"Gazeta Polska" publikuje teczkę smoleńskiego prokuratora

/ arch.

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

  

Generał Krzysztof Parulski, odpowiedzialny za śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, był w latach 80. chwalony za „ideową więź z krajami socjalistycznymi oraz potrzebę krzewienia i umacniania braterstwa broni z armiami państw Układu Warszawskiego”. „Gazeta Polska” dotarła do kompromitujących akt personalnych Parulskiego z lat 1980‒2013.

Od 2008 do 2012 r. Krzysztof Parulski kierował Naczelną Prokuraturą Wojskową. Odszedł ze stanowiska naczelnika w niesławie, będąc odpowiedzialnym za skandaliczne zaniedbania w śledztwie w sprawie katastrofy w Smoleńsku.

Gdy latem 2010 r. Rosjanie, tłumacząc się względami formalnymi, jeszcze raz przesłuchali pracowników wieży lotów w Smoleńsku, a „nowe” zeznania okazały się znacznie korzystniejsze dla strony rosyjskiej, Parulski je zaakceptował. 

Były szef NPW odpowiada również za nieprzeprowadzenie powtórnych sekcji zwłok ofiar w Polsce. Już we wrześniu 2010 r. poinformowany został przez ambasadora RP w Moskwie Jerzego Bahra, że ciało znajdujące się w trumnie prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego należy prawdopodobnie do kogoś innego. Mając takie informacje, Parulski jak najszybciej powinien domagać się ekshumacji i powtórnych sekcji zwłok. Nie zrobił tego.

Natomiast, jak wynika z akt, do których dotarła „GP”, w październiku 2010 r. udał się na dwutygodniowe wakacje do Egiptu.

Cieniem na osobie Parulskiego kładzie się też słynna sprawa prokuratora Marka Pasionka, który zajmował się śledztwem smoleńskim. Za dociekliwość został on przez Parulskiego zawieszony w czynnościach i oskarżony o kontakty z agentami obcych mocarstw oraz przekazywanie tajnych informacji dziennikarzom. I jeszcze jedno. W nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 r. Krzysztof Parulski zaakceptował bez sprzeciwu podyktowany mu przez Rosjan dokument, mówiący, że podstawowymi wersjami przyczyn tragedii są ewentualny zły stan techniczny tupolewa, złe warunki pogodowe oraz ewentualne „niewłaściwe działania” załogi samolotu i pracowników naziemnych lotniska. 

Urodzony w Wałczu w 1957 r. Parulski w latach 70. rozpoczął naukę na Wydziale Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od początku studiów był aktywnym członkiem Socjalistycznego Związku Studentów Polskich (SZSP), gdzie chwalono go za „rozwinięcie i udoskonalenie działalności propagandowo-informacyjnej i prewencyjnej w środowisku studenckim”.

W 1978 r. przyszły szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej wstąpił do partii komunistycznej. 19 kwietnia 1980 r. sekretarz Studenckiej Grupy Partyjnej na uniwersytecie w Poznaniu Jacek Badocha pisał o nim:

„Tow. Krzysztof Parulski [...] w okresie poprzedzającym fakt wstąpienia do Partii wykazał się bardzo aktywną postawą zaangażowaną w pracy w szeregach SZSP. Postawę zaangażowaną w pracy społecznej reprezentuje również w szeregach Partii”.

Badocha dodał:

„Tow. K. Parulski należy do grona najbardziej aktywnych członków Studenckiej Grupy Partyjnej, czego potwierdzeniem jest aktywne uczestnictwo w zebraniach i działalności podejmowanej przez Podstawową Organizację Partyjną, z którą zawsze utożsamiał swoją postawę”.

Od września 1980 r. Parulski był aplikantem w Sądzie Wojewódzkim w Pile z siedzibą w Chodzieży. Ale już na początku 1981 r. rozpoczął kilkumiesięczną edukację w Centrum Szkolenia Oficerów Politycznych – Szkoły Podchorążych Rezerwy w Łodzi. W opinii służbowej za ten okres (styczeń‒kwiecień 1981 r.) czytamy:

„W opiniowanym okresie [Parulski] prezentował wzorową postawę ideowo-moralną. W rozmowach i dyskusjach wykazywał pryncypialność i jasność poglądów w zasadniczych kwestiach dotyczących kraju i sytuacji międzynarodowej. [...] Mając na uwadze wspomniany wyżej poziom wiedzy, postawę, umiejętności dowódcze predestynują do pracy w aparacie politycznym (szyk zdania oryginalny, przyp. red.)”.

Od 1981 r. Krzysztof Parulski należał także do Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej (ZSMP). Za działalność w szeregach tej organizacji otrzymał brązową odznakę „Młodzi dla postępu”. 

Więcej w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Baskowie nie chcą autonomii

zdjęcie ilustracyjne / By Daniele Schirmo aka Frankie688 - own work (modification of the former image at this page), CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=437465

  

67 proc. mieszkających na terenie Hiszpanii Basków ma małe lub żadne pragnienie, aby Kraj Basków stał się niepodległym państwem, wynika z sondażu, tzw. Euskobarometru.

W badaniu tylko 23 proc. Basków zadeklarowało, że ma “duże pragnienie”, aby ich region uzyskał niezależność od Hiszpanii.

Według najnowszego Euskobarometru podczas ewentualnego referendum niepodległościowego w Kraju Basków 48 proc. ankietowanych osób zagłosowałaby przeciwko secesji tego regionu od Królestwa Hiszpanii.

Badanie dowiodło też, iż 21 proc. mieszkających w Hiszpanii Basków zupełnie dystansuje się od kwestii organizacji regionalnego plebiscytu niepodległościowego. 10 proc. z nich deklaruje, że nie ma wyrobionej opinii w tej sprawie, zaś kolejne 11 proc. - że w trakcie referendum wstrzymałaby się od głosu.

30 listopada 2018 r. deputowani parlamentu Kraju Basków przyjęli rezolucję potwierdzającą prawo tego regionu do niepodległości. Neguje ona równocześnie aktualną konstytucję Hiszpanii, określając ją mianem “antydemokratycznej”.

Rezolucja, którą poparli deputowani separatystycznych ugrupowań, Nacjonalistycznej Partii Basków (PNV) i EH Bildu, a także część grupy parlamentarnej lewicowej Elkarrekin Podemos, określa konstytucję Hiszpanii jako dokument, który “części obywateli kraju został narzucony z góry”.

Kilka tygodni później, w grudniu 2018 r., Federacja Piłkarska Kraju Basków (FVF) ogłosiła rozpoczęcie starań o przyjęcie do europejskiej i światowej federacji piłkarskiej - UEFA i FIFA. Baskijscy działacze poinformowali wówczas, iż chcą, aby ich organizacja odłączyła się od struktur hiszpańskiej federacji piłkarskiej (RFEF).

Mający odrębny język i kulturę Baskowie znaleźli się pod panowaniem Hiszpanii w XVI w. Pod koniec XIX w., kiedy rząd centralny w Madrycie odebrał im autonomię, nasiliły się wśród nich tendencje niepodległościowe.

Najbardziej radykalną formą walki Basków o niepodległość stała się utworzona w 1959 r. terrorystyczna organizacja ETA. Jej członkowie dopuścili się licznych zamachów, w których, zginęło ponad 850 osób. 4 maja 2018 r. we francuskiej miejscowości Cambo-les-Bains władze tej organizacji ogłosiły jej samorozwiązanie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl