Zagrożony występ Roberta Lewandowskiego

Robert Lewandowski / By Football.ua, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=38482236

  

Robert Lewandowski przejdzie badanie rezonansem magnetycznym, ponieważ czuje dyskomfort mięśnia dwugłowego uda – poinformował selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Adam Nawałka podczas konferencji prasowej, która poprzedza zgrupowanie.

Ponad tydzień wcześniej kapitan reprezentacji Polski doznał urazu mięśnia dwugłowego w meczu ligowym z RB Lipsk (2:0) i zszedł z boiska tuż przed przerwą. Po badaniach okazało się, że to wynik przemęczenia. Nie znalazł się w kadrze meczowej na wtorkowe spotkanie wyjazdowe z Celtikiem Glasgow (2:1) w Lidze Mistrzów.

Lewandowski wrócił do składu Bayernu w sobotnim spotkaniu ligowym z Borussią Dortmund (3:1) i strzelił jedną z bramek dla zespołu mistrza Niemiec. Nie wiadomo jednak, czy zagra w dwóch najbliższych meczach towarzyskich reprezentacji Polski - z Urugwajem (10 listopada w Warszawie) i Meksykiem (13 listopada w Gdańsku).

Robert w sobotę rozegrał pełne 90 minut, ale czuje dyskomfort z mięśniem dwugłowym uda. Zostanie poddany badaniu rezonansem magnetycznym. Decyzję o jego ewentualnym występie podejmiemy po badaniu. Trzeba być bardzo ostrożnym, aby przeciążenie nie przeszło w stan przewlekły. Chcemy minimalizować ryzyko. Poczekamy na wyniki badań

– powiedział Nawałka na niedzielnej konferencji prasowej.

Lewandowski tego dnia przyleciał do Warszawy, aby poddać się badaniu. Według nieoficjalnych informacji już wcześniej planowano, że Lewandowski i Glik (dwaj najczęściej grający piłkarze reprezentacji Polski w tym sezonie) opuszczą zgrupowanie po meczu z Urugwajem, aby odpocząć.

Planujemy indywidualnie podchodzić do tego, czy zawodnicy będą brani pod uwagę w meczu z Meksykiem. Wcześniej przygotowaliśmy plan, ale zadecydujemy o tym podczas zgrupowania i po meczu z Urugwajem. Mam nadzieję, że wszyscy będą zdrowi po tym spotkaniu. Chcemy jednak minimalizować ryzyko urazów. Stąd plan, aby kilku graczom pozwolić wcześniej przygotowywać się do swoich meczów ligowych. Jesień to najtrudniejszy okres dla zawodników

- przyznał selekcjoner.

Piłkarze reprezentacji mają stawić się w warszawskim hotelu w poniedziałek do godz. 19.30. Wówczas oficjalnie rozpocznie się zgrupowanie reprezentacji przed meczami z Urugwajem i Meksykiem, w których biało-czerwoni mogą zagrać trzema obrońcami.

Chcemy wypróbować inne ustawienie i poszerzyć możliwości taktyczne, aby wykorzystać potencjał wszystkich piłkarzy. Jesteśmy zadowoleni z postawy zespołu w meczach minionych eliminacji. Jednak w niektórych fazach gry popełnialiśmy błędy. Przygotowaliśmy analizę ustawienia z trójką obrońców. Zobaczymy, czy wypróbujemy ten system w najbliższych spotkaniach. Nie jest to nowy system, bo już na treningach tego próbowaliśmy. Ma dobre, jak i słabsze strony. To doskonała okazja, aby to przećwiczyć"

– powiedział Nawałka.

Podstawowym ustawieniem ma pozostać jednak to z czwórką obrońców.

Naszym optymalnym ustawieniem jest gra czwórką obrońców. Tego będziemy się trzymać i cały czas to doskonalimy. Jednak jest dobra okazja, żeby spróbować czegoś innego. Później będziemy decydowali o tym, kiedy stosować nowe rozwiązania. Przed meczem lub nawet w jego trakcie jedną zmianą możemy przejść z jednego systemu w drugi

- przyznał trener.

To pierwsze zgrupowanie po wywalczeniu przez biało-czerwonych awansu do przyszłorocznych mistrzostw świata.

Jesteśmy po chwilach radości, jakie dostarczyły nam ostatnie dwa zwycięstwa. Osiągnęliśmy cel, czyli awans, w dobrym stylu. Rozpoczęliśmy nowy etap przygotowań. Pracujemy nad uszczegółowieniem ramowego planu przygotowań, choć mamy gotowy plan na najbliższe zgrupowanie. Przygotowując się do mundialu będziemy czerpać wzorce z przygotowań do ubiegłorocznych mistrzostw Europy. Wówczas nie eksperymentowaliśmy, a bazowaliśmy na doświadczeniach, które zdobyłem jako piłkarz i trener

– dodał selekcjoner.

W kadrze pojawi się kilku nowych graczy, występujących na co dzień w polskiej ekstraklasie: Jarosław Jach i Jakub Świerczok z Zagłębia Lubin, Przemysław Frankowski z Jagiellonii Białystok i Rafał Kurzawa z Górnika Zabrze.

Jarka chcieliśmy sprawdzić dużo wcześniej. Kontuzja Marcina Kamińskiego nie miała wpływu na powołanie Jacha, bo ten zawodnik ma bardzo duży potencjał. Cała czwórka graczy, którzy po raz pierwszy pojawią na zgrupowaniu, bardzo dobrze rokuje. Dlatego chcę im się przyjrzeć bliżej na zgrupowaniu. Po tym, jak będą prezentowali się na treningach zadecyduję, czy dostaną szanse w najbliższych meczach. Wierzę, że się sprawdzą. Widać u nich dużą ambicję i determinację

- ocenił Nawałka.

Mecz z Urugwajem będzie pożegnalnym występem w reprezentacji Polski Artura Boruca.

W pełni szanuję decyzję Artura o zakończeniu reprezentacyjnej kariery

- podkreślił szkoleniowiec.

To będzie pierwsze spotkanie reprezentacji Polski pod wodzą Nawałki z drużyną spoza strefy UEFA.

Chcieliśmy rozegrać mecze z przeciwnikami, którzy prezentują trochę inny styl gry niż drużyny europejskie, choć większość urugwajskich i meksykańskich zawodników gra w klubach europejskich. Dlatego te zespoły dobrze prezentują się pod względem taktycznym i fizycznym. Cieszymy się, że możemy zagrać z tymi zespołami, bo prezentują światowy poziom. To będzie cenne doświadczenie

- ocenił szkoleniowiec.

We wtorek biało-czerwoni będą trenowali na stadionie Polonii, a w środę na obiekcie KS ZWAR. W czwartek przeprowadzą oficjalny trening na PGE Narodowym, gdzie dzień później podejmą reprezentację Urugwaju. W niedzielę o godz. 11.30 reprezentacja Polski wyleci do Gdańska. Tam odbędzie się oficjalny trening, a w poniedziałek mecz towarzyski z Meksykiem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Seria obcesowych wpisów rzecznika ludowców. "Pani co dzisiaj doiła?" - to jeden z nich. Ostatecznie przeprosił

Jakub Stefaniak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak przeprosił za swoje mocno obcesowe wpisy na Twitterze, w których odnosił się m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego i posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami, przepraszam” - napisał na Twitterze. Dość tajemniczo w tej sprawie wypowiedział się szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że przy następnej takiej sytuacji "wyciągnie konsekwencje"

W niedzielę Stefaniak nawiązał do obchodów Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa w Łowiczu, w których brał udział premier Mateusz Morawiecki. Rzecznik PSL opublikował na Twitterze obraz Józefa Chełmońskiego pt. „Bociany” z komentarzem: "dzieła wybrane PiS: „Młody Morawiecki po wydojeniu krowy i pracy cepem wypatruje Boeinga PLL Lot”". W odpowiedzi na uwagę jednej z internautek, która przypomina, że Mateusz Morawiecki w młodości „został porwany przez ZOMO”, Stefaniak napisał, wyraźnie nie czując, że przekracza kolejne granice: „A nie przez Marsjan?”.

Do dyskusji włączyła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która oceniła, że rzecznik PSL za swoje wpisy „nie musi” przepraszać, ponieważ - jak napisała – „nie ma zdolności honorowej”. „Ma skojarzenia tylko ze swym najbliższym otoczeniem...” - dodała. „Panno Krysiu a Pani co dzisiaj doiła?” – umieścił kolejną żenującą odpowiedź Stefaniak.

W innym komentarzu, odnoszącym się do rzecznika PSL, jedna z użytkowniczek Twittera stwierdziła, że „pycha kroczy przed upadkiem, to będzie głośny upadek”. „Nie będzie głośny, bo ten człowiek siedzi blisko dna” - odpisała Pawłowicz. „Chyba jednak nie siedzę blisko, by bym słyszał jak Panna Krysia puka od spodu” – ścigał się sam ze sobą Stefaniak.

Dopiero dziś rzecznik PSL zebrał się na przeprosiny. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami przepraszam” - napisał na Twitterze Stefaniak.

Z kolei szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z tvp.info zapowiedział, że jeśli takie zachowanie się powtórzy (dopiero jeżeli się powtórzy), wyciągnie konsekwencje. - Odbyłem rozmowę dyscyplinującą z rzecznikiem. Jeśli sytuacja się powtórzy, wyciągniemy konsekwencje służbowe – powiedział i… zaatakował PiS. - Nie akceptuję takiego języka. Uważam, że nie możemy schodzić do poziomu polityków PiS – stwierdził.

Na pytanie, czy z rozmowy wynikało, że rzecznik PSL powinien przeprosić premiera Morawieckiego i poseł Pawłowicz, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że Stefaniak „zachowa się, jak trzeba”.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl