Mieszkańcy 14 krajów świata zobaczą wystawę o niemieckim obozie Auschwitz

Wystawa odwiedzi 7 miast w Europie i tyle samo w Ameryce Północnej / auschwitz.org

  

14 miast w Europie i Ameryce Północnej odwiedzi wystawa przybliżająca historię niemieckiego obozu Auschwitz. Zaprezentowanych zostanie na niej ok. oryginalnych 600 eksponatów, m.in. barak z Auschwitz III-Monowitz i wagon kolejowy – podała w środę placówka.

Dzięki unikatowym przedmiotom możliwe będzie opowiedzenie o najważniejszych tematach z historii Auschwitz, a także przybliżenie losów wszystkich grup ofiar: Żydów deportowanych na Zagładę, Polaków, Sinti i Romów, czy sowieckich jeńców wojennych. Poza tym niektóre obiekty pokażą również świat sprawców – esesmanów, którzy stworzyli i zarządzali tym największym niemieckim nazistowskim obozem

- poinformował Paweł Sawicki z biura prasowego Muzeum. 

Oryginalne eksponaty w większości pochodzą ze zbiorów Muzeum Auschwitz. Część wypożyczyły instytucje spoza Polski, m.in. jerozolimski Instytut Yad Vashem, waszyngtońskie Muzeum Holokaustu oraz inne europejskie i amerykańskie placówki, które upamiętniają ofiary Zagłady. Ekspozycję zrealizowała firma Musealia. W pracach nad nią uczestniczyli m.in. kuratorzy, konserwatorzy archiwiści i historycy z Muzeum Auschwitz.

Wystawa ma podtytuł „Nie tak dawno, nie tak daleko”. Zdaniem jej twórców ma on przypominać, że Auschwitz był częścią nowoczesnej historii, a pamięć o nim jest częścią współczesności.

Świat zmierza dziś w niepewnych kierunkach. Tym bardziej musimy oprzeć się na mocnych fundamentach naszej pamięci. Auschwitz i tragedia Szoah są jednym z tych fundamentów, które nie sposób ominąć w tworzeniu nowego oblicza świata

– powiedział dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński.

Wystawa odwiedzi siedem miast w Europie i tyle samo w Ameryce Północnej. Jej premiera nastąpi 1 grudnia w Madrycie. Zostanie tam zaprezentowana w centrum wystawowym Arte Canal. Zwiedzać ją będzie można do 17 czerwca przyszłego roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ratunek dla rannego żeglarza

zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

Polskim służbom ratowniczym udało się w poniedziałek rano podjąć z dryfującego na Bałtyku jachtu Konsal 2 żeglarza, który w trakcie regat złamał rękę. Próby podjęcia i przetransportowania na ląd poszkodowanego sternika trwały od późnego wieczora w niedzielę.

O zakończonej powodzeniem akcji poinformował w poniedziałek Rafał Goeck – rzecznik prasowy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Wyjaśnił on, że poszkodowany sternik został podjęty z pokładu jachtu Konsal 2 przez załogę statku ratowniczego "Sztorm" tuż przed godz. 10. Statek wraca na polskie wybrzeże.

"Najprawdopodobniej dopłynie do portu w Helu, gdzie poszkodowany, będący w dobrym stanie, zostanie przekazany służbom medycznym"

– poinformował Goeck.

Jak przekazał rzecznik, decyzja, co się stanie z samym jachtem, należy do Rosjan z racji tego, że znajduje się on w ich strefie odpowiedzialności SAR (Search and rescue).

Dodał, że akcja ratownicza miała swój początek w niedzielę późnym wieczorem, kiedy to polskie służby ratownicze otrzymały informację, że sternik polskiego jachtu Konsal 2 biorącego udział w regatach żeglarzy samotników "Bitwa o Gotland", złamał rękę i potrzebuje pomocy. Konsal 2 znajdował się wówczas około 30 mil morskich (około 55 km) na północ od przylądka Rozewie.

Goeck wyjaśnił, że tuż po przyjęciu zgłoszenia na miejsce wysłano (z lotniska w Gdyni - Babich Dołach) śmigłowiec Marynarki Wojennej oraz statek ratowniczy "Bryza" (z Władysławowa). Jako pierwszy na miejsce doleciał śmigłowiec. Próbowano z niego opuścić na pokład jachtu ratownika, uniemożliwił to jednak silny wiatr i duże falowanie wody (na Bałtyku panuje sztormowa pogoda). Akcję utrudniał też fakt, że poszkodowany sternik nie mógł manewrować jachtem, miał także kłopot z obsługą radia.

Rzecznik poinformował, że w trakcie nocnej akcji w śmigłowcu zepsuł się jeden z dwóch silników i helikopter musiał awaryjnie wracać na ląd. Około godz. 1 w nocy na miejsce dopłynął statek ratowniczy "Bryza", ale także jego załodze nie udało się przedostać na jacht. W "Bryzie" kończyło się paliwo i na miejsce wysłano kolejny statek ratowniczy – "Sztorm", który stacjonuje w Helu.

"Sztorm" dopłynął na miejsce i przed godz. 10 w poniedziałek jego załoga, korzystając z chwil, gdy morze było spokojniejsze, podjęła poszkodowanego na swój pokład.

Goeck poinformował, że jacht Konsal 2 zdryfował. W chwili, gdy podejmowano z niego sternika, znajdował się około 50 mil morskich na północny zachód od Kaliningradu w strefie pozostającej pod pieczą rosyjskich służb ratowniczych. Rzecznik wyjaśnił, że to Rosjanie zdecydują co zrobić z dryfującą jednostką.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl