Abp Jędraszewski: Gender i wolne związki to śmieszny nonsens

Abp Marek Jędraszewski / Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

  

– To wszystko wyrasta z tej ideologii marksistowskiej, to jest tradycja sięgająca tamtych lat. (…) Dzisiaj jest podobnie pod wieloma względami, chociaż nie czyni się tego takimi metodami gwałtu i przemocy jak kiedyś, ale próbuje się indoktrynować już nawet dzieci w przedszkolach, niszcząc ich niewinność, czystość, osobistą godność – mówił abp Marek Jędraszewski.

Metropolita krakowski poświęcił Centrum ks. Władysława Bukowińskiego w Zagórniku. Abp Jędraszewski, nawiązując do postaci błogosławionego przekonywał – za Janem Pawłem II –że wiek XX jest na powrót wiekiem męczenników. Dodał, że papież w dokumencie „Tertio millennio adveniente” prosił wiernych Kościoła na całym świecie, żeby gromadzili pamiątki po swoich świętych – zwłaszcza po męczennikach.

W historii Kościoła utrwaliły się zwłaszcza pierwsze trzy wieki zmagań o to, aby chrześcijanie mogli dawać świadectwo o Chrystusie. Jak wiemy, Pan Jezus nie został przyjęty przez ludzi, został przez nich odrzucony, ale to odrzucenie nie skończyło się wcale kiedy umierał na krzyżu. Trwało także w odniesieniu do apostołów i wszystkich, którzy uwierzyli w ich świadectwo 
– opowiadał.

Przypomniał, że ostatnia fala prześladowań z początku IV wieku była tak krwawa, że wydawało się, że na dobre zniszczy chrześcijaństwo. Jak zaznaczył, Kościół żył jednak wiarą i miłością kolejnych pokoleń ludzi, którzy uwierzyli w Ewangelię. Powołał się też na badania historyków, które wskazują, że w samym XX wieku zginęło więcej męczenników za wiarę niż we wszystkich wcześniejszych wiekach. Zdaniem metropolity to wielkie prześladowanie, które wybuchło 100 lat temu w jakiejś mierze zapowiedziała Matka Boża Fatimska. To przecież zaledwie kilka tygodni po jej ostatnim objawieniu wybuchła rewolucja październikowa.

Od samego początku była zwrócona przeciwko chrześcijanom, bo chciano stworzyć nowego człowieka i nowy ład. Ta rewolucja raz objąwszy władzę doprowadziła do tego, że zaczęto systematycznie walczyć z przeszłością ludzkości i to z tą najbardziej szlachetną i piękną, naznaczoną wiarą chrześcijańską. Wiemy o postawie księdza Bukowińskiego – o tym, że może być patronem rodzin, bo chodził z domu do domu i potajemnie odprawiał msze święte wobec gromadki ludzi 
– przywołał abp Jędraszewski.

Ocenił też, że od samego początku bolszewicy chcieli uderzyć właśnie w rodzinę i w nierozerwalność małżeństwa. 

Zdawano sobie sprawę, że sukces takiej wizji człowieka i świata jest możliwy jedynie, kiedy usunie się chrześcijaństwo z powierzchni ziemi. Nasz papież przygotowując cały katolicki świat do obchodów dwutysięcznej rocznicy urodzin Pana Jezusa chciał pokazać całemu światu raz jeszcze, że prawda o człowieku to ta, którą możemy odczytać w życiu, nauczaniu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Jest to prawda, która niesie radość i nadzieję. To chciano ludziom odebrać za cenę ogromnych prześladowań 
– podkreślił.

Przekonywał też, że chrześcijaństwo przetrwało nawet najokrutniejsze prześladowania także dzięki świadkom i męczennikom, którzy oddawali swoje życie za Chrystusa i którzy pośród niebezpieczeństw i zagrożeń osobistego życia ciągle na nowo głosili ludziom nadzieję na pełnię człowieczeństwa, jaką można odkryć w Jezusie Chrystusie.

Takim bohaterem, takim świadkiem pośród prześladowań i ogromu zła był ksiądz Władysław Bukowiński, od niedawna błogosławiony świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła. Jakże ważną rzeczą jest żebyśmy pamiętali o tym, co dzięki łasce Bożej mógł zdziałać w pełni świadomie cierpiąc prześladowania, decydując się na heroiczny akt pozostania na tamtej ziemi, by nie opuścić swoich, zdając sobie sprawę, że gdyby wrócił do Polski, miałby – tak po ludzku mówiąc – łatwiej. On uważał, że tam posłał go Pan i tam musi trwać aż do końca. Tam musi także złączyć swój los z losem Chrystusa również przez to, że to ostateczne zwycięstwo przychodzi po śmierci 
– nauczał metropolita.

Zdaniem abp. Jędraszewskiego zarówno śmierć Jana Pawła II, jak i śmierć bł. ks. Władysława Bukowińskiego były czasem wielkich rekolekcji dla całego świata. 

Ksiądz Władysław Bukowiński jest w niebie, modli się za nami, oręduje i w ten sposób przyczynia się do budowy Kościoła na tamtej, nieludzkiej niegdyś ziemi, ale także i tutaj. I stąd wielka radość i wdzięczność tym, którzy przyczynili się do powstania tego domu pamięci, poświęconemu nie tylko temu, aby wspominać tę wspaniałą i świetlaną postać, związaną także z ziemią krakowską, ale także żeby czerpiąc z przykładu jego życia, budować dobrą teraźniejszość i przyszłość naszego narodu, Kościoła w naszej ojczyźnie i Europie pośród zagrożeń, które dzisiaj są 
– tłumaczył abp Jędraszewski.

Stwierdził, że głoszona dziś ideologia gender czy promowane wolne związki są „śmiesznym nonsensem”. 

To wszystko wyrasta z tej ideologii marksistowskiej, to jest tradycja sięgająca tamtych lat, tego wielkiego wydarzenia, które okazało się chyba najbardziej tragicznym wydarzeniem w dziejach ludzkości – wybuchu rewolucji, która w samych założeniach miała być rewolucją niszczącą dogłębnie wszelkie wspomnienia o Chrystusie i chrześcijaństwie. Dzisiaj jest podobnie pod wieloma względami, chociaż nie czyni się tego takimi metodami gwałtu i przemocy jak kiedyś, ale próbuje się indoktrynować już nawet dzieci w przedszkolach, niszcząc ich niewinność, czystość, osobistą godność, z czego sobie nawet częstokroć rodzice nie zdają sprawy
– przekonywał.

Nawiązał również do coraz bardziej powszechnego dzisiaj usuwania krzyży w imię tolerancji. Przypomniał, że właśnie ten symbol od samego początku związany był nierozerwalnie z pontyfikatem Jana Pawła II. Ojciec Święty mówił przecież o Chrystusie jako o kluczu, dzięki któremu człowiek może zrozumieć siebie i swoją godność. 

Dzisiaj z tym przesłaniem Jana Pawła II o Chrystusie i o krzyżu próbuje się walczyć nowymi metodami. Próbuje się znowu zrobić ziemię jałową, pustą, bez krzyża, bez nadziei. Chce się stworzyć na nowo człowieka, który jest bardziej zwierzęciem niż człowiekiem. Nie ma innej odpowiedzi na to, żeby nie ulec, niż trwać przy najpiękniejszych kartach historii Kościoła. Taką kartę zapisał także błogosławiony Władysław Bukowiński i stąd wielkość i znaczenie tego domu pamięci, ale także domu formacji 
– zaznaczył.

Dziękując wszystkim, którzy włączyli się w powstanie Centrum ks. Władysława Bukowińskiego wyraził nadzieję, że szlachetne gesty, które towarzyszyły tworzeniu tego wielkiego dzieła przyniosą wspaniałe owoce oraz że to miejsce będzie promieniowało miłością do Pana Boga i drugiego człowieka.

Podkreślał, że chrześcijanie muszą nauczyć się kochać siebie po to, żeby mogli pokochać drugiego. Dodał, że dziś robi się wszystko, żeby nawet najbardziej podstawowa, głęboka i naturalna miłość została z wyrwana z ludzkich serc. Metropolita apelował więc o odwagę i o radość, której pośród trudności dawał wyraz bł. Władysław Bukowiński. 

I stąd konieczność modlitwy o to, by trwać przy krzyżu i w ten sposób budować dobrą przyszłość tej ziemi i Kościoła w Polsce, Europie i na całym świecie 
– podsumował.

Centrum ks. W. Bukowińskiego w Zagórniku powstało z inicjatywy Stowarzyszenia „Ocalenie”. Znajduje się w nim Izba Pamięci Sługi Bożego i ośrodek szerzenia jego kultu, miejsce religijnej i duchowej odnowy, a także ośrodek patriotycznego wychowania dzieci i młodzieży. Od 3 lat odbywają się tam sympozja, spotkania patriotyczne, kursy Alpha, kursy o sakramentach czy też kursy dialogu małżeńskiego.

Ks. Bukowiński, to kapłan, Polak i patriota zasługujący na uznanie i ukazanie światu jego niezwykłej osoby, bo choć nie zginął za Polskę, lecz życie swe dla Polaków i Polski poświęcił

– piszą członkowie stowarzyszenia na stronie bukowinski.pl.

Zagórnik to miejscowość położona nieopodal Wadowic. Jest miejscem szczególnego kultu religijnego. Od lat odbywają się tam rekolekcje, a wierni modlą się spacerując stacjami Drogi Krzyżowej i Dróżkami Miłosierdzia. Na Wzgórzu Miłosierdzia stoi z kolei Jubileuszowy Krzyż Ziemi Wadowickiej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: diecezja.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Broniarz: zawieszamy strajk. Nauczyciele: to zdrada! I pytają o stracone pieniądze. WIDEO

/ PrtSc/ Twitter

  

Choć szef ZNP oświadczył dziś, że nauczyciele zawieszają swój protest, okazało się, że decyzja nie została przedyskutowana... z uczestnikami strajku. "Jestem zawiedziona, a jako grono pedagogiczne czujemy się zdradzeni do tego stopnia, że jestem gotowa rzucić legitymację ZNP. Nauczyciele stracili 3-tygodniowy dochód i pan Broniarz, jednym zdaniem, przekreśla cały nasz trud" - mówi zdesperowana nauczycielka.

Od soboty 27 kwietnia Związek Nauczycielstwa Polskiego zawiesza ogólnopolski strajk, ale go nie kończy - poinformował dzisiaj przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz.

Panie premierze Mateuszu Morawiecki, dajemy panu czas do września, czekamy na konkretne rozwiązania

- zwrócił się Broniarz do szefa rządu. [polecam:https://niezalezna.pl/269067-bdquobroniarz-do-dymisjirdquo-nauczyciele-sie-wsciekli-nikt-nie-rozmawial-z-nimi-o-zawieszeniu-strajku]

Co ciekawe, okazuje się, że nauczyciele sami również dowiedzieli się o przerwaniu strajku z briefingu prasowego Broniarza. 

Jesteśmy w szoku, ale skoro strajkowaliśmy pod sztandarem ZNP, musimy dostosować się do decyzji władz związku

- powiedzieli poznańscy nauczyciele, zrzeszeni w Międzyszkolnym Komitecie Strajkowym. [polecam:https://niezalezna.pl/269065-to-o-broniarzu-malowal-na-twarzy-barwy-wojenne-po-czym-de-facto-podkulil-ogon]

A głosy niezadowolenia nie milkną. W sieci pojawił się film z konferencji prasowej, na której członek ZNP z Poznania, nauczycielka, deklaruje gotowość do... rzucenia legitymacją związku.

Jestem zawiedziona, czujemy się zdradzeni, do tego stopnia, że jestem gotowa rzucić legitymację ZNP. Nauczyciele stracili 3-tygodniowy dochód, i pan Broniarz, jednym zdaniem, przekreśla cały nasz trud. Nie zgadzamy się, strajkujemy dalej!

- mówi.

Zobaczcie sami:

Prezydium Zarządu Krajowego Wolnego Związku Zawodowego "Solidarność-Oświata" podjęło w czwartek wieczorem decyzję o zawieszeniu strajku nauczycieli w sobotę 27 kwietnia.

Wolny Związek Zawodowy "Solidarność - Oświata" jest organizacją członkowską Forum Związków Zawodowych. Prezydium zarządu związku podjęło taką decyzję podczas wieczornego posiedzenia w Bydgoszczy.

"Nie chcemy rozbijać jedności związków. Prowadzenie strajku ogólnopolskiego jako jeden jedyny związek - nie ma sensu. Trzeba przemyśleć strategię działania. Strajk nie jest zakończony, a zawieszony"

- powiedział przewodniczący WZZ Sławomir Wittkowicz.


Od 8 kwietnia trwa ogólnopolski strajk nauczycieli zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności. W środę przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Morawiecki zapowiedział nowelizację ustawy Prawo oświatowe. Przewiduje ona, że w szkołach, w których rady pedagogiczne nie podejmą decyzji o dopuszczeniu uczniów do matury, prawo takie będzie przysługiwać dyrektorowi szkoły, a w szczególnych przypadkach – organowi prowadzącemu, który wyznaczy nauczyciela do klasyfikacji uczniów. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl