Afera Volkswagena przed polskim sądem

screen vod.gazetapolska.pl

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

To jedna z głośniejszych medialnie afer ostatnich lat. Koncern Volkswagen przez długie lata oszukiwał klientów i państwowe instytucje na całym świecie, fałszując poziom emisji spalin w swoich autach. Teraz w wielu krajach firma płaci odszkodowania. Czy tak będzie i w Polsce?

W pozwie zbiorowym przed Sądem Okręgowym w Warszawie wystąpiło 54 nabywców aut z Grupy Volkswagen AG. Wnieśli oni przy współpracy ze stowarzyszeniem osób poszkodowanych ­StopVW pozew z sumą roszczeń na 1,5 mln zł. To skutek afery z 2015 r. z udziałem producenta samochodów. Wtedy wyszło na jaw, że niemiecki potentat wyprodukował wadliwy silnik, który nie spełniał norm emisji spalin obowiązujących w Europie. Aby ten fakt ukryć, w autach instalowano oprogramowanie fałszujące wyniki emisji.

W wypadku dopuszczenia pozwu przez polski sąd dołączyć się do niego mają kolejni poszkodowani klienci Grupy Volkswagena. Może to być ponad 4 tys. osób, które zgłosiły się do stowarzyszenia jako poszkodowani. Łączne roszczenia tych osób wyniosą ponad 100 mln zł.

Ta sprawa nie może być prowadzona w Polsce – uważają pełnomocnicy prawni niemieckiego koncernu. Mec. Marcin Radwan-Röhrenschef stwierdził podczas rozprawy, że taką sprawę mógłby rozstrzygać jedynie sąd niemiecki.

– W pozwie nie wskazano na nic, co można by uznać za szkodę – stwierdził adwokat. – Trudno mówić o wystąpieniu szkody u pozywających – mówił mecenas. – To w Niemczech wyprodukowano samochody i tam zainstalowano wadliwy silnik. – W pozwie nie wykazano, że szkoda zaistniała w Polsce. Trudno mówić o uszczerbku, jaki mieliby ponieść pozywający – mówił mecenas. Podważał również zasadność wnoszenia sprawy w trybie pozwu zbiorowego.

– Momentem powstania szkody jest wprowadzenie do obrotu wadliwego produktu na rynek polski. Celowe wprowadzenie w błąd polskich władz homologacyjnych – mówił z kolei reprezentujący pozywających radca Krzysztof Głogowski.  

Choć koncern w innych krajach poniósł konsekwencje prawne i finansowe, uchyla się od tego w Polsce.

– W USA Grupa VW zawarła umowy na blisko 20 mld dol. – podkreślił mec. Konrad Kacprzak ze ­StopVW. – Obejmują szkody właścicieli, dealerów, którzy zostali również oszukani, ale także szkody w środowisku i szkody wynikające z naruszenia przepisu ochrony konkurencji i konsumentów. W czym polscy klienci są gorsi od nabywców aut z USA czy innych państw? – pytał adwokat.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powieszony czy uduszony? Opublikowano wyniki sekcji zwłok Epsteina - miliardera-pedofila

/ Florida Department of Law Enforcement [Public domain]

  

W piątek po południu czasu lokalnego ogłoszone zostały rezultaty autopsji zwłok Epsteina. 66-latek został znaleziony w ubiegłą sobotę martwy w celi aresztu federalnego na Manhattanie. Jeffrey Epstein przebywał tam pod zarzutem molestowania nieletnich. Groziła mu kara 45 lat więzienia.

Miliarder próbował popełnić samobójstwo dwa tygodnie temu, po czym poddany został specjalnemu nadzorowi, który miał zapobiec powtórnej próbie targnięcia się na życie. Jednak z jakiegoś powodu 6 dni przed jego śmiercią specjalny monitoring celi znanego finansisty został zniesiony.

Epstein został znaleziony martwy w celi aresztu miejskiego w minioną sobotę nad ranem.

Dr Barbara Sampson, która dokonała sekcji zwłok Epsteina, w swoim raporcie oświadczyła:

„Po dokładniej analizie podczas pełnej autopsji stwierdzam, że przyczyną śmierci więźnia było powieszenie”.

Raport zawiera wiele szczegółów, jednym z nich jest opis kości szyjnych Epsteina, które były połamane.

Spekulacje na temat tego, dlaczego i jak zginął podejrzany, trwają nadal. Dr John Torres, ekspert medyczny i komentator w stacji telewizijnej NBC, stwierdził, że złamanie tych konkretnych kości szyjnych może wskazywać na powieszenie, ale także na uduszenie.

Trwa także dochodzenie w sprawie nieprawidłowości, do których doszło w areszcie. Dwóch strażników, którzy ponoć spali na służbie, zamiast pilnować Epsteina, odsunięto od wykonywania obowiązków służbowych, a trzeciego przeniesiono do innego aresztu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl