Prymas Polski w trakcie homilii wygłoszonej podczas mszy św. za ojczyznę w gnieźnieńskiej katedrze w 99. rocznicę odzyskania niepodległości zaznaczył, że „tegoroczna rocznica to jakby czas szczególnej wigilii, a więc rozpoczęcia na modlitwie wspólnego oczekiwania na stulecie niepodległości”.

Jak mówił "jesteśmy więc razem, by dziękować Bogu za dar odzyskanej przez naszych przodków wolności. Ona jest dla nas, w każdym czasie i w każdym pokoleniu, wciąż nowym zadaniem”.

Prymas podkreślił, że odnosząc się do współczesnych wyzwań i podejmując zadnie wspólnego budowania naszej ojczyzny, „trzeba nam – jak uczył święty Jan Paweł II – wciąż pamiętać, że wolności można używać dobrze lub źle, że można, będąc wolnym, budować lub niszczyć”.

- Trzeba pamiętać, że prawdziwą wolność mierzy się stopniem gotowości do służby i daru z siebie. Tak pojęta wolność przyczynia się do troski o nasz wspólny dom, o Polskę, o naszą ojczyznę, o każdą i każdego, kto nosi ją w swym sercu, kto ją kocha, kto zdolny jest dla niej poświęcać nie tylko swój czas i swoje siły, ale dosłownie samego siebie

 – mówił hierarcha.

Jak zaznaczył, miłość do ojczyzny czyli

„umiłowanie rodzimej kultury i tradycji nie dotyczy bowiem wyłącznie przeszłości, ale ściśle się wiąże z naszą dzisiejszą zdolnością do ofiarnego i solidarnego budowania wspólnego dobra. Miłość ojczyzny domaga się zatem, byśmy, pomimo dzielących nas różnic i napotykanych trudności, wspólnie i odpowiedzialnie ją budowali”.

Prymas przypomniał, że już w 1920 roku polscy biskupi w liście pasterskim do narodu podkreślali i apelowali do Polaków:

godnymi się stańcie najdroższego daru wolności przez Wasze poświęcenie się dla Polski. Poświęcajcie dla niej wszystkie partyjne zawiści, wszelką rządzę panowania jednych nad drugimi, wszelkie jątrzenia, wszelkie jadowite kwasy, wżerające się w jej duszę i w jej organizm. We wspólnej jej miłości i we wspólnej potrzebie zjednoczcie się”.

Duchowny przestrzegał także Polaków przed egoizmem indywidualnym, związanym z obojętnością na los wspólnoty narodowej, jak i przed egoizmem narodowym i „szaleńczym nacjonalizmem”, o którym św. Jan Paweł II mówił w ONZ, że kultywuje poczucie własnej wyższości, zamyka się na inne wspólnoty narodowe oraz wspólnotę ogólnoludzką”.

- Człowiek ewangelicznej wierności i uczciwości, prawdziwy patriota – jak uczył papież Polak – nie zabiega nigdy o dobro własnego narodu kosztem innych. To bowiem przyniosłoby ostatecznie szkody także jego własnemu krajowi, prowadząc do negatywnych konsekwencji zarówno dla napastnika, jak i ofiary

 – zaznaczył hierarcha.

Prymas dodał też, że rok przygotowania do obchodów 100-lecia niepodległości powinien być okazją, aby przypomnieć sobie nazwiska i imiona osób, które poświęciły swoje szczęście i życie ojczyźnie.

- Oni przecież – mówiąc wprost słowami Apostoła Narodów – i za nasze życie nadstawiali karku i dlatego im winniśmy wdzięczność, nie tylko my sami, ale i cały naród. Są naszym powodem do dumy i wdzięczności przed Bogiem. Ich bohaterstwo i wielkość, ich patriotyczny czyn i troska o Niepodległą nie były bowiem z tej kategorii wielkości, którą piętnuje dziś Chrystus

 – mówił.

- Jeśli bowiem uchodzili i nadal uchodzą za wielkich między ludźmi, to nie dlatego, że kierowali się w życiu sprytem czy faryzejską chciwością. O takich bowiem moglibyśmy słusznie za Ewangelią powiedzieć, że są jak groby pobielane, po których ludzie bezwiednie przechodzą. Ich życie natomiast, i ich gorąca miłość do ojczyzny pozostawiły nam żywy i niezatarty ślad oraz wspaniały przykład. To przy ich mogiłach i miejscach pamięci uczyliśmy się, uczymy i uczyć będziemy prawdziwej wielkości człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo stwórcy, oddanego Bogu i ludziom, wielkiego w oczach Bożych, miłującego ojczyznę i otwartego na tych, którzy troski i pomocy potrzebują

 – podkreślił hierarcha