Walentynowicz dobitnie o komisji Millera: "Ci ludzie powinni trafić na długie lata do więzienia"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Podpisuję się pod tym, co powiedział eurodeputowany Ryszard Czarnecki w rozmowie z redaktor Dorotą Kanią, rękami i nogami. To, co robiła komisja Millera, pokazuje, dlaczego świat nam nie pomógł w wyjaśnieniu katastrofy. Poprzedni rząd po prostu tej pomocy nie chciał tylko po to, żeby ustalić własną wersję, zgodną z rosyjską i dlatego odmawialiśmy wszystkim z zewnątrz - powiedział nam Janusz Walentynowicz, syn legendy Solidarności Anny Walentynowicz.

Janusz Walentynowicz, syn legendy Solidarności, Anny Walentynowicz, skomentował dla portalu niezalezna.pl wczoraj upublicznione przez Telewizję Republika nieznane dotąd nagrania fragmentów rozmów członków komisji Millera. Z upublicznionych przez Telewizję Republika stenogramów rozmów wynika, że wbrew faktom komisja Millera stwierdziła „obecność” śp. generała Andrzeja Błasika w kokpicie Tupolewa.

To jest zupełnie niepodlegające dyskusji, że ludzie tworzący państwowy dokument, dopuścili się fałszerstwa, konfabulacji, jakichś teorii, które sami sobie wymyślili. To woła o pomstę do nieba. Ci ludzie powinni trafić na długie lata do więzienia, a po wyjściu nie powinni zajmować żadnych publicznych stanowisk. Powinni zniknąć z życia publicznego

wskazał Janusz Walentynowicz.

Syn legendy Solidarności nawiązał do rozmowy, której dziś udzielił redaktor Dorocie Kani, na antenie Polskiego Radia 24, Ryszard Czarnecki, zastępca przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Podpisuję się pod tym, co powiedział eurodeputowany Ryszard Czarnecki, rękami i nogami. To, co robiła komisja Millera, pokazuje, dlaczego świat nam nie pomógł w wyjaśnieniu katastrofy – poprzedni rząd po prostu tej pomocy nie chciał tylko po to, żeby ustalić własną wersję, zgodną z rosyjską i dlatego odmawialiśmy wszystkim z zewnątrz

powiedział.

To skandal nad skandale, a rzekłbym nawet, że w słowniku języka polskiego brakuje słowa, żeby to określić

– zakończył Janusz Walentynowicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kiedy orędzie Trumpa? Prezydent zabrał głos

Donald Trump / U.S. Marine Corps Lance Cpl. Cristian L. Ricardo [Public domain], via Wikimedia Commons

  

Prezydent USA Donald Trump ogłosił wczoraj wieczorem (dziś rano czasu polskiego), że z wygłoszeniem tradycyjnego orędzia o stanie państwa wstrzyma się do zakończenia shutdownu, czyli częściowego zawieszenia działalności rządu federalnego.

Wcześniej o zmianę terminu z powodu trwającego już 33 dni paraliżu władz centralnych apelowała przewodnicząca Izby Reprezentantów, Demokratka Nancy Pelosi.

"Już gdy trwał shutdown, Nancy Pelosi poprosiła mnie o wygłoszenie orędzia o stanie państwa. Zgodziłem się. Potem zmieniła zdanie z powodu shutdownu, sugerując późniejszy termin. Ma do tego prawo - wygłoszę orędzie, gdy skończy się shutdown"

- głosi wpis zamieszczony na Twitterze Trumpa.

Zapewnił, że nie szuka innego miejsca do wygłoszenia corocznego przemówienia, bo "nie ma miejsca, które mogłoby konkurować z Izbą Reprezentantów pod względem historii, tradycji i wagi". "Z niecierpliwością czekam na wygłoszenie orędzia w bliskiej przyszłości!" - dodał.

Pelosi tydzień temu zwróciła się do prezydenta, by rozważył przełożenie orędzia lub przekazał je na piśmie. Powołała się na obawy dotyczące bezpieczeństwa z uwagi na shutdown i urlopowanie części personelu. Jeszcze w środę w liście do Demokratki Trump pisał, że nie chce zmieniać terminu orędzia o stanie państwa i zamierza wygłosić je 29 stycznia. Dodał, że według ministerstwa bezpieczeństwa kraju i amerykańskiej Secret Service "nie będzie problemu" z bezpieczeństwem podczas orędzia.

Trwający od ponad miesiąca shutdown jest spowodowany sporem między prezydentem a politykami Partii Demokratycznej w Kongresie w sprawie finansowania budowy muru na granicy USA z Meksykiem. Trump domaga się ten cel 5,7 mld dolarów. Demokraci nie chcą się na to zgodzić, uważając cały projekt za fanaberię opłacaną z pieniędzy podatników.

Reuters pisze jednak, że wczoraj przywódcy Demokratów w Izbie Reprezentantów sugerowali, że mogliby zakończyć shutdown, proponując Trumpowi przeznaczenie wymaganej przez niego kwoty 5,7 mld dolarów na środki bezpieczeństwa na granicy z Meksykiem, ale inne niż mur - np. drony, skanery i czujniki, a także zwiększenie liczebności pograniczników.

Agencja pisze też o "sygnale, że Trump może przygotowywać się na dłuższy shutdown" - wskazuje za wysokim rangą przedstawicielem władz, że rządowe instytucje pozbawione obecnie finansowania z powodu shutdownu zostały poproszone o przekazanie Białemu Domowi listy programów, które ucierpią w najbliższych tygodniach, jeśli paraliż się utrzyma.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl