Dane opublikowane przez Europejski Urząd Statystyczny dotyczą cudzoziemców z państw spoza Unii Europejskiej i obejmują zezwolenia pobytowe (w tym wizy długoterminowe – powyżej trzech miesięcy) wydane po raz pierwszy na terenie UE.

W zestawieniu Polska zajęła pierwsze miejsce pod względem liczby dokumentów wydanych cudzoziemcom z powodu chęci podjęcia pracy - wydała dokumenty 494 tys. osób, czyli 58 proc. wszystkich zezwoleń związanych z pracą wydanych w UE. Największy odsetek w tej grupie stanowią obywatele Ukrainy (513 tys., 87,5 proc.), Białorusi (28 tys., 4,8 proc.) oraz Mołdawii (8 tys., 1,3 proc.).

Jeszcze w ubiegłym tygodniu, pytana o to, czym kieruje się Komisja Europejska i jakie są motywacje Fransa Timmermansa, Jadwiga Wiśniewska nie miała wątpliwości, że chodzi właśnie o kwestie dotyczące imigrantów. Jej zdaniem Timmermans chodzi i opowiada jak bardzo jest zaniepokojony, ponieważ Polska konsekwentnie odmawia wyrażenia zgody na relokację imigrantów zgodnie z pomysłami unijnych technokratów.

- Powód jest jeden. Podstawowym powodem tej ciągłej nagonki na Polskę, jaka się odbywa na komisjach i sesjach plenarnych PE jest to, że odmawiamy przyjmowania migrantów. KE absolutnie nie uznaje tego, że ponad 1,5 mln Ukraińców w ostatnich latach zamieszkało w Polsce, asymiluje się, uciekało również bardzo często przed wojną - bo przypomnijmy, że na terenie Ukrainy trwają działania wojenne i tak naprawdę to jest podstawowy powód, dlaczego jesteśmy tak atakowani. Rzekomo naruszamy praworządność w Polsce, totalna targowica wynosi spór wewnętrzny krajowy na forum Parlamentu Europejskiego jest to sytuacja bardzo mocno zawstydzająca. KE zaś chcąc znaleźć powód naciskania na Polskę właśnie, wykorzystuje tę rzekomo łamaną praworządność w Polsce, a tak naprawę przyczyna podstawowa jest jedna - to, że stanowczo odmawiamy zgody na relokację migrantów do Polski – tłumaczy eurodeputowana PiS Jadwiga Wiśniewska.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Timmermans chodzi i opowiada jak jest zaniepokojony”. Czego naprawdę chcą od Polski unijni technokraci

Największa liczba pozwoleń w związku z podjęciem nauki została wydana w Wielkiej Brytanii (366 tys., 53 proc.). W pozostałych krajach Unii dominują zezwolenia pobytowe wydane z powodów rodzinnych.

Najwięcej zezwoleń pobytowych w całej Unii wydała w 2016 r. Wielka Brytania (866 tys., 25,8 proc.), następnie Polska (586 tys, 17,5 proc.), Niemcy (505 tys., 15 proc.), Francja (235 tys., 7 proc.), Włochy (222 tys., 6,6 proc.), Hiszpania (212 tys., 6,3 proc.) oraz Szwecja (147 tys., 4,4 proc.).

Obywatele Ukrainy dominują pod względem liczby zezwoleń otrzymanych w związku z pracą (589 tys., z czego 87 proc. w Polsce). Ze względu na podjęcie nauki najwięcej pozwoleń wydano obywatelom Chin, natomiast obywatele Maroka i Turcji korzystają z największej liczby zezwoleń w ramach łączenia rodzin.