Jest nowy wiceminister energii. „Poprawiliśmy bezpieczeństwo energetyczne państwa”

/ twitter.com/MinEnergii

  

Tadeusz Skobel został wiceministrem energii – poinformował szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski, który podsumował dwa lata działalności ministerstwa.

Minister Tchórzewski poinformował, że Tadeusz Skobel obejmie obowiązki w przyszłym tygodniu. Będzie odpowiadał za energetykę i właściwe wykorzystanie środków unijnych.

Podsumowując dwa lata działalności resortu, Tchórzewski ocenił, że bezpieczeństwo wzrosło zarówno w obszarze energii elektrycznej, jak i zaopatrzenia w gaz.

Oddanie gazoportu oraz decyzja o jego rozbudowie, a także decyzja o budowie połączenia gazowego z Danią i Norwegią dają nam takie możliwości dywersyfikacji dostaw, dając pewność zasilania gazem. W dziedzinie dostaw gazu jesteśmy już w dobrej sytuacji. Utrzymywane są 3-miesięczne zapasy ropy i paliw, a system funkcjonowania zapasów będzie ulepszany

– mówił.

Szef resortu energii oświadczył też, że dzięki ubiegłorocznym decyzjom co do znaczącej redukcji wielkości dywidendy ze spółek energetycznych z udziałem Skarbu Państwa, znacząco wzrosły ich możliwości inwestycyjne.

Po poważnych negocjacjach z akcjonariuszami w zakresie ograniczenia wypłat, okazało się, że nie było ucieczki od akcji naszych spółek

– mówił.

Jak dodał minister, "pojawiły się firmy emerytalne, które są bardzo zainteresowane inwestycjami długoterminowymi, które oczekują od nas potwierdzenia, że taka polityka będzie kontynuowana".

Krzysztof Tchórzewski ocenił, że w spółkach rośnie akcjonariat, który oczekuje zwiększania ich wartości, a nie doraźnego wypłacania dywidendy. Minister ocenił, że dzięki takiej polityce w całym sektorze, który nadzoruje ME dywidenda spadła o 10 mld zł rocznie. To - według niego - oznacza uzyskanie możliwości inwestycyjnych na poziomie 30 mld zł.

Z takiego punktu widzenia nasze inwestycje są niezagrożone, są inwestycjami pewnymi dla instytucji współfinansujących. Dzięki temu, na każdej następnej inwestycji uzyskujemy znacznie lepsze warunki. Dzięki temu jest wielu chętnych do uczestnictwa w finansowaniu inwestycji w całym sektorze energetyczno-paliwowym. W przyszłość patrzymy optymistycznie

– ocenił minister.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Gruzja będzie w NATO - sprzeciw Rosji tego nie zmieni

Zdjęcie ilustracyjne/Jens Stoltenberg / flickr.com/Baltic Development Forum/CC BY-SA 2.0

  

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powtórzył dzisiaj w Tbilisi, że Gruzja będzie członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego, pomimo sprzeciwu Rosji.

"29 sojuszników wyraźnie wskazało, że Gruzja zostanie członkiem NATO (...) Będziemy kontynuować współpracę, żeby przygotować przyjęcie Gruzji do NATO"

- oświadczył Stoltenberg na wspólnej konferencji prasowej w Tbilisi z premierem Gruzji Mamuką Bachtadzem.

"Nie zgadzamy się, aby Rosja, czy jakiekolwiek inne mocarstwo mogło decydować, kto może być członkiem NATO" 

- podkreślił.

Kwestia ewentualnego przyjęcia Gruzji do NATO jest postrzegana przez władze w Moskwie jako ingerencja Zachodu w rosyjską strefę wpływów.

Ze swej strony Bachtadze oznajmił, że Rosja "nie ma prawa ograniczać wyboru suwerennego kraju w odniesieniu do jego umów w dziedzinie bezpieczeństwa". "Członkostwo w NATO jest wyborem narodu gruzińskiego i jest określone w naszej konstytucji" - powiedział.

Szef NATO przybył do Tbilisi, aby obserwować manewry wojskowe organizowane przez Gruzję i NATO w Krtsanissi, w pobliżu gruzińskiej stolicy.

W 12-dniowych ćwiczeniach, rozpoczętych 18 marca, bierze udział 350 żołnierzy z USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i 17 innych państw Sojuszu. Obecni są także przedstawiciele krajów spoza NATO, takich jak Azerbejdżan, Finlandia i Szwecja.

W ubiegłym roku premier Rosji Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że ewentualne wejście Gruzji do NATO "może wywołać straszny konflikt".

W sierpniu 2008 r. wybuchł kilkudniowy konflikt zbrojny między Rosją a Gruzją. Po serii osetyjsko-rosyjskich prowokacji Gruzja podjęła zbrojną próbę odzyskania kontroli nad Osetią Południową, regionem, który oderwał się od niej w latach 90. i przy nieformalnym wsparciu Moskwy uzyskał faktyczną niezależność od Tbilisi. Rosja odpowiedziała wprowadzeniem swych wojsk do tej republiki i dalej w głąb gruzińskiego terytorium. W wyniku konfliktu Rosja uznała niepodległość nie tylko Osetii Południowej, lecz także drugiej separatystycznej republiki gruzińskiej, Abchazji. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl