KOD i opozycja urządzili demonstrację. Frekwencja byle jaka, choć zapraszał Komorowski – WIDEO

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Na Placu Zamkowym w Warszawie pod hasłem „Niepodległa, Europejska” odbyła się dziś demonstracja tzw. Komitetu Obrony Demokracji. Oprócz kodziarzy wzięli w niej również udział politycy opozycji. I choć na manifestację zapraszał Bronisław Komorowski, frekwencja był wyjątkowo mizerna.

Wśród zgromadzonych znaleźli się m.in. były prezydent Bronisław Komorowski, kandydat PO na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski, były prezydent stolicy Marcin Święcicki (PO), były minister finansów Leszek Balcerowicz oraz polityk SLD Ryszard Kalisz, a także liderzy Komitetu Obrony Demokracji. Był również przewodniczący Nowoczesnej, Ryszard Petru.

Na marsz KOD specjalne zaproszenie nagrał nawet były prezydent Bronisław Komorowski:

Komorowski przemówił również na Placu Zamkowym.

Dla nas niepodległość równa się wolność, a także demokracja i zakorzenianie Polski w świecie Zachodu, który podobnie ceni sobie niepodległość, z wolnością każdego obywatela, z zasadami państwa demokratycznego 
– mówił.

Bronisław Komorowski chyba zatęsknił za czasami, kiedy był prezydentem, bo nawiązał też do odbywających się w tym samym czasie uroczystości na placu Piłsudskiego z udziałem władz państwowych.

Chciałbym, aby także i tam, oprócz świętowania niepodległości z roku 1918, pamiętano także o tym, że to jest ta sama niepodległość, ta sama wolność i w 1918 roku, i w 1989 roku 
– oznajmił. 

Władza będzie to obchodziła po swojemu, będzie chciała tylko i wyłącznie pokazać wymiar historyczny, a my musimy pokazać wymiar aktualny i to, że niepodległość równa się europejskość
– dodał.

Jak widać na nagraniu, nie było zbyt wielu chętnych do słuchania europejskich "mądrości" Komorowskiego...

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ofiary wybuchu były silnie napromieniowane. Lekarze rosyjskiego szpitala nic o tym nie wiedzieli

Zdjęcie ilustracyjne / torange.biz

  

Personel obwodowego szpitala klinicznego w Archangielsku nie był poinformowany, że przywiezione tam ofiary wybuchu na wojskowym poligonie są silnie napromieniowane i należy zadbać, by nie szerzyły dalej skażenia - podał wczoraj dziennik "Moscow Times". Lekarze wiedzieli jak postępować w takich wypadkach, lecz nie zostali poinformowani, z czym mają do czynienia. - Nasz rząd niczego się nie nauczył. Nadal starają się ukrywać prawdę - powiedział lekarz z Archangielska.

Co najmniej 60 lekarzy i innych pracowników medycznych, którzy mieli styczność z ofiarami, przewieziono drogą lotniczą do Moskwy, by w trybie pilnym poddać ich badaniom. W tkance mięśniowej jednego z lekarzy wykryto - będący produktem rozszczepiania paliwa nuklearnego uran-235 - radioaktywny izotop cez-137, ale "nie poinformowano go, jaka jest ilość lub koncentracja tego izotopu" - ujawnia gazeta.

8 sierpnia szpital w Archangielsku przyjął trzech nagich i owiniętych przezroczystą folią mężczyzn, których przedstawiono jako ofiary bliżej nieokreślonego "promieniotwórczego wybuchu". Nie wyjaśniono jednak, o co należy zadbać przy udzielaniu im pomocy.

Cała komputerowa dokumentacja dotycząca tej sprawy została wymazana przez przybyłych następnego dnia do szpitala oficerów Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).

Dwaj z trzech poszkodowanych zmarli w drodze na lotnisko, skąd mieli być przetransportowani do Moskwy. FSB poleciła wszystkim osobom uczestniczącym w ratowaniu napromieniowanych, by podpisały zobowiązanie, że nie ujawnią niczego na ten temat - podał "Moscow Times", powołując się na źródła medyczne.

"Upłynęły 33 lata i nasz rząd niczego się nie nauczył. Nadal starają się ukrywać prawdę"

- powiedział gazecie lekarz z Archangielska, nawiązując do maskowania rzeczywistych rozmiarów katastrofy nuklearnej w Czarnobylu.

[polecam:https://niezalezna.pl/283322-rosatom-wyjasnia-przyczyny-eksplozji-to-byl-zbieg-okolicznosci]

"Ekspozycji na cez-137 łatwo uniknąć - wystarczy tylko dokładnie umyć pacjenta. Jednak lekarze zostali narażeni na promieniowanie, gdyż nie powiedziano im, co się stało"

- podkreślił w rozmowie z "Moscow Times" pracujący na Uniwersytecie Leicester specjalista w dziedzinie ochrony radiologicznej Yuri Dubrova.

Według oficjalnych informacji, 8 sierpnia na poligonie rosyjskiej marynarki wojennej koło wioski Nionoksa nad Morzem Białym wybuchł zasilany energią jądrową silnik rakietowy, powodując śmierć pięciu uczestniczących w jego wypróbowywaniu ekspertów przemysłu zbrojeniowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl