruje to twórca informacji i było spotkaniem ministrów spraw wewnętrznych kilku państw – informuje MSWiA.

Resort wskazuje, że "autor artykułu nie wykazał najmniejszej oznaki rzetelności dziennikarskiej, publikując materiał bez stanowiska MSWiA, o które nawet nie poprosił".

Opublikowanie takiego materiału bez stanowiska MSWiA odczytujemy jako celową manipulację. Rzetelność dziennikarska wymaga, aby sprawdzić wiarygodność informacji przekazywanych opinii publicznej – dodaje w komunikacie.

MSWiA poinformowało, że "zwraca się z wnioskiem o sprostowanie wskazanych nieprawdziwych informacji, które wprowadzają w błąd opinię publiczną i apelujemy o dochowanie szczególnej staranności i rzetelności przy przygotowaniu kolejnych materiałów".

W przypadku braku sprostowania nieprawdziwych informacji, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podejmie kroki prawne w tym zakresie – podkreśla resort.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rejs Grety Thunberg obciąża klimat! Cała prawda o "ekologizmie" nowej ikony zielonych

/ European Parliament from EU [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Konserwatywny niemiecki tabloid "Bild" krytykuje nastoletnią klimatyczną aktywistkę Gretę Thunberg za rejs przez Atlantyk do Nowego Jorku. Bezemisyjna w założeniu podróż wcale taka nie jest. Obciąża klimat w dużo większym stopniu niż myślano - ujawnia gazeta.

"Żeglarska wyprawa szwedzkiej ikony klimatycznej Grety Thunberg (16 l.) obciąża atmosferę dużo bardziej, niż się spodziewano. Jacht oceaniczny Malizia II ma przetransportować aktywistkę z brytyjskiego Plymouth do Nowego Jorku, gdzie chce ona wziąć udział w konferencji klimatycznej ONZ. Bez prysznica na pokładzie. I nawet bez toalety. Ale przede wszystkim bez CO2. Okazuje się jednak, że podróż powrotna Grety zaburzy jej indywidualny bilans emisji dwutlenku węgla"

- drwi najpoczytniejszy niemiecki dziennik.

Rzecznik kapitana prowadzącego jacht Grety, zawodowego żeglarza Borisa Hermanna, poinformował, że łódź zostanie sprowadzona z powrotem do Europy przez pięć osób, które do Nowego Jorku... muszą się dostać samolotem. "Oczywiście, że tam polecimy. Przecież nie da się inaczej" - mówi rzecznik. Również Hermann w drodze powrotnej wybierze samolot.

"Dobrego lotu!" - życzy "Bild" i oblicza, że gdyby "klimatyczna Greta" i jej ojciec Svante, który jej towarzyszy na Atlantyku, po prostu kupili bilety lotnicze do Nowego Jorku i z powrotem, to obciążyliby klimat czterema podróżami w powietrzu. Pięciu żeglarzy i kapitan - to natomiast sześć podróży i odpowiednio wyższa emisja CO2 per capita.

Na tym jednak nie koniec. Jeszcze jedna okoliczność rzuca cień na bilans klimatyczny Grety Thunberg - podkreśla tabloid. Głównym sponsorem Malizii II jest Yacht Club de Monaco.

"Akurat Monako! Które nie ma nic wspólnego z ochrona klimatu. W księstwie odbywają się wyścigi Formuły 1, zanieczyszczając atmosferę ogromną ilością spalin. Jachtklub jest z kolei ojczyzną gigantycznych łodzi z silnikami diesla, które należą do największych klimatycznych złoczyńców"

- ironizuje tabloid. Przypomina też, że monarchia jest szczególnie dumna z oferowania przystani dla jednej czwartej ze stu najbardziej luksusowych jachtów na świecie.

"Greta zapewniła księstwu reklamę. Monako jest światowym symbolem beztroskiej konsumpcji i marnotrawstwa. Ludzie śledzący rejs Szwedki mogą pomyśleć, że mikroskopijna monarchia jest dla niej wzorcowym przykładem podejścia do ochrony klimatu"

- pisze "Bild".

Przed wyruszeniem w podróż Greta Thunberg alarmowała, że czasu na zatrzymanie globalnego wzrostu temperatur zostało bardzo mało. Z kolei jej kapitan - Boris Hermann, oświadczył, że rejs ma uświadamiać dwie rzeczy:

"Zastąpienie paliw kopalnych przez odnawialne źródła energii nie jest sprawą łatwą. Jednak opanowanie tego wyzwania może być świetną przygodą".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl