Na Węgrzech świętowano rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości

Budynek parlamentu w Budapeszcie, zdjęcie ilustracyjne / By Andrew Shiva/Wikipedia, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=42506947

  

Złożeniem wieńca i kwiatów pod tablicą poświęconą Józefowi Piłsudskiemu w Budapeszcie uczcili dziś polscy dyplomaci i przedstawiciele Polonii Święto Niepodległości i 150. rocznicę urodzin marszałka.

Zebrani, w tym ambasador Jerzy Snopek i przedstawiciel władz XII dzielnicy, gdzie znajduje się tablica, odśpiewali hymny polski i węgierski, po czym proboszcz polskiej parafii personalnej w Budapeszcie ks. Krzysztof Grzelak zmówił modlitwę za Ojczyznę św. Andrzeja Boboli. Snopek zapowiedział, że „dzięki życzliwości, przyjaźni i – ośmielę się powiedzieć – dalekowzrocznej mądrości politycznej władz dzielnicy” w przyszłym roku w pobliskim parku stanie nowy pomnik Piłsudskiego oraz jego imię otrzyma jedna z alejek.

- Od władz dzielnicy uzyskałem zapewnienie, że jedna z alej parku w tej dzielnicy będzie nosiła imię Piłsudskiego i przy tej alejce zostanie odsłonięte popiersie marszałka 

– powiedział ambasador.

Po uroczystości pod tablicą uczestnicy obchodów – w tym liczna gromada dzieci – udali się "Pociągiem Niepodległości", czyli małą kolejką na kołach, na prezentację „Polsko-węgierskiej literackiej książki kucharskiej” do Villi Livii, również w XII dzielnicy.

Autorzy książki wspartej finansowo przez węgierskie Ministerstwo Zasobów Ludzkich – małżeństwo Agnieszka Janiec-Nyitrai i Zoltan Nyitrai – przedstawili w niej przepisy na najpopularniejsze dania polskie i węgierskie, nawiązując do kultury obu krajów. I tak, w książce podkreślono, że o barszczu wspomina już Mikołaj Rej w „Żywocie człowieka poczciwego”, a bigos uwiecznił w „Panu Tadeuszu” Adam Mickiewicz, głosząc, że ”w słowach wydać trudno bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną”.

Chętni mogli także spróbować żurku, bigosu, węgierskiego gulaszu z kluseczkami czy ciast, a także skosztować węgierskiego wina.

Jak podkreślił w rozmowie z PAP obecny na uroczystości konsul Marcin Sokołowski, obchody Święta Niepodległości na Węgrzech mają szczególną oprawę, gdyż działające w tym kraju samorządy narodowości polskiej pamiętają o polskich świętach i tradycjach i organizują uroczystości w swoich miastach w różnych dniach – w tym roku pierwsze zaczęły się na kilka dni przed 11 listopada, a ostatnie odbędą się pod koniec przyszłego tygodnia.

Sokołowski powiedział, że w piątek obchodzono Święto Niepodległości w Veszprem na zachodzie Węgier z udziałem dzieci ze szkół muzycznych z Polski i Węgier. W następnych dniach zaplanowano uroczystości z tej okazji w Bekescsaba, Egerze, Segedynie, Dunaujvaros i w Gyoer, gdzie także odbędzie się festiwal muzyki polskiej.

W samym Budapeszcie w niedzielę odbędzie się jeszcze w polskim kościele msza za Ojczyznę i spotkanie przedstawicieli Polonii, a wieczorem stołeczny samorząd narodowości polskiej zorganizował z okazji Święta Niepodległości koncert "Zanim serca miłość złączy - muzyka polska epoki romantyzmu"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kuriozalny proces Nitras kontra Cenckiewicz. Poseł PO się nie przygotował

/ Lukasz Szelemej/Gazeta Polska

  

Dziś w Sądzie Okręgowym w Szczecinie odbył się proces w trybie odwoławczym, który Sławomirowi Cenckiewiczowi wytoczył poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras. Kulisy całej sprawy są dość absurdalne, bo chodzi o... podanie dalej memów na Twitterze. Cenckiewicz informuje, że Nitras - znany z "obrony sądów" - nie wziął na rozprawę nawet dowodu osobistego.

Cenckiewicz został zobowiązany do usunięcia z Twittera treści, które nie spodobały się Nitrasowi, choć o wyroku i samej rozprawie dowiedział się z Twittera.

Sprawa ma dalszy ciąg - tym razem w trybie odwoławczym.

[polecam:https://niezalezna.pl/284309-slawomir-cenckiewicz-prosi-o-wsparcie-chodzi-o-proces-z-nitrasem-za-podanie-dalej-memow]

Nitrasa oburzyło to, że Cenckiewicz podał dalej na Twitterze memy dotyczące jego osoby.

Dzisiejszą rozprawę na swoim internetowym portalu opisuje Radio Szczecin.

Zdaniem posła PO-KO sugerują one, że jest złodziejem. Polityk opozycji twierdzi, że do tej pory ludzie wyzywają go na ulicy. 

Takich przypadków są co najmniej dziesiątki, jeśli nie setki. Żeby nie być gołosłownym, ostatnio, gdy wychodziłem wraz z rodziną z pizzerii na ulicy Poniatowskiego, starsza pani nazwała mnie bandytą, złodziejem, który powinien siedzieć w więzieniu 

- mówił w sądzie Nitras.

Mecenas Zbigniew Bogucki - obrońca Sławomira Cenckiewicza - odpowiadając Nitrasowi powiedział, że "kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"

Jest posłem, który budzi jedne z największych emocji, ale pewnie na tym mu zależy, a skoro mu na tym zależy, to wpisuje w ten sposób w swoją działalność niejako przyzwolenie na to. Skoro ja w ten sposób walczę i takim mieczem wojuje, to mogę od tego miecza również zginąć 

- mówił.

Cenckiewicz stwierdził zaś, że to, co spotyka na ulicach Nitrasa, nie ma związku z podanymi przez niego dalej wpisami na Twitterze.

Ciekawe sytuacje miały miejsce jeszcze przed rozprawą. Nitras - znany z "obrony sądów" nie wziął ze sobą dowodu osobistego. Nie podał też ręki prof. Cenckiewiczowi.

Wyrok w tej sprawie zapadnie 4 września.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: radioszczecin.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl