"Maluch" dla Toma Hanksa już niebawem poleci do Los Angeles

/ twitter.com/Tom Hanks

  

Fiat 126p, który jest prezentem dla aktora Toma Hanksa, wyrusza w podróż za ocean. 27 listopada - na pokładzie Dreamlinera należącego do linii LOT - odleci z warszawskiego Okęcia do Los Angeles – poinformowała we wtorek organizatorka akcji Monika Jaskólska.

Może Tom się w nim zakocha i pojedzie "maluchem" na rozdanie Oscarów?

 – powiedziała we wtorek Jaskólska.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tom Hanks dziękuje za "malucha" WIDEO

Bielszczanie pożegnają „malucha” 20 listopada wczesnym popołudniem. Jaskólska przejedzie nim od centrum handlowego Gemini do rogatek miasta. Na granicy Bielska-Białej auto przejmie firma odpowiedzialna za jego transport.

Od wtorku do czwartku Fiata 126 dla Toma Hanksa będzie można oglądać w sali odlotów lotniska im. Chopina w Warszawie.

„Maluszek" będzie promował akcję pomocy dla bielskiego szpitala pediatrycznego "Nie wypada nie pomagać". Dzięki skarbonce umieszczonej na przyczepie będzie gromadził dodatkowe fundusze na ten charytatywny cel

– poinformowała Zuzanna Gąsiewska, która w akcji „Bielsko-Biała dla Toma Hanksa” odpowiada za kontakty z mediami.

Pomysł sprezentowania aktorowi Fiata 126p powstał jesienią ub.r. Hanks opublikował w Internecie zdjęcie wykonane w momencie, gdy otwierał drzwi do sfatygowanego "malucha"."I'm so excited about my new car!! (Jestem taki podekscytowany moim nowym autem)" - podpisał je.

Nie miałam pewności, czy on z tych "maluchów" żartuje, czy naprawdę mu się podobają, ale postanowiłam że jako bielszczanka, kupię egzemplarz Fiata 126p i mu wyślę wraz z opowieścią o tym, ile znaczy dla mojego kraju – Polski, i dla historii mojego miasta - Bielska-Białej. Żeby zrozumiał, że Maluch, który dziś wzbudza uśmiech i powoduje nostalgię, przed upadkiem komunizmu w Polsce w 1989 r. był obiektem marzeń większości mieszkańców

 – powiedziała Monika Jaskólska.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tom Hanks obiecał, że odwiedzi Bielsko-Białą

Bielszczanka podzieliła się pomysłem na Facebooku. Zaczęła się zbiórka funduszy. Jaskólska zaproponowała, by pieniądze, które zostaną po zakupie, zasiliły konto bielskiego szpitala pediatrycznego. Odzew bielszczan był entuzjastyczny. Akcja ruszyła pod koniec roku i odbiła się szerokim echem w mediach na świecie. Pojawili się sponsorzy, którzy sfinansowali zakup auta i jego remont.

O akcji dowiedział się Hanks. W mailu do Jaskólskiej przyznał, że nieco żartował z samochodu, ale dodał, iż bardzo mu się on podoba. Zaprosił bielszczankę wraz z dziećmi do Stanów Zjednoczonych i zadeklarował, że wesprze bielski szpital pediatryczny. Pod koniec października bielszczanka w Los Angeles spotkała się z gwiazdorem. Obiecał jej wtedy, że z pewnością odwiedzi Bielsko-Białą.

Fiacik, którego otrzyma gwiazdor kina, do Bielska-Białej trafił z Suwałk, gdzie został kupiony za 8,5 tys. zł. Był turkusowy, ale po gruntownym remoncie stał się biały. We wnętrzu użyta została m.in. wysokiej jakości skóra. Pojawiły się też drobne elementy nawiązujące do Bielska-Białej oraz detale związane z jego hobby, czyli klawisze z maszyny do pisania, których pasjonatem jest Hanks. Publicznie zaprezentowany został 9 lipca, w dniu 61. urodzin aktora.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tuleya grzmi o "represji o charakterze politycznym". Wszystko dlatego, że może stracić immunitet!

Igor Tuleya / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Sędzia-celebryta Igor Tuleya poskarżył się mediom na... "represję o charakterze politycznym" - to w odpowiedzi na decyzję prokuratury, która chce uchylenia jego immunitetu. Tuleya zapowiada, że nie stawi się przed Izbą Dyscyplinarną, a w sukurs idzie mu Sąd Najwyższy publikując oświadczenie.

Prokuratura Krajowa zwróciła się do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego o uchylenie immunitetu warszawskiego sędziego Igora Tulei. Jak wyjaśniła prokuratura, powodem wniosku jest ujawnienie informacji z postępowania przygotowawczego oraz danych i zeznań świadka, które - zdaniem Prokuratury Krajowej - naraziły bieg śledztwa. Postępowanie to zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 roku skład Sądu Okręgowego w Warszawie, któremu przewodniczył sędzia Tuleya, uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.

Sędzia Tuleya odnosząc się do wniosku prokuratury, powiedział, że nie czuje się winny. Podkreślił przy tym, że sporne posiedzenie, któremu przewodniczył odbywało się w sposób jawny, przy udziale mediów i za zgodą prokuratora, który był obecny na posiedzeniu.

- Żadne informacje, które wcześniej nie były znane opinii publicznej nie zostały tam podane. Przecież to co działo się w Sali Kolumnowej mogliśmy wszyscy oglądać dzięki niezależnym mediom

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/313095-sedziego-klopoty-z-prawem-prokuratura-chce-odpowiedzialnosci-karnej-a-opozycja-lamentuje]

Pytany, jak odbiera skierowanie wniosku prokuratury w jego sprawie odparł, że... "jest to represja o charakterze politycznym".

- Ale też ma służyć próbie zastraszenia środowiska sędziowskiego i pokazania: "nie wydawajcie orzeczeń, które się nie podobają rządzącym, bo mogą was spotkać konkretne restrykcje"

- dodał.

Zaznaczył przy tym, że nie ma zamiaru stawić się przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego.

- Zgodnie z uchwałą trzech Izb Sądu Najwyższego, Izba Dyscyplinarna nie jest sądem

- podkreślił.

Do zapowiedzi wniosku o uchylenie sędziemu immunitetu odniósł się Sąd Najwyższy. Zrobił to tak, jak można było się spodziewać: 

- W związku z informacjami zapowiadającymi wpływ do Sądu Najwyższego wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Igora Tulei uprzejmie przypominamy stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale połączonych Izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 roku, w myśl którego Izba Dyscyplinarna powinna powstrzymać się od orzekania do czasu rozstrzygnięcia zgodności z prawem przepisów regulujących jej status. Izba ta zatem nie może orzekać w sprawie wskazanego wniosku

 – czytamy na stronie Sądu Najwyższego.


Sprawa związana jest z posiedzeniem Sejmu z 16 grudnia 2016 roku. W związku z planami ograniczeń w pracy dziennikarzy w Sejmie oraz wykluczeniem z obrad posła PO Michała Szczerby, opozycja rozpoczęła wówczas blokowanie sejmowej mównicy. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, tam też przeprowadzono głosowanie m.in. nad ustawą budżetową na 2017 roku. Opozycja podnosiła później, że głosowania te były nielegalne m.in. z powodu braku kworum.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie głosowania w Sali Kolumnowej. Warszawski Sąd Okręgowy uchylił jednak decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania. Sędzia Igor Tuleya w ustnym uzasadnieniu wskazał wtedy m.in., że prokuratura w uzasadnieniu nie wyjaśniła z jakiego powodu, kiedy i kto podjął decyzję o przeniesieniu obrad do Sali Kolumnowej. "Wątpliwości sądu potęgują nie tylko kontestowane, dyskusyjne okoliczności wykluczenia posła Szczerby z obrad Sejmu - która to decyzja stała się impulsem do reakcji posłów opozycji, zresztą łatwej do przewidzenia" - mówił Tuleya. W maju 2018 roku prokuratura ponownie umorzyła śledztwo w tej sprawie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts