Aż dziw bierze. Była policjantka „monitorowała internet” ws. Amber Gold

/ screen tvp.info

  

Trwa przesłuchanie przed komisją śledczą do sprawy afery Amber Gold byłego gdańskiego funkcjonariusza – Anny Fołty-Nowackiej. Świadek została zapytana jakie czynności operacyjne prowadziła. Zeznała, że „monitorowała internet”.

Dziś po godz. 10 rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Zeznania złożyć mają b. funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Obecnie zeznaje Anna Fołta-Nowacka, po południu przed komisją ma stawić się Maciej Zajda.

Świadek podała, że w 2011 w wyniku pracy operacyjnej „pozyskała materiał dotyczący lokat AmberGold, których wysokość wzbudziła jej podejrzenia”.

Co z tym zrobiła?

Już od początku przesłuchania mogliśmy słyszeć zwrot wielokrotnie pojawiający się przed komisją „nie pamiętam”. Niektóre z pytań komisji nie doczekały się odpowiedzi.

Jakie czynności operacyjne w sprawie AmberGold pani wykonała?

– dopytał poseł Tomasz Rzymkowski.

Monitorowałam internet i rozmawiałam z osobami

– odpowiedział świadek.

Pytana o znajomość ustawy o policji odpowiadała, że znała prawo. Pytano, dlaczego nie korzystała z możliwości jaką dała jej ustawa.

Była policjantka powiedziała podczas przesłuchania, że była w siedzibie Amber Gold. Po chwili dodała, że nie pamięta kiedy to było. Z opisu tej czynności nie ma notatki służbowej. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Decyzja ws. dyrektywy gazowej, to potężny cios w Nord Stream 2. Przyznają to nawet rosyjskie media

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Thawt Hawthje/CC BY-SA 2.0

  

Po przyjęciu przez Unię Europejską poprawek do dyrektywy gazowej, która może zdecydowanie obniżyć rentowność rosyjsko-niemieckiego projektu Nord Stream 2, Gazprom znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Nie ukrywają tego już nawet rosyjskie media. - Gazprom, szykując się na najgorszy scenariusz, zasygnalizował możliwość budowy drugiej nitki gazociągu Turecki Potok - pisze dzisiaj "Kommiersant".

Jest bardzo prawdopodobne - ocenia dzisiaj rosyjski dziennik - że Nord Stream 2 "zostanie niezapełniony do końca przez co najmniej kilka pierwszych lat eksploatacji".

"Kommiersant" analizuje zeszłotygodniowe porozumienie między Parlamentem Europejskim, Komisją Europejską i krajami unijnymi w sprawie nowelizacji dyrektywy gazowej. Dziennik wskazuje, że w świetle tych nowych reguł "Komisja Europejska może - analogicznie do gazociągu Opal - zabronić Gazpromowi wykorzystywania Nord Stream 2 w więcej niż połowie".

Gazeta dodaje, że istnieje teoretyczna możliwość uzyskania dla Nord Stream 2 wyłączenia z przepisów prawa unijnego. Jednak - prognozuje - "w praktyce, jak wynika z tekstu poprawek do dyrektywy gazowej, taka droga będzie długa, trudna i nie wróży całkowitego sukcesu". [polecam:https://niezalezna.pl/258089-przelomowa-decyzja-ws-nord-stream-2-przyjeto-korzystna-dla-polski-dyrektywe]

"Sytuacja jest trudna, Unia Europejska i Niemcy zyskują nowe narzędzie nacisku na Gazprom"

- podkreśla "Kommiersant", powołując się na opinię wyrażaną przez specjalistów z branży gazowej.

Gazeta zaznacza przy tym, że przyjęcie dyrektywy pozwoli na wydanie przez Danię zezwolenia na budowę Nord Stream 2. Brak tego zezwolenia jest obecnie "jedynym czynnikiem stawiającym pod znakiem zapytania plany zakończenia budowy pod koniec 2019 roku" - przypomina dziennik. [polecam:https://niezalezna.pl/257867-niespodziewany-cios-w-nord-stream-2-wielki-sojusznik-niemiec-zaglosuje-przeciwko]

"Mimo wszystko gazociąg będzie istnieć i to samo w sobie daje Gazpromowi pewne gwarancje, w tym w ramach dyskusji o tranzycie gazu przez Ukrainę"

- powiedziała "Kommiersantowi" Maria Biełowa z firmy Vygon Consulting. Zauważyła, że "kiedy przepustowość (gazociągu) Opal była prawnie ograniczona, to w zimne dni faktycznie wykorzystywano ją bez uwzględnienia tych ograniczeń". [polecam:https://niezalezna.pl/258654-po-burzliwych-debatach-jest-kompromis-ws-nord-stream-2-krasnodebski-ujawnia-szczegoly]

Jak zauważa "Kommiersant", rosyjski koncern Gazprom "dał sygnał, że uwzględnia możliwe ograniczenia dotyczące Nord Stream 2 i myśli o nowych gazociągach do Europy, które pozwoliłyby mu w razie konieczności zrezygnować z trasy tranzytu przez Ukrainę".

Dziennik podaje, że szef Gazpromu Aleksiej Miller dopuścił możliwość budowy drugiej nitki Tureckiego Potoku. "Gazociąg ten, jeśli będzie zrealizowany, będzie biegł do UE z Turcji drogą lądową i poprawki do dyrektywy gazowej nie stworzą dla niego trudności" - ocenia "Kommiersant".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl