Hipokryzja Timmermansa czarno na białym. Europoseł ujawnia kulisy działań wiceszefa KE

/ © European Union 2017 - European Parliament". (Attribution-NonCommercial-NoDerivatives CreativeCommons licenses creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/).

  

Europoseł Jacek Saryusz-Wolski napisał list do wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, w którym krytykuje go za „lekceważenie wysiłków czynionych obecnie w Polsce dla naprawy państwa oraz zgniłego i skorumpowanego systemu sądownictwa”. Jednocześnie eurodeputowany ujawnia szereg niewygodnych dla Timmermansa faktów. Przypomina m.in., że wiceszef KE nie zrobił nic, gdy pojawiły się zarzuty dot. Korupcji, uderzające w jego środowisko polityczne.

Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności i praw podstawowych, zapisanych w traktatach. Europosłowie zainicjowali też własną procedurę zmierzającą do uruchomienia art. 7 Traktatu o UE wobec Polski. Przeciwko rezolucji głosowali europosłowie PiS, eurodeputowani PSL nie wzięli udziału w głosowaniu, a większość eurodeputowanych PO wstrzymała się od głosu, ale sześciu poparło ten dokument.

Timmermans powiedział w czasie debaty przed głosowaniem, że władze w Warszawie powinny przywrócić niezawisłość i legitymację Trybunału Konstytucyjnego, dostosować prawo o sądach powszechnych do standardów UE i znieść wpływ ministra sprawiedliwości na nominacje prezesów sądów. Wskazywał, że polski rząd odmawia opublikowania orzeczeń TK, a zmiany w składzie Trybunału odbyły się wbrew procedurze. Ubolewał przy tym, że odpowiedź ze strony Polski na pisma KE nie przewidywała żadnych konkretnych działań, by rozwiązać te problemy.

Tymczasem eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski przypomina Timmermansowi, że nie był on tak gorliwy w wyjaśnianiu realnych nieprawidłowości i problemów, gdy sprawy dotyczyły bezpośrednio jego środowiska politycznego.

„Wobec realnego problemu korupcji i naruszania rządów prawa na Malcie milczał Pan, Panie Komisarzu Timmermans, i nie uruchomił Pan procedury praworządności - PAP. Czy to dlatego, że sprawa dotyczy Pańskiej rodziny politycznej, socjalistów? Nie wykazał się Pan taką powściągliwością, kiedy wytaczał Pan ciężkie działa przeciwko Polsce i wysuwał nieprawdziwe zarzuty, powtarzając słowo w słowo na zasadzie „kopiuj-wklej” fałszywe oskarżenia tzw. totalnej opozycji w Polsce, broniącej patologii byłego rządu i pozostałości komunistycznego reżimu” - napisał w liście europoseł.

W dalszej części listu Jacek Saryusz-Wolski opisuje „paradoks Timmermansa”.

„Oto, co nazywam „paradoksem Timmermansa”. Po pierwsze, pomijać milczeniem przypadki korupcji w łonie własnej rodziny politycznej – u socjalistów. Po drugie, atakować tych, którzy, posiadając prawdziwy mandat demokratyczny, prowadzą w Polsce rzeczywistą walkę z korupcją poprzez reformę systemu sądownictwa, chorego i przeżartego patologiami, którego nie próbowano zreformować ani zlustrować od czasu upadku reżimu komunistycznego, i który wciąż pozostaje zakładnikiem „ośmiornicy warszawskiej”. Po trzecie, trzymać stronę tych, którzy pragną chronić i utrzymać patologie przeżartego korupcją polskiego systemu wymiaru sprawiedliwości. Jest to naprawdę przewrotna hierarchia wartości. Jest to również objaw głębokiego lekceważenia wysiłków, jakie czynione są obecnie w Polsce dla naprawy państwa oraz zgniłego i skorumpowanego systemu sądownictwa. Działania te są faktycznym dokończeniem dzieła rewolucji „Solidarności”, hamowanym przez ostatnie 25 lat; dzieje się to na naszych oczach i w żadnym wypadku nie narusza zasad demokracji ani rządów prawa – czytamy w liście do wiceszefa Komisji Europejskiej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zostawił telefon na miejscu włamania

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

11.08.19r., mieszkańcy Podwilka po powrocie do domu, zauważyli że ich samochód, stojący na posesji jest otwarty a obok leży pokrywa studzienki kanalizacyjnej. Drzwi pojazdu były podparte kamieniem wyrwanym ze schodów, a na dachu pojazdu leżał wyłączony telefon komórkowy.

Po podwórku biegał pies, który przed wyjazdem został zamknięty w domu. Okazało się, że drzwi do budynku zostały wyłamane łomem, który został zabrany z budynku gospodarczego i leżał obok wejścia. Sprawca nie zdążył nic ukraść i prawdopodobnie został spłoszony przez mieszkańców. Zaniepokojeni właściciele o całym zdarzeniu powiadomili policję. Po przyjeździe policjanci wykonali wszelkie niezbędne czynności i zabezpieczyli ślady oraz znaleziony telefon komórkowy, który jak się później okazało należał do 31-letniego mieszkańca Podwilka.

Następnego dnia rano mężczyzna został zatrzymany. Miał 2 promile alkoholu w organizmie. 31-latek nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania. Usłyszał zarzuty i odpowie teraz za zniszczenie mienia i włamanie, za co grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl