Wielki, wspólny marsz niepodległości już za rok? "Pokażemy innym narodom naszą siłę"

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Piotr Drabik/CC BY 2.0

  

- Za rok Polacy powinni pójść razem w wielkim Marszu Niepodległości. Mam wielką wiarę i nadzieję na to, że to będzie wspólny, patriotyczny marsz całej Polski – powiedział w poniedziałek szef sejmowego koła Wolni i Solidarni Kornel Morawiecki.

Jego zdaniem, to prezydent Andrzej Duda powinien wziąć na siebie „odpowiedzialność i przywódczą rolę, by doprowadzić do takiej wspólnej patriotycznej manifestacji”.

- Nie jest dobrze, gdy my Polacy się dzielimy. Część z nas świętuje w Warszawie, a część w Krakowie i pan prezydent zwołuje ważne spotkanie w Pałacu w godzinie rozpoczęcia Marszu Niepodległości. Tak nie powinno być

- uważa marszałek senior.

Podkreślił, że za rok na 100-rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę konieczne jest zsynchronizowanie wszystkich obchodów 11 listopada.

- To powinien być jeden wspólny marsz. W ten sposób sobie, ale też i innym narodom i państwom pokażemy swoją jedność i siłę. I będziemy wtedy naprawdę niepodlegli, bo to jest święte słowo i powinniśmy je szanować. To jest taki mój wielki apel do wszystkich

 - mówił Kornel Morawiecki.

Poseł podziękował wszystkim, którzy w sobotę uczestniczyli w Marszu Niepodległości w Warszawie.

- Bardzo dziękuję tym młodym ludziom, którzy tysiącami przyszli i pokazali, że bliskie są im i ideały i Polska i przeszłość i martwią się o przyszłość. To było piękne

 - powiedział szef partii Wolni i Solidarni.

Pytany, jak on sam świętował 11 listopada Morawiecki odparł:

"można powiedzieć, iż zaliczyłem cztery imprezy m.in. najpierw mszę świętą, odprawę wart na pl. Piłsudskiego, uczestnictwo w marszu i spotkanie w pałacu prezydenckim”.

- Na marszu przemowy były za długie. Zdążyłem przejść tylko kilkaset metrów i ruszyłem na spotkanie do prezydenta. Niestety, już go nie było, gdy dotarłem do Pałacu. Na szczęście byli jeszcze zaproszeni goście

 - dodał marszałek senior.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koniec z hucznymi weselami! Uchwalili prawo… co można zjeść i ile osób zaprosić

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/g3gg0de/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Na wspólnym posiedzeniu Rad Senatu i Izby Ustawodawczej Republiki Uzbekistanu uchwalono prawo precyzyjnie regulujące przebieg uroczystości weselnych, pogrzebowych, a także uroczystości okolicznościowych. Nowe prawo ma wejść w życie 1 stycznia 2020 r.

„Niektórzy obywatele po spędzeniu marnotrawnych i pompatycznych wesel, pożyczają pieniądze i wyjeżdżają do pracy poza republiką, aby spłacić swoje długi” – argumentowano konieczność wprowadzenia nowych przepisów.

Przemawiający stwierdzili, że w ostatnich latach w ramach uroczystości daje się zauważyć „próżność, chęć pokazania się, lekceważenie statusu społecznego innych ludzi, nadmierną rozrzutność, ignorancję tradycji i zwyczajów ludu”.

Według Narodowej Agencji Informacyjnej (UzA) zgodnie z uchwałą uroczystości rodzinne będą się odbywać tylko w ciągu jednego dnia (z wyjątkiem wydarzeń pogrzebowych) w godzinach od 6 do 23.

Pogrzeby mogą być organizowane przez maksymalnie trzy dni z nieograniczoną liczbą osób, z wyjątkiem poczęstunku. Do 200 osób będzie mogło wziąć udział w imprezach rodzinnych, a do 250 osób zostać ugoszczonych pilawem (płowem), tradycyjnym daniem z ryżu, przygotowanym z okazji tych wydarzeń.

Osoby organizujące wesela muszą poinformować o planowanym wydarzeniu organy samorządu obywateli w miejscu zamieszkania z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem. Są zobowiązane korzystać z maksymalnie trzech samochodów i nie używać innych pojazdów, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Dokument zawiera również katalog niedozwolonych pokazów obcych tradycjom narodowym, sprzecznych z zasadami moralności i etyki. Na liście znalazły się m.in. takie wydarzenia jak: „demonstracja posagu” czy „wysyłka tac z jedzeniem”.

Debata w senacie Uzbekistanu dotycząca problemu organizacji uroczystości rodzinnych odbierana w niektórych kręgach, w tym mediach społecznościowych, jako atak na prawa człowieka. Z drugiej strony tegoroczny raport Human Rights Watch dostrzega, że po objęciu prezydentury w 2016 r. po śmierci długoletniego przywódcy Uzbekistanu, Islama Karimowa, przez prezydenta Szawkata Mirzijojewa daje się zaobserwować pewne pozytywne kroki w zakresie praw człowieka.

Dr Magdalena Sobańska z Instytutu Boyma zwraca uwagę, że tak jak Unia Europejska zmaga się konsekwencjami starzejącego się społeczeństwa, Uzbekistan musi poradzić sobie z tendencją odwrotną. Na początku br. osoby w wieku do 29. roku życia stanowiły 55 proc. populacji, do 39. roku życia aż 71 proc. W 2018 r. liczba zawartych małżeństw w Uzbekistanie przekroczyła 311 tys., podczas gdy w Polsce zaledwie 192 tys. Sobańska podkreśla, że „próba ograniczenia wydatków młodych ludzi na uroczystości weselne, jakkolwiek jest znaczącą interwencją w swobody obywatelskie, może jednak w pewien sposób redukować część z potrzeb finansowych młodego społeczeństwa związanych z zakładaniem podstawowej komórki społecznej”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl