Człowiek Tuska i Amber Gold. Świadek przed komisją: znałem Cichockiego 30 lat temu

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Czy ludzie Amber Gold powoływali się na bliskiego współpracownika Donalda Tuska? - Byłego szefa MSW Jacka Cichockiego znałem 30 lat temu, byliśmy razem w harcerstwie, przez ostatnie 30 lat nasze drogi się nie spotkały. Nie powoływałem się na znajomości z nim - zeznał przed komisją śledczą Paweł Kunachowicz, radca prawny, który współpracował z Amber Gold.

Witold Zembaczyński (Nowoczesna) przywołał SMS-a Emila Marata do Marcina P. z lipca 2012 r. dotyczący ABW, w którym jest mowa o znajomości świadka z Cichockim. "Nie wiem, czy Paweł panu mówił, Paweł jest kolegą ministra Cichockiego, oni byli razem w drużynie harcerskiej i to chyba ten czas, żeby do niego" - cytował SMS-a Zembaczyński.

"Ja pana Jacka Cichockiego znałem 30 lat temu, byliśmy razem w harcerstwie i z przykrością stwierdzam, że przez ostatnie 30 lat nasze drogi się nie spotkały"

- powiedział świadek. Dopytywany, kiedy ostatnio rozmawiał z Cichockim, odparł, że "30 lat temu".

Zembaczyński pytał, dlaczego zatem Marat w wiadomości do P. wspomina o znajomości świadka z Cichockim.

"O to trzeba zapytać pana Emila" - odpowiedział wymijająco. "Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek powoływał się na znajomości z panem ministrem Cichockim" - dodał Kunachowicz.

"Natomiast też sobie tego do końca nie przypominam, ale wyobrażam sobie, że mogła mieć miejsce moja rozmowa i dywagacja z panem Maratem na temat tego, że w sytuacji, w której jakby spotykamy się z narracją o tym, że jakieś służby państwowe działają nielegalnie wobec przedsiębiorstwa, które istnieje i któremu nie są postawione żadne formalne zarzuty, że trzeba coś z taką sytuacją zrobić i zastanawialiśmy się głośno co z tym zrobić"

- mówił Kunachowicz.

"Oczywiste jest to, że w takiej sytuacji należy to zgłosić do prokuratury, ponieważ sprawa nam przedstawiona wyglądała na grube działanie, że wymaga skontaktowania się z szefem służb specjalnych i ewentualnie mu tego przedstawienia. Natomiast ja za każdym razem powtarzałem, że można to uczynić w momencie kiedy istnieje na to realny, prawdziwy dowód. Ja takiego dowodu nigdy nie otrzymałem"

- podkreślił Kunachowicz.

Zembaczyński pytał, czy świadek miał świadomość, że jego rozmowy mogą być nagrywane. "Nie, ja w ogóle nie zastanawiam się na takimi rzeczami, czy ktoś mnie nagrywa, czy nie" - powiedział świadek.

Kunachowicz zeznał, że większość czasu podczas współpracy z Amber Gold spędzał z Maratem i na pewnym etapie dostali telefony służbowe. "Nie wnikałem w to, jak te telefony funkcjonują i co za tym stoi" - podkreślił.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) pytała świadka, czy w swoich rozmowach powoływał się na swoje wpływy u polityków. "Nie, nie powoływałem się" - powiedział świadek.

Wassermann zapytała też Kunachowicza, czy powoływał się w stosunku do Marcina P. na wpływy w ABW i informacje z Agencji. "Nie mam żadnych wpływów w ABW, więc nie mogłem się to powoływać" - zapewnił świadek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Nie" dla słomek i patyczków higienicznych. Unijni ambasadorowie poparli nową dyrektywę

/ pixabay.com/CC0/Bru-nO

  

Ambasadorowie krajów UE zatwierdzili dzisiaj porozumienie PE i państw unijnych w sprawie nowych przepisów, które mają ograniczyć ilość plastikowych śmieci trafiających do mórz. W UE zakazane będą m.in. plastikowe talerze, słomki czy patyczki higieniczne.

Komisja Europejska, która w maju ub.r. zaproponowała projekt w tej sprawie, wzięła na celownik 10 produktów jednorazowego użytku, jak również zagubione i porzucane narzędzia połowowe, np. sieci. Była to konsekwencja alarmującego wzrostu ilości szkodliwych odpadów z tworzyw sztucznych w morzach i oceanach. Łącznie stanowią one 70 proc. wszystkich odpadów morskich.

Eksperci wskazują, że części plastikowych odpadów przedostają się do płuc i trafiają na stoły przez to, że mikrodrobiny plastiku są obecne w powietrzu, wodzie i żywności.

Nowe przepisy wprowadzą zakaz stosowania tworzyw sztucznych w niektórych produktach. W przypadku, gdy istnieją dla nich łatwo dostępne i przystępne cenowo zamienniki, produkty jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych zostaną objęte zakazem wprowadzania do obrotu. Zakaz obejmie plastikowe patyczki higieniczne, sztućce, talerze, słomki, mieszadła i kubki do napojów oraz pojemniki na żywność wykonane ze spienionego polistyrenu czy produkty wykonane z oksydegradowalnego tworzywa sztucznego (tzw. utleniający się plastik).

Jeśli chodzi o inne produkty, nacisk został położony na ograniczanie ich stosowania przez wyznaczenie krajowych celów redukcji konsumpcji. Przykładowo od 2025 roku kraje członkowskie UE będą miały obowiązek recyklingu co najmniej 25 proc. butelek plastikowych (PET). W 2030 roku recyklingowi ma być poddanych minimum 30 proc. wszystkich butelek plastikowych.

W zmniejszeniu ilości plastikowych śmieci mają pomóc też odpowiednie wymagania dotyczące projektowania i etykietowania. Na opakowaniach chusteczek nawilżonych do higieny osobistej będą musiały być oznaczenia, które poinformują konsumentów o obecności plastiku w produkcie i szkodliwości dla środowiska, jeśli zostanie on wyrzucony gdzie indziej niż do kosza.

Producenci zawierających plastik filtrów tytoniowych będą musieli pokrywać koszty publicznych systemów zbierania niedopałków, a także utrzymania odpowiedniej infrastruktury. Chodzi np. o pojemniki na odpady w popularnych miejscach dla palaczy. Filtry do produktów tytoniowych zawierające plastik są drugim z najbardziej zaśmiecających jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych w UE.

Unijni legislatorzy uznali, że takie restrykcje spowodują rozwój alternatywnych produktów, które zastąpią zawierające plastik filtry. Na paczkach papierosów i innych produktach tytoniowych z filtrami będą musiały pojawić się też specjalne oznaczenia. Poinformują one konsumentów o obecności plastiku i szkodach dla środowiska, jeśli niedopałek trafi do innego miejsca niż kosz na śmieci.

KE przekonuje, że nowa dyrektywa w sprawie tworzyw sztucznych jednorazowego użytku będzie najbardziej ambitnym instrumentem prawnym na poziomie światowym, dotyczącym odpadów morskich.

Po uzyskaniu poparcia unijnych ambasadorów porozumienie zostanie przedstawione do ostatecznego przyjęcia przez Radę UE i Parlament Europejski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl