Marsz Niepodległości w TVN24. Przemilczeć się nie dało, to wpadli na taki pomysł

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Jak co roku Marsz Niepodległości przyciągnął tłumy – zarówno Polaków, jak i obcokrajowców. Relacje z manifestacji pokazują, że biorą w niej udział osoby w różnym wieku. Marsz jest co roku także wyzwaniem dla mediów takich jak TVN24. Telewizja w swojej relacji ani razu nie wymieniła dokładnej nazwy wydarzenia, nazywając je „marszem narodowców”. Zwrócili na to uwagę internauci.

Przy dźwiękach bębnów i odpalanych rac, skandując patriotyczne hasła, uczestnicy Marszu Niepodległości przemaszerowali ulicami Warszawy w kierunku stadionu PGE Narodowy. Maszerujący mieli ze sobą transparenty m.in. z napisami: „My chcemy Boga”, „Lwów i Wilno pamiętamy!”; z wizerunkiem Jezusa i apelem: „Króluj nam Chryste". Mają także flagi z emblematem Narodowych Sił Zbrojnych, trzymają też transparent z namalowaną twarzą Romana Dmowskiego. W tłumie powiewają tysiące biało-czerwonych flag.

Marsz Niepodległości to co roku wielka manifestacja patriotyzmu, która przyciąga już nie tylko Polaków, ale także obcokrajowców. Szacuje się, że w tegorocznym marszu udział bierze nawet 100 tys. osób. To wydarzenie jest niebywałym wyzwaniem także dla niektórych mediów. Na przykład dziennikarze TVN24 mocno gimnastykowali się, jak je przedstawić. Przyjęta przez stację narracja całkowicie wykluczyła termin „Marsz Niepodległości”, zastępując go... „marszem narodowców”, a kamery pokazywały takie ujęcia...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosja zapowiada odpowiedź na sankcje

/ pixabay.com

  

Sankcje nałożone przez Stany Zjednoczone na 11 obywateli Rosji i sześć firm, którym Waszyngton zarzuca nielegalną działalność w cyberprzestrzeni, nie pozostaną bez odpowiedzi - ostrzegło w piątek MSZ w Moskwie. Nazwało sankcje atakiem propagandowym wobec Rosji.

W oficjalnym komunikacie MSZ oznajmiło, że "oczywiste jest upolitycznienie pretensji" Waszyngtonu pod adresem firm i osób objętych sankcjami. "Gdyby USA miały realne dowody, to zwróciłyby się do kompetentnych organów rosyjskich z prośbą o sprawdzenie - na przykład, na podstawie dwustronnej umowy o wzajemnej pomocy prawnej" - oświadczyło ministerstwo.

Zarzuciło stronie amerykańskiej, że w 2014 roku przerwała działalność wspólnej grupy ds. cyberbezpieczeństwa i "od tej pory kategorycznie odmawia jej wznowienia".

Rosja stale jest poprzez media obwiniana o jakieś "cyberwłamania", w tym podczas amerykańskich wyborów prezydenckich, ale brakuje woli, by przedstawić na to dowody prawdziwym ekspertom

- oznajmił resort. Jego zdaniem Waszyngton nie ma dowodów, "które można byłoby bez wstydu" pokazać specjalistom.

MSZ w Moskwie oświadczyło, że celem "inicjatorów sankcji" jest "kolejny atak propagandowy" przeciwko Rosji i że "niektórzy waszyngtońscy politycy starają się wszelkimi siłami oczernić" ten kraj.

Ministerstwo finansów USA nałożyło w czwartek sankcje na rosyjską organizację znaną pod nazwą Evil Corp. i powiązane z nią osoby. Grupa - według Waszyngtonu - ukradła w sieci co najmniej 100 mln USD; za informacje o jej szefie rząd Stanów Zjednoczonych oferuje 5 mln dolarów nagrody.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl