Powstał portal edukacyjny o pożarach

/ pixabay.com

  

Portal edukacyjny poświęcony pożarom w historii Lublina, ich wpływowi na miasto oraz dawnym metodom walki z ogniem zaprezentował we wtorek Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN.

- Inspiracją dla był dla nas obraz nazwany "Pożar Lublina", który wisi w kościele ojców dominikanów i przedstawia panoramę płonącego miasta, przez które idą dominikanie niosący relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Według tradycji stał się cud i relikwie ocaliły od ognia centrum miasta - powiedziała Maria Kowalczyk z Ośrodka Brama Grodzka - Teatr NN.

Portal ma na celu przypominać historię Lublina i jednocześnie ukazywać kontekst kulturowy dawnego miasta. Twórcy portalu podkreślają, że pożary w historii budziły w ludziach lęk i respekt, a ich skutki ponosiły nie tylko jednostki, ale i całe społeczności. Pożary miały poważny wpływ na miasta – na ich gospodarkę, architekturę i przestrzeń. Często odnotowywane były w dokumentach miejskich czy kronikach klasztornych, a niektóre udokumentowane są dodatkowo przez rysunki czy obrazy.

Na portalu zamieszczono informacje o ponad 40 pożarach, które miały miejsce w Lublinie od początku XV w. do początku XIX wieku. Przy każdym z opisów cytowane są teksty źródłowe skąd pochodzą informacje o pożarze, a zasięg pożaru oznaczony jest na mapie Lublina. Na przykład wielki pożar z 1575 r., który był jednym z najtragiczniejszych w historii miasta, opisał go m.in. poeta, ówczesny pisarz rady miejskiej Sebastian Klonowic. W pożarze tym spłonęła większość średniowiecznych, gotyckich zabudowań Lublina, a miasto odbudowano potem w stylu renesansowym.

Specjalny dział na portalu poświęcono skutkom pożarów. Przedstawione są tam konsekwencje zniszczeń i strat oraz ich wpływ na układ przestrzenny miasta w kolejnych stuleciach. Opisane są także konsekwencje prawne, w tym m.in. przywileje i ulgi nadawane przez władze rożnym podmiotom, co miało wspomóc i przyśpieszyć odbudowę miasta. Na przykład po tragicznym pożarze w 1575 r. król Stefan Batory w 1576 r. zwolnił miasto na cztery lata od płacenia czopowego, czyli podatku od wyrobu i sprzedaży piwa, wódki i miodu pitnego.

Na portalu umieszczono też informacje o sposobach gaszenia pożarów w historii, o narzędziach do tego wykorzystywanych, a także metodach zapobiegania pożarom. W dziale „Pożarnicze opowieści” umieszczone są natomiast są nagrania strażaków m.in. z ich wspomnieniami czy prezentacją dawnego, zabytkowego sprzętu pożarniczego.

W dziale „Postrzeganie żywiołu” można się dowiedzieć, jakie znaczenie miał ogień w religiach i wierzeniach, jakie towarzyszyły temu przesądy i tradycje.

Osobne miejsce na portalu ma obraz z bazyliki ojców dominikanów na Starym Mieście przedstawiający pożar Lublina w 1719 r. Malowidło o wymiarach 3,85 m na 3,25 m wykonane zostało prawdopodobnie w pierwszej połowie XVIII w., jego autor jest nieznany. Na obrazie - oprócz panoramy Lublina, płonących budynków oraz procesji prowadzonej przez dominikanów - znajduje się także opis tamtych wydarzeń. Specjalna interaktywna makieta na portalu umożliwia podświetlenie poszczególnych fragmentów obrazu - np. murów obronnych, budynków, dzielnic - i zapoznanie się z ich historią i znaczeniem.

Historia przedstawiona na obrazie jest też inspiracją do corocznych obchodów kolejnych rocznic tamtych wydarzeń, w formie happeningu. Ulicami Starego Miasta w Lublinie - trasą procesji z 1719 r. - przechodzi barwny korowód, którego uczestnicy są ubrani w stroje z tamtej epoki.

Portal poświęcony pożarom Lublina jest efektem projektu "Pożar Lublina - 298. rocznica ocalenia miasta z wielkiej pożogi 1719 r." realizowanego w ramach programu „Patriotyzm Jutra”, dofinansowanego ze środków Muzeum Historii Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki cen żywności? Minister rolnictwa stanowczo dementuje! "Nie ma żadnych przesłanek"

Jan Krzysztof Ardanowski / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Jan Krzysztof Ardanowski był gościem redaktor Katarzyny Gójskiej w porannym paśmie radiowej Jedynki - "Sygnały Dnia". Odniósł się do informacji tabloidów o rzekomych drastycznych podwyżkach cen żywności. Brukowce grzmią, że pochłonie to całą "trzynastą emeryturę", a minister Ardanowski mówi: "Nie wiem czy to brak odpowiedzialności, czy głupota".

W ostatnich dniach nie brakowało publikacji prasowych dotyczących rzekomych podwyżek cen żywności. Pojawiały się informacje, że podwyżka sięgnie 100 procent, a dla emerytów będzie oznaczało to "pochłonięcie" całej tzw. trzynastej emerytury, zapowiadanej przez rząd Mateusza Morawieckiego.

"Nie wiem czy to brak odpowiedzialności, głupota, czy celowe straszenie ludzi. Ludzie się boją, jeżeli żywność byłaby droższa, być może renciści, emeryci się obawiają, ale nie ma żadnych przesłanek, że ta żywność radykalnie podrożeje. Trochę jest wpływ zeszłorocznej suszy na ceny pieczywa, one w rok do roku mogą wzrosnąć około 7 procent. Natomiast bardzo dobre były zbiory owoców, tak tanich owoców w Polsce nigdy nie było. Nie powinno być wzrostów cen mleka. Bardziej przejmuję, czy nie będzie w tym roku suszy, ale rolnicy już intensywnie pracują, więc myślę, że będą dobre zbiory, choćby warzyw"

- wyjaśnił minister Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską.

Jak dodał, w ministerstwie trwają intensywne prace nad tym, żeby zwiększyć sprzedaż polskiej żywności.

"Szukamy sposobu, jak zwiększyć sprzedaż polskiej żywności, uważanej za najlepszą na świecie"

- powiedział.

Poruszono też temat polskiego mięsa wołowego - to efekt ujawnienia nieuczciwej ubojni w Kalinowie k. Ostrowi Mazowieckiej, w której do uboju przygotowywano chore krowy. Po tym incydencie wszczęto procedury kontrolne. Jak się okazało, był to przypadek jednostkowy. Minister zapewnia, że polskie mięso jest w zupełności bezpieczne.

"Przebadaliśmy wołowinę pod kątem salmonelli, ale Czesi stwierdzili, że gdzieś tam znaleźli. Przebadano 407 partii i nigdzie nie zostało to potwierdzone. Mamy jedną z najbardziej bezpiecznych branż mięsa wołowego na świecie. Ja bym się trochę cieszył, żeby była trochę tańsza, ale jest jakość znakomita. Na świecie wszędzie wołowina jest mięsem ekskluzywnym. Znakomitej jakości jest polska wołowina, mięso jest zdrowe i bezpieczne"

- zakończył.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl