Platforma chce biletów na Euro 2012

Warszawscy radni chcą, by miasto załatwiło im bilety na finały Euro 2012. Mieliby je kupić ze specjalnej puli. Petycje w tej sprawie złożył radny z Platformy Obywatelskiej.

Warszawscy radni chcą, by miasto załatwiło im bilety na finały Euro 2012. Mieliby je kupić ze specjalnej puli. Petycje w tej sprawie złożył radny z Platformy Obywatelskiej.

Hubert Zalewski, radny z warszawskiej dzielnicy Praga-Południe, w swoim wniosku z 13 grudnia br. pisze, że miałoby to być wynagrodzenie za zaangażowanie radnych w przygotowania do turnieju. Radny chce, żeby burmistrz dzielnicy załatwił 20 biletów z puli przeznaczonej dla miasta.

Zalewski pisze również, że gdyby radni nie mogli sobie kupić biletów, byłoby to „niesprawiedliwe działanie", bo bilety mogą sobie kupić inni urzędnicy z dzielnicy. Co ciekawe, ledwo dwa miesiące wcześniej ten sam radny składał inną prośbę. Chciał wtedy, żeby miasto zaangażowało dzielnicę i prowadzoną przez niego komisję sportu w przygotowania do mistrzostw Europy. Od tego czasu ta komisja nie zrobiła nic, co miałoby istotny wpływ na organizację Euro 2012.

Zdziwienia nie kryje inny członek komisji sportu, radny Marek Borkowski z PiS-u. – To miasto załatwia wszystko, co się dzieje wokół Euro 2012, a radni dzielnicy są o tym tylko informowani – mówi „Codziennej". Borkowski napisał nawet do burmistrza w tej sprawie. – Radni są od tego, by dbać o sprawy mieszkańców, a nie załatwiać sobie prywatne sprawy – czytamy w interpelacji.

Przeciętny kibic ma małe szanse zobaczyć na własne oczy mecze finałów Euro 2012. Jeśli ktoś miał szczęście, to po skomplikowanej procedurze wylosował bilety na przypadkowy mecz. Często jest tak, że np. mieszkańcy Szczecina będą jechali na mecz do odległego Charkowa albo Doniecka na Ukrainie.

Tekst ukazał się w piątkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Źródło:

Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo